Cześć kilka uwag którymi mogę sie z Tobą podzielić także jako amator.
-Na klejonkę masz za mało ścisków , widać ,że deski nie przylegają do siebie z wysokości .(nie przejmuj się mnie tak też ostatnio wyszło też mam ich za mało) Trzeba więcej poprzeczek i mocne ściski od góry . Najlepiej zrób sobie ściski na profilach dzięki czemu odzyskasz więcej dużych mocnych ścisków(które posiadasz) do ściskania od góry . Tutaj masz przykład ostatnio wykonywanych. Na forum jest kilka tematów.
http://forum.domidrewno.pl/sam'y/prasa-sciski-stalowe-na-srubie-trapezowej/Co do docinania ramki do blatu to 2 opcje:
-blat który nie jest prostokątem (tylko rombem ) i nie zamkniesz go w ramach docinanych na 45st
-krzywo docięte elementy . Czym docinałeś listwy ? Jeżeli na pilarce stołowej możesz dorobić sobie specjalne sanki wpuszczane w rowki blatu dedykowane do docinania pod kątem 45st. Lepiej docinać na kilka podejść . Teraz pozostaje szpachla do drewna ale niestety już to widać.
Ja staram się unikać papieru poniżej 60 . Później trzeba włożyć dużo pracy żeby to wyszlifować . Zostają po lakierowaniu niezbyt efektowne kółka . Wodowanie jak już pisał Tomek to podstawa -sam się na to naciąłem .
Pisałeś że nie mogłeś zmieścić desek na heblarce w celu obróbki płaszczyzny . Ja zawsze docinam maksymalnie na szerokość heblarki tak żeby uzyskać ładne powierzchnie przed klejeniem .Jak wszystko zrobisz dobrze po klejeniu powinieneś uzyskać ładną powierzchnię bo jeżeli nie to czeka walka ....dużo pracy , zadzieranie włosów jak masz nie zachowane ułożenie słojów w jednym kierunku ....brrr. Pozdrawiam i powodzenia