Jak pływałem pracowałem w maszynie, jak był sztorm i marynarze nie mieli co robić, to przychodzili malować do maszyny.
Niektórzy byli tak zamyśleni przy tej robocie, że malowali jednym ciągiem.
Potem jak szedłem zobaczyć efekty ich pracy to ręce opadały

Zamalowane kontakty i włączniki, zamalowane dławice zaworów, tabliczki znamionowe na silnikach itp masakra normalnie bez pojęcia
