25 Kwietnia 2026, 18:34:25 czas Polski

Autor Wątek: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.  (Przeczytany 16796 razy)

sgt_raffie

  • Gość
Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« dnia: 08 Marca 2016, 18:11:14 czas Polski »
Czołem Panie i Panowie
Tak jak wczoraj wspominałem na chacie udało mi się dziś kupić moją pierwszą pilarkę stołową. Po dłuższych przemyśleniach z dwóch dostępnych po okazyjnej cenie wybrałem DMMA 35 z 1984 r. Kupiona maszyna do marca zeszłego roku była w ciągłym użyciu, a od czasu wymiany sprzętu na zakładzie stała pod plandeką. Niestety, spowodowało to powierzchniowa korozję na stole, prowadnicy przykładnicy i w podobnych miejscach. Przed "zmagazynowaniem" wnętrze maszyny zostało wyczyszczone i zakonserwowane. Zanim zacznę z niej korzystać konieczne jest wspomniane "odświeżenie" maszyny i to postaram się opisywać w tym wątku. Na początek parę zdjęć. Wybaczcie jakość ale robione telefonem po zrzuceniu piły z lawety. Lepsze zdjęcia wraz z początkiem prac.
I pytanie. Czy ktoś z Was ma może jakąkolwiek dokumentacje techniczną (instrukcję/dane) dla tej piły? Niby nie potrzebne ale wolę przeglądnąć.

Na początek, ze względu na miejsce w garażu, trzeba będzie zamontować jakieś kółka a potem postaram się ściągnąć blat, wyczyścić i przeglądnąć mechanizmy wewnątrz. Czyszczenie blatu, prowadnic później. A na końcu, być może malowanie ;).

Wiem, że jest to nietypowy wybór jak na pierwsza pilarkę ale grzechem by było przepuścić taka okazje. Niestety nie ma wózka formatowego ale jak na razie nie przewiduję jego użycia. Były właściciel obiecał, że poszuka. Wszelkie podpowiedzi, komentarze mile widziane bo jak z szeroko pojętą mechaniką radzę sobie całkiem nieźle to temat maszyn stolarskich jest mi obcy.


sgt_raffie

  • Gość
Odp: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Marca 2016, 19:57:08 czas Polski »
Postępy są - co prawda niewielkie jak na dwa dni ale brak czasu.
Po pierwsze i najważniejsze - zmieniona wtyczka z 5 pinowej na 4 pinową i DZIAŁA ;D. Wielkie dzięki za pomoc dla k. Nabucha - wytłumaczył jak głupiemu (bo elektrycznie taki jestem) co gdzie podłączyć. Co prawda mieliśmy zagwozdkę bo ktos puścił fazę nie tym kolorem kabla co trzeba ale to detal.
Winowajca zamieszania:


Blat zdjęty, środek wyczyszczony z wieloletniego pyłu. Po oczyszczeniu i przesmarowaniu (mądre te kalamitki wyprowadzone na obudowę) do pochylenia tarczy nie trzeba już Pudziana - sam dałem radę.
Piła bez blatu, jak by ktoś chciał zobaczyć:



Podnoszenie tarczy na razie idzie opornie ale odkryłem zerwany wężyk do kalamitki obsługującej przekładnie podnoszenia tarczy. Wężyk naprawiony, po przesmarowaniu chodzi lepiej.
Ktoś już tam próbował grzebać bo docisk odkręcony:


Zacząłem też robić wózek pod piłę - niestety z racji wielkości garażu muszę mieć możliwość wturlania jej pod ścianę.
Materiał to profil 100x40x3, kółka wytrzymałość ponoć 150kg każde więc powinny wystarczyć. Otwory pod kółka nagwintowane. Na razie schnie podkład:



Z ciekawostek okazuje się, że zamiast  hamulca nożnego założony jest elektromagnetyczny (linka od nożnego zdjęta)


Nabuch - zdjęcie poniższe przedstawia panel przedni z zaznaczonym miejscem dokąd idzie nasz tajemniczy, niepodłączony przewód w skrzynce. To jest włącznik piły. Sory za jakość ale robione ogórkiem ;). Jeśli masz jakiś pomysł to byłbym wdzięczny za sugestię.


I jeszcze zdjęcie agregatu tak jak pisałeś. Na kołach pasowych rdza powierzchowna, zejdzie bez problemu.



Jutro w planach montaż wózka i dalsze czyszczenie.
« Ostatnia zmiana: 10 Marca 2016, 20:01:15 czas Polski wysłana przez sgt_raffie »

Offline Arek15

Odp: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« Odpowiedź #2 dnia: 10 Marca 2016, 21:04:46 czas Polski »
fajna sprawa, sledze wątek bacznie bo w planach tuning pilarko frezarki jaroma:)

Offline Morświn

Odp: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« Odpowiedź #3 dnia: 10 Marca 2016, 22:02:29 czas Polski »
Fajna maszyna:)
Gratuluje zakupu i czekam na efekt koncowy bo sam lubie odnawiac takie zabawki:D

Offline Mack

Odp: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« Odpowiedź #4 dnia: 10 Marca 2016, 22:27:10 czas Polski »
patrze na nią z sentymentem, bo urodziłem się w tym miasteczku i 18 lat temu miałem tam praktyki, żałuję, bo mogłem na legalu wynieść trochę dokumentacji tzw. instrukcji obsługi i montażu do różnych modeli, ale w głowie wtedy co innego było. do dnia dzisiejszego zachowały mi sie takie instrukcje od DYMA-8  i DYMB-8. I ztego co kojarze t tam nie było takich upgrade w postaci hamulca ;)

Marcin M

  • Gość
Odp: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« Odpowiedź #5 dnia: 10 Marca 2016, 22:51:49 czas Polski »
Fajnie to wygląda. Widzę, że masz sporo zardzewiałych elementów. Są takie preparaty, do których wsadza się zardzewiały element i po kąpieli wychodzi jak nowy. Może koledzy coś podpowiedzą, bo wiem że takie odrdzewiacze istnieją i mogą ci się przydać.

Offline Arek15

Odp: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« Odpowiedź #6 dnia: 10 Marca 2016, 22:58:48 czas Polski »
ocet daje rade- potem przetrzeć zdzierakiem do garnków i żelazo jak nowe

sgt_raffie

  • Gość
Odp: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« Odpowiedź #7 dnia: 10 Marca 2016, 23:05:09 czas Polski »
Mhm, taki jest plan. Do odrdzewiania używam preparatów Bilt Hamber Deox i Deox Gel - dla mnie nie do pobicia. Uzywamy ich przy remontach samochodów. Jak mi dobrze pójdzie z montażem wózka jutro to właśnie zardzewiałymi elementami mam zamiar się zająć. Całe szczęści to jest głównie rdza powierzchniowa więc jedna warstwa żelu, szczotka druciana i będzie super.
Dzięki za rady.

Marcin M

  • Gość
Odp: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« Odpowiedź #8 dnia: 11 Marca 2016, 16:57:50 czas Polski »
To fajnie, że masz sprawdzone preparaty :) Najgorzej, jak się już wżery porobią od rdzy. Czekam na więcej. Jakim smarem będziesz smarował?

sgt_raffie

  • Gość
Odp: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« Odpowiedź #9 dnia: 11 Marca 2016, 18:06:25 czas Polski »
O smarach na razie nie myślałem. Na razie mam kolejną zagadkę. Silnik zdaje się był wymieniony na większy bo nie da się dojść do pełnych 45 stopni - brak miejsca w korpusie i wadzi silnikiem. Wygląda na to, że będę musiał wyciąć dziurę w obudowie :o

sgt_raffie

  • Gość
Odp: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« Odpowiedź #10 dnia: 15 Marca 2016, 20:51:19 czas Polski »
Małe uaktualnienie - niestety brak zdjęć. Wygląda na to, że będę musiał rozłożyć cały mechanizm podnoszenia/pochylania tarczy. Coś jest nie halo ze ślimacznicą odpowiadająca za wysokość tarczy. Mam nadzieję, że jest po prostu zabrudzona ale bez wyciągnięcia nie będę wiedział a nie mam ochoty szarpać tym nadmiernie. A bez rozłożenia tego na czynniki pierwszę nie jestem w stanie jej wyciągnąć :(. Plus jest taki, że przy okazji wyczyszczę WSZYSTKO, minusem jest czas potrzebny na operację - w pn zacząłem nową pracę i z czasem będzie słabo. Następnym razem (pewnie po weekendzie) zdjęcia rozłożonego mechanizmu.

sgt_raffie

  • Gość
Odp: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« Odpowiedź #11 dnia: 21 Marca 2016, 21:20:42 czas Polski »
No i w końcu ciąg dalszy nastąpił. Nic spektakularnego ale powoli toczę kulkę ;).

Z paru powodów (o najważniejszym za chwilę) zdecydowałem się na całkowitę rozłożenie pilarki. Dużo prostsze będzie przeczyszczenie i zakonserwowanie całości jeśli będzie w kawałkach. Tutaj widok całego mechanizmu przygotowanego do wyjęcia. Najpierw wyjedzie wałek, potem cała reszta. Na szczęście konstruktorzy maszyny się popisali i po odkręceniu paru śrub po obu stronach obudowy cała konstrukcja, razem z obrotowymi "czopami" (dobry termin??) wyjeżdża do góry. Trzeba tylko odpiąć agregat od przewodów. Na zdjęciu wałek przygotowany do demontażu, pościągane paski itd



A teraz clue dzisiejszego grzebania. Odkryłem dlaczego regulacja wysokości tarczy nie współpracuje. Popatrzcie na to:

Tak, to jest tłok prowadzący podzespół wałka. Mam nadzieję, że uda się uratować gładź na tyle, żeby całość działała. Wszystko pokryte było taką ilością pyłu, że na początku nie uznałem tego za część ruchomą i głowiłem się, jak ma działać ta regulacja wysokości.

