Mielismy wczoraj na montaż jechać - plac zabaw...
W czwartek o 18 (jak juz prawie auto zapakowane) zadzwoniła pani architekt, bo jej się nagle przypomniało, że teren nie przygotowany ....

A od poniedziałku wydzwaniała, dopytując, czy na pewno się wyrobimy, bo ona już czeka ....
Miała szczęście, że sie osobiście u mnie nie zjawiła ....