No jest to argument. Przyznaję.
Nie mniej stanie przy zlewie z szafką na wysokości oczu i ścianą z płytek nie wpływa pozytywnie na samopoczucie.
Wbrew pozorom sporo czasu spędza się przy zlewie, szczególnie jak nie ma zmywarki.
Mając przestrzeń wokół głowy, światło i (mam nadzieję u każdego) fajny widok z okna, choćby na niebo - dużo lepiej się czujemy.
A ważne to jeśli nasze "białogłowy" sporo czasu spędzją w kuchni. Pozytywnie to wpływa na ich samopoczucie i nastrój, a to z kolei przekłada się BEZPOŚREDNIO na relacje rodzinne, w tym z nami, chłopami. Nikt chyba nie chce mieć sfrustrowanej gotowaniem i strzelającej piorunami drugiej połowy?
Pozatym kapiąca i odparowana woda z ociekacza pozostawia osad, co wymaga ciągłego czyszczenia zlewu z kamienia.
To takie moje argumanty.