Wszelkie prace stolarskie wstrzymane - trwa remont pomieszczeń nowej pracowni. Opowiem trochę o miejscu w którym stacjonujemy - cały budynek należy do lecznicy dla zwierząt a w miejscu które urządzamy na nasze potrzeby była...obora

Stąd nazwa pracowni - "O'BORZE"

Budynek jest leciwy i klimatyczny. Krów już dawno nie ma ale próbujemy temu miejscu przywrócić trochę "oborzanych" klimatów. Ceglane ściany, wszystkie oryginalne elementy wyposażenia staramy się uratować w miarę potrzeby - o ile mają klimat oczywiście.

W tym pomieszczeniu będzie pracownia mojej żony - Małgorzaty. Małgorzata piecze pierniczki ozdobne i możecie znaleźć ją tutaj
https://www.facebook.com/GosiaGiergasz/ - prośba do prawdziwych facetów (wszystkich na tym forum) - nie klikajcie w linka bo ilość słodyczy jest powalająca...kwiatuszki, króliczki i serduszka...a gdzie siekiery, noże i silniki V8 ja się pytam? Muszę poważnie porozmawiać z żoną...
Oprócz pracowni Małgorzaty będzie to pomieszczenie spotkań przy stole (którego jeszcze nie zrobiłem).

Będą ceglane klimaty...

Jutro zaczynamy prace nad instalacją el. - wszystko czarnymi przewodami natynkowo - jak w prawdziwej oborze!
A to moje największe odkrycie - stary, żeliwny grzejnik pokryty wieloma warstwami farby olejnej - opukany, oczyszczony i odpowiednio postarzony w stylu 5m2 ;-)


Śliczny stary mosiądz. Będzie ozdobą na tle białych ścian.
Pod sufitem biegnie plątanina starej instalacji wentylacyjne - uroczej. Będzie pomalowana na czarny mat i będzie genialna. Każdego wieczoru nie mogę się doczekać następnego dnia - będzie też kącik dla dzieciaków - co by miały gdzie lekcje odrabiać jak rodzice będą pracować. Snujemy wiele planów na przyszłość - być może jakieś mikrowarsztaty albo spotkania. Chcemy też aby było to miejsce w którym będzie można nagrywać materiały video. Moja osobista pracownia i tak już się powoli zamienia w studio fotograficzne - jakoś tak wyszło...a najlepsze jest, że mieszkamy dosłownie "przez drogę". Nawet tramwaje mamy.