18 Maja 2026, 16:14:06 czas Polski

Autor Wątek: Nowy start  (Przeczytany 9718 razy)

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7726
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Nowy start
« Odpowiedź #30 dnia: 18 Maja 2016, 16:40:46 czas Polski »
I tu naszej zadanie, klientow.
Powinnismy wybierac solidnych wykonawców.
Wiem że niewielu ich jest bo wielu wyjechaalo, ale trzeba próbować.
Jeszcze wiele się musi zmienić w kulturze pracy i szacunku do klienta.
Zmieni się to diametralnie jak zaczniemy wracać do kraju.
Na zachodzie jednak inaczej się podchodzi do klienta.
Ja bym sobie nigdy nie pozwolił na kometarze tego typu jakie ty miałeś.
Zrąbałem robotę to płacę za błędy. Proste.

Offline krzyś48

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #31 dnia: 18 Maja 2016, 20:27:48 czas Polski »
Po pierwsze to nie ma racji Krzys48 ze kable moze wymienić każdy.

A kable to panowie każdy może położyć, najważniejsze żeby nie uszkodzić izolacji,a fachowiec podłączy.

Powiem że zgłupiałem a gdzież to racji nie mam :o
Dlaczego to fizyczny nie może kopać dołka od słupka do rozdzielni i wrzucić kabel tak jak mu każę albo wykuć rowek w ścianie i także przymocować(przygotować do tynku)lub w osłonie na uchwytach.
Łączy fachowiec z uprawnieniami a jak bym chciał to podpisuję umowę z gospodarzem że mi pomaga i pomniejszam swoje wynagrodzenie.
I co sugerujecie że jak robię po pracy dorabiając to robię na odp...
Jeśli ktoś chce wymienić tak zw.(pion) to często jest praktykowane że się dogaduje z człowiekiem z rejonu energetycznego i FACHOWIEC wymienia .Koszt takiej wymiany jest dużo niższy ,i co sugerujecie że że gorzej zrobione,a przynajmniej tak odczułem po wpisach.A w zasadzie to jak spojrzeć człowiekowi w oczy ,rozpijając flaszkę przy grillu.
Chyba że chodzi wam o przysłowiowych partaczy,ale to w każdym zawodzie występują.
A swoją drogą to dobra rada.  Jak juz ktos wam wymienia kabel to podpisać umowę i zawrzec w niej ze wykonawca dostarcza materiał
A dlaczego to wykonawca ma dostarczać materiał ???
Może zleceniodawca sam kupi sobie materiał taki jaki chce  a w razie  wad ukrytych materiału ,będzie ścigał sklep,hurtownie albo fabrykę kabli  :P

Offline 91az

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #32 dnia: 18 Maja 2016, 20:44:13 czas Polski »
A dlaczego to wykonawca ma dostarczać materiał ???

Z prostego powodu: żeby wykonawca wziął odpowiedzialność za całokształt swojej pracy w tym jakość materiałów z których wykonuje instalację. W końcu to on ma wiedzieć co należy zrobić i w jaki sposób, oraz jak dobrać materiały, ażeby nie narazić kogoś na utratę zdrowia (instalacja elektryczna). W ten sposób jest jedna osoba odpowiedzialna za wynik, a nie 16 z których nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności za ew. nieszczęście (elektryk: przewody były felerne, hurtownia: elektryk był do kitu, producent: jesteśmy najlepsi i nic się nie stało).

Zbyt piękne: prawda, ale jak się raz sparzyłem to trzymam się powyższego nawet pomimo wyższych kosztów wykonania; nie okłamujmy się wykonawca doliczy swoją marże do materiału, ale wie też, że nie odpuszczę jak coś spaprze (a Bogu dziękować wiedzy i rozumu starcza do wytknięcia ewidentnych błędów).
« Ostatnia zmiana: 18 Maja 2016, 20:47:24 czas Polski wysłana przez 91az »

Offline krzyś48

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #33 dnia: 18 Maja 2016, 20:58:26 czas Polski »
Z prostego powodu: żeby wykonawca wziął odpowiedzialność za całokształt swojej pracy w tym jakość materiałów z których wykonuje instalację.
A jaki ja mam wpływ na jakość materiału,nawet najdroższy może być do kitu-czy przypadkiem nie szukamy elektryka do bicia :P takiego kozła ofiarnego :-\
Ale dzięki wam dowiedziałem się że ,karteczka a na niej napisane co ma wykonawca kupić i niech celuje w najwyższą półkę. ;)


Offline 91az

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #34 dnia: 18 Maja 2016, 21:37:11 czas Polski »
Nikt nie każe elektrykowi otwierać laboratorium do badania zawartości miedzi w miedzi, czy określenia procentowego składu plastyfikatorów w powłoce izolacyjnej. Jednak branie do pracy gościa, który nie ma bazy sprawdzonych produktów oraz wiedzy czy możliwości, żeby sprawdzić ich jakość w podstawowym zakresie przed instalacją mija się z celem.

Kowalowi płaci się 1 zł za stuknięcie w silnik i 99 zł za to że wiedział gdzie, a nie za to, że kupił młotek ze złota i kuł platynę na zderzaku. :P
« Ostatnia zmiana: 18 Maja 2016, 21:39:16 czas Polski wysłana przez 91az »

krzysiek

  • Gość
Odp: Nowy start
« Odpowiedź #35 dnia: 18 Maja 2016, 21:39:49 czas Polski »

A jaki ja mam wpływ na jakość materiału,nawet najdroższy może być do kitu-czy przypadkiem nie szukamy elektryka do bicia


Nie rozumiesz prostej i uczciwej zasady ,która obowiązuje na całym świecie tylko widać nie w Polsce w gronie tzw "Fachowców".
Ty dostarczasz materiał i Ty wobec Klienta odpowiadasz za jego jakość . Jeżeli okaże się ,że to jest bubel to odpowiada za to Sklep ale przed Tobą a nie przed Klientem. Szczytem nieuczciwości jest ( niestety jakże częstym w Polsce ) jest odsyłanie Klienta w takiej sytuacji do Sklepu. Przed Sklepem za jakość odpowiada Producent. Gdyby nie obowiązywał "łańcuch odpowiedzialności " gwarantowany dodatkowo przez polisy OC to Klient musiałby na przykład pędzić do arabów bo partia ropy była za bardzo zasiarczona i polietylen z niej wykonany jako izolacja nie odpowiadał normom.
Wiele lat pracowałem w ubezpieczeniach i jakże często okazywało się ,że takiemu "Fachowcowi" szkoda było 300 zł/rok za polisę OC i najlepiej to "skasować" Klienta i zniknąć.
Na szczęście tych Fachowców już jest coraz mniej.
Koledzy pracujący w UK lub gdzie indziej na Zachodzie Europy mogą potwierdzić - świadcząc usługi w swoim własnym imieniu ,bez polisy OC nie masz czego szukać na rynku. Nikt będzie z takim wykonawcą rozmawiał na temat zlecenia.
Być może autor wątku ,któremu szczerze współczuje , padł ofiarą takiego "Fachowca".

Offline krzyś48

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #36 dnia: 18 Maja 2016, 22:08:25 czas Polski »
No dobra ja nie rozumiem dlaczego mam odpowiadać za jakość materiału(często zleceniodawca wybiera wyłączniki,gniazda)  ??? ja tego nie produkowałem.Mogę uczestniczyć tylko łańcuszku gwarancyjnym i do tego nie mam zastrzeżeń.
Jak jest do kitu to wymontowuję (wyłącznik,gniazdo itp.) i do sklepu  ??? ja mogę odpowiadać za jakość mojej usługi jaką wykonałem.W wypadku kolegi może gdzieś niechcący uszkodzono izolację a może jakieś przepięcie(piorun) no i nieszczęście gotowe.
A co do zachodu to jeszcze nam trochę zejdzie chyba że będziemy wynagradzani za pracę godnie a wtedy nie będziemy pupy szkłem podcierać bo na wszystko starczy.
A z tym OC to dobry pomysł ,nie wiem czy w Polsce funkcjonuje człowiek spałby spokojniej :)
« Ostatnia zmiana: 18 Maja 2016, 22:16:18 czas Polski wysłana