04 Maja 2026, 02:25:03 czas Polski

Autor Wątek: Szkodnik w drewnie  (Przeczytany 8548 razy)

Offline Yszty

Szkodnik w drewnie
« dnia: 23 Października 2013, 22:18:06 czas Polski »
Witam!
 

      Mam zabytkowe meble w spadku z początku XX wieku. Zabrałem się za ich odnawianie i zauważyłem że niektóre elementy zaatakował chyba kornik. Zastanawiam się jak się go pozbyć. Słyszałem o różnych opryskach i środkach które wstrzykuje się w otwory wybrane przez insekty. Ma ktoś jakieś pomysły?
Wolałbym zachować oryginalne drewno i nie dorabiać nowych elementów bo z szafy zostaną tylko dębowe fragmenty ;D

Offline Jakub

Odp: Szkodnik w drewnie
« Odpowiedź #1 dnia: 23 Października 2013, 22:29:05 czas Polski »
 
kornik

Powiem tak: to na mur beton nie jest kornik bo kornik zjada tylko żywe drewno a właściwie to drzewo. Drewnojady które przyatakowały Twój zabytek to najpewniej spuszczel (dziwna nazwa, nie? ;D ) lub kołatek. Ten drugi bardziej prawdopodobny. Jeśli chodzi o sposoby walki to jakiś środek na nie np. http://allegro.pl/owadobojczy-preparat-hylotox-zabezpieczenie-drewna-i3603641253.html zapodajesz strzykawką w każdy otwór i albo od razu szpachlujesz otworek, albo po zaaplikowaniu zawijasz wszystko szczelnie strechem żeby się gazowały. Mam jeszcze taki pomysł, ale nie sprawdzony i czysto teoretyczny ale powinien działać, otóż myślę, że jak poczekasz na takie mrozy około -20 i wystawisz na 2-3 mroźne nocki ten mebel to powinno te szkodniki killić. Ale może błądzę...
Pozdrawiam Jakub.

Offline robson

Odp: Szkodnik w drewnie
« Odpowiedź #2 dnia: 23 Października 2013, 22:47:19 czas Polski »
może zerknij na to:  http://www.markom.biz.pl/szkodniki.html 

i dopasuj swojego szkodnika
« Ostatnia zmiana: 23 Października 2013, 22:49:58 czas Polski wysłana przez robson »

Offline krzyś48

Odp: Szkodnik w drewnie
« Odpowiedź #3 dnia: 24 Października 2013, 06:32:28 czas Polski »
killić
Nie to żebym się czepiał ale  ::) chciałbym zaproponować choć nie śmiało taki słownik pojęć stolarskich czyli co jak się nazywa zapytacie dla kogo a choćby dla mnie i rzeszy młodych stolarzy hobbistów ;) co koledzy na to?
A na tego robaka to w sieci widziałem jak traktuje się go mikrofalą(jakaś nowa metoda)

mily68

  • Gość
Odp: Szkodnik w drewnie
« Odpowiedź #4 dnia: 24 Października 2013, 08:24:28 czas Polski »
No nie wiem czy autor wątku dostanie gdzieś taką dużą mikrofalówkę? (może w Tesco - ale cała szafa może nie wejść...)

Offline Paweł 46

Odp: Szkodnik w drewnie
« Odpowiedź #5 dnia: 24 Października 2013, 10:25:38 czas Polski »
Ja spuszeli z domu na działce pozbywam się tak.
Czekam na upalny dzień.
Kupuje ten preparat HYLOTOX co poleca Jakub, spryskuje całą wierzbę dachową i wszystkie miejsca gdzie mogą być spuszczele.
Potem wstawiam nagrzewnice i wszystkie farelki jakie mam w domu.
Przez kilka godzin rozgrzewam dom na max. najlepiej do 40-50 stopni C
Potem wietrzę i zamiatam martwe spuszczele, po takiej akcji mam na 2lata spokój.
Niestety plaga powraca średnio co 3lata :(
Wbity wkręt trzyma lepiej jak wkręcony gwóźdź :)
Nic na siłę, wszystko młotkiem.

Offline Jakub

Odp: Szkodnik w drewnie
« Odpowiedź #6 dnia: 24 Października 2013, 10:30:10 czas Polski »
killić

To nie żadne słowo stolarskie, tylko takie spolszczenie:  kill - z ang. zabijać, a po Polsku killić :D Zobacz to: Kilerów 2 cz.2 - najlepsze sceny

Od 1:13 :D
Pozdrawiam Jakub.

Offline krzyś48

Odp: Szkodnik w drewnie
« Odpowiedź #7 dnia: 24 Października 2013, 11:22:48 czas Polski »
Stolarskie  nie stolarskie podobno mamy pisać po polsku !  ;) ale już dawno miałem poruszyć temat pojęć  :) fachowcy stolarze to czasami slangiem rozmawiają i rozumieją się jak małżeństwo z 25 l stażem a my marni didowcy to wuj gogle zostaje. :-\ nie to żebym narzekał :P

no to z innej beczki - tu mały horror właścicieli domków jednorodzinnych

  Ukryte Drewnojady DDD

a tu :) szafa nie wejdzie ale jak jest ktoś w szafie to tego zabiegu nie wytrzyma ;D

http://www.youtube.com/watch?v=RE30oCmQw4s#t=33

Zwalczanie szkodników metodą termiczną - mikrofalowy system SAURUS

Offline robson

Odp: Szkodnik w drewnie
« Odpowiedź #8 dnia: 24 Października 2013, 11:36:02 czas Polski »
Ja spuszeli z domu na działce pozbywam się tak.

Masz dobry i z tego co piszesz skuteczny sposób na pozbycie się spuszczeli  :) tyle że one żerują tylko w iglastych gatunkach :)

Offline Yszty

Odp: Szkodnik w drewnie
« Odpowiedź #9 dnia: 24 Października 2013, 20:23:28 czas Polski »
Dziękuje wszystkim za szybkie odpowiedzi i rady jak ogarnę szafę to dam znać o efektach.

Offline MarcinW

Odp: Szkodnik w drewnie
« Odpowiedź #10 dnia: 24 Października 2013, 23:15:03 czas Polski »
takie mrozy około -20 i wystawisz na 2-3 mroźne nocki ten mebel
szkodniki może i wygina w takich mrozach. A co z reszta mebla? Jak taki mróz wpłynie na materiał, połaczenia, itp? Ja bym sie chyba bał że to może przynieść więcej szkód niż dobrego. Ale tak jak napisałeś -  rozwazania czysto teoretyczne :D

Offline Jakub

Odp: Szkodnik w drewnie
« Odpowiedź #11 dnia: 24 Października 2013, 23:18:36 czas Polski »
Taki mróz nic nie zrobi meblowi ponieważ w taką pogodę jest niska wilgotność. Niska temperatura będzie bezpieczna dla mebla z mieszkania, co innego dla drewna wilgotnego.
Pozdrawiam Jakub.

Offline MarcinW

Odp: Szkodnik w drewnie
« Odpowiedź #12 dnia: 24 Października 2013, 23:23:51 czas Polski »
Zgadza się - jesli będzie w miare sucho to OK dla mebla. Zwykle przy -20 jest dosyć sucho. Także cos w tym może byc. A co z trwalością połaczeń czy pokryciem? MYślisz że nie "oberwą" zbyt od takiego mrozu?

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5609
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Szkodnik w drewnie
« Odpowiedź #13 dnia: 24 Października 2013, 23:26:50 czas Polski »
Mróz - to oczym rozmawiają drewnojady w więźbie  strychowej (  nie ocieplonej ) w zimie? :D

Offline Jakub

Odp: Szkodnik w drewnie
« Odpowiedź #14 dnia: 25 Października 2013, 00:13:03 czas Polski »
No tak tylko, że drewno jest świetnym izolatorem, a więźba ma przekroje dość słuszne więc pewnie na wskroś nie przemarznie. Dobra, żeby nie owijać w bawełnę, mnie się ten sposób udał, ale to była tylko stara skrzynka/etui z buku. Była polakierowana, nie wiem czym, gróbość elementu chyba 15 mm, leżała kilka mroźnych dni i nocy. Szkodnik został zgładzony w każdym razie, ale było to na małą skalę, to znaczy kilka otworów, we wstępnej fazie żerowiska. Tyle mogę o tym powiedzieć.
Pozdrawiam Jakub.