Słuchajta Panie i Panowie.
otóż dzisiaj sobie strugam deseczkę na wyrówniarce (Bernardo pt250) i nagle huk i iskry, szybko wyłączyłem maszynę i myślę co się stało.
Po chwili doszło do mnie że to musi być ze "skrzynki" z paskami i napędem posuwu. Więc odkręciłem obudowę a tam luźno wypadły dwie śrubki które powinny być przed kołem pasowym na wałku, podkładka ze śrubką (nie wiem sam skąd). Dodatkowo okazało się że śruba chyba od osłony łożyska wykręciła się i przytarła o koło pasowy na wałku delikatnie raniąc pasek i koło. I tu pytanie czy to moja wina? W instrukcji jest min.:
"Co miesiąc sprawdzać napięcie pasów klinowych i w razie potrzeby je napiąć. Zwrócić uwagę, żeby pasy klinowe
znajdowały się względem siebie równolegle."
"2.Gwarancja obejmuje usuwanie wszelkich wad, które zakłócają prawidłową pracę maszyny."
"4.Rękojmia i gwarancja wygasają w przypadku, jeśli przedmiot zakupu został zmieniony przez osoby
trzecie albo przez montaż części obcego pochodzenia i jeśli powstałe uszkodzenia mają związek
przyczynowo-skutkowy z dokonaną zmianą. Rękojmia i gwarancja wygasają również przy
nieprzestrzeganiu przepisów zakładu dostawczego o obchodzeniu się z przedmiotem zakupu oraz jego
konserwacją. Wyłączone są również uszkodzenia powstałe wskutek niewłaściwego lub niedbałego obchodzenia się [z przedmiotem zakupu]."
I jak sadzicie może to być uznane jako moje "niedbałe obchodzenie się z przedmiotem zakupu"?
No przyznam ze po rozpakowaniu tam już nie zaglądałem bo przestrugałem może z 15 desek. od kiedy ją mam (koniec sierpnia), i nie sądziłem że tak szybko tam się to poluzuje.
I tak napisze do nich w poniedziałek ale chciałem wiedzieć co wy o tym sądzicie?