I udało się dobrać do obudowy wentylatora agregatu. Będę musiał coś tu pokombinować albo ciąć korpus żeby uzyskać pełne 45 stopni.


Wiem, że idzie powoli ale na razie brak czasu. W weekend, zamiast robić z piłą zabrałem się za porządki w garażu i zeszła na tym cała niedziela.
Ciąg dalszy nastąpi wkrótce..

Marcin M

  • Gość
Odp: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« Odpowiedź #12 dnia: 22 Marca 2016, 00:37:11 czas Polski »
Nie ważne powoli - ważne, że dokładnie :)

Offline przemoprzem

Odp: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« Odpowiedź #13 dnia: 22 Marca 2016, 08:45:38 czas Polski »
To ja mam serię konkretnych pytań:
1. Jaka moc silnika? Chyba 4 kW 2800 obrotów/min? 
2. Paski klinowe 3 szt - rozmiar (B) 17 mm?
3. Jaka średnica zewnętrzna mniejszych kół pasowych?
4. Jaka średnica kołnierzy/talerzy dociskowych tarcz?
5. Jakie łożyska są w wałku?
6. Jaka tarcza wchodzi i jaki maksymalny zakres cięcia?
7. Jaka jest średnica wewnętrzna i zewnętrzna tego półksiężyca po którym pochyla się agregat pilarki? Czy on tylko "wisi" na ramie czy jest trzymany od góry i od dołu? Potrzebuję +/- wymiarów bo będę dawał tokarzowi do wytoczenia takie półksiężyce i nie wiem jaki wymiar dać. 

Na początek chyba tyle  ;D

sgt_raffie

  • Gość
Odp: Rema DMMA 35 - "odświeżenie" urządzenia.
« Odpowiedź #14 dnia: 22 Marca 2016, 21:26:11 czas Polski »
@przemoprzem:
1. Seryjnie jest 4.2 kW, tutaj - zerknij sobie dalej w tym poście ;)
2. Paski są 4, kodu rozmiaru Ci nie podam, szerokie na 12mm, wysokie na 9
3. 85mm
4. 100mm
5. Nie wiem jeszcze
6. tarcza 350, zakresów cięcia poza katalogowymi z netu nie znam (nie ciąłem nią jeszcze :( )
7. masz szybki rysunek (pomiary robione do "gładzi" tych półksiężyców. BTW, pytanie do sprytnych - jak ten tym zawiasu się po polsku nazywa?? Po angielsku to trunion - i od razu wiadomo o co chodzi..



Historii ciąg dalszy. Dziś znowu dzielne, chińskie go-pro stanęło na wysokości zadania. Opisów mało, parę zdjęć na zachętę. A na końcu niespodzianka...

Wałek hop. Jednak samochodowe narzędzia przydają się nie tylko do samochodów:


I mechanizm też hop. Bez podnośnika silnika raczej bym nie dał rady bo waży to od cholery:


Parę miłych słów o projektantach. Patent z odkręcanymi "półksiężycami" jest super. 16 śrubek i można bez problemu wyjąć cały mechanizm. Oczywiście ostatnia śrubka okazała się być obrobiona:


Przestrzeń widzę..przestrzeń ;)


No i zabrałem się za agregat - ciekawe ile lat pyłu tu jest:


Ramie, na którym wisi wałek:


Tarcza nie porusza się w pionie z paru powodów. Po pierwsze pręt gwintowany jest totalnie unieruchomiony w tym "wózku":


Po drugie tłok zapieczony jest jak na razie "na amen". Podejrzewam, że będzie potrzebna prasa:


I tyle z mojego porządku :(


A teraz wspomniana niespodzianka. Fotka tabliczki znamionowej agregatu tej piły. Nic dziwnego, że się nie do końca mieścił...
:o
Tak, to jest 7,5 kW. Chyba będę musiał go zmienić bo domowa instalacja raczej tego nie uciągnie.

Jutro planuje wyciągnąć agregat i zabrać się za czyszczenie elementów. Co się będzie dało idzie do piaskowania, co się nie będzie dało to wyczyszczę w domu. Teraz mam wielki dylemat - na jaki kolor pomalować korpus ;). Seryjna zieleń odpada - ohydny kolor..