Będę budował stolik. Sosnowy z blatem jesionowym albo dębowym. Sosna malowana. W wersji prostej - bez szuflady i z opcją "na wypasie" czyli z szufladą. Całość będzie wykonana zgodnie z całą wiedzą na temat tradycyjnego stolarstwa jaką aktualnie posiadam czyli połączenia gniazdowe, odpowiedni dobór tarcicy w zależności od elementu mebla, wymiarowanie i wykończenie. To będzie fotorelacja z budowy prototypu. I teraz założenia co do narzędzi:
- 1 strug (w wersji bez szuflady, do wersji z szufladą będzie potrzebny wpustnik)
- piły i dłuta marketowe
- żadnych starych narzędzi - wszystko dostępne dla normalnego zjadacza chleba
- 1 ścisk
- żadnych Shaptonów, kamieni wodncych, diamentów i Tormeków - 1 kamień olejowy
Zacząłem już kompletować narzędzia. Pomijając oczywiście wkrętarkę (byle jaką, może być najtańsza wiertarka) najdroższym jednostkowo narzędziem będzie oczywiście strug. Bez zastanowienia wybrałem równiak Stanleya z dodatkowym nożem. Dłuta Irwina - 2 szt.
Porównałem nowego Stanleya (najtańsza wersja z rączkami z tworzywa) z moim starym (ok. 50-cio letnim) - nie ma większej różnicy.
Nic nie równałem, nie szlifowałem stopy, po wyciągnięciu z pudełka obejrzałem i zająłem się przygotowaniem noża i odchylaka. Wszystko na kamieniu olejowym Nortona (ok. 80 zł) - to zajęło ok 30 min. Jeden nóż zaostrzony w większy łuk drugi zostawiam na póżniej - przygotuję go trochę inaczej - tak jak do gładzika.

Po 30 minutach strugałem dębinę we wszystkich płaszczyznach - wzdłuż

Oraz od czoła


Na temat dłut Irwina mogę tylko powiedzieć, że są świetne - i wcale nie jestem zaskoczony. Irwin wykupił firmę Marples (legendarna brytyjska marka) a te konkretnie wyglądają na kontynuację świetnej serii Splitproof. Wspaniale współpracują z kamieniem olejowym Nortona - są bardziej miękkie od np. Narexów co niekoniecznie jest wadą. Pobijane nylonowym pobijakiem bardzo fajnie przekazują energię. Np. Narexy są "głuche". Czuć, że dużo energii pochłaniają rączki. Jedyny problem dostrzegam w piłach. Jeszcze nie wybrałem konkretnych modeli ale moje Lerua Merlę jest dość dobrze zaopatrzone.
PS. Nikt mnie nie sponsoruje, nie mam zamiaru się popisywać. Chodzi tylko o rzemiosło, bez romantycznej otoczki. Budujemy stół bez żadnej ściemy ale i bez żadnych skrótów. Krok po kroku. Dobry pomysł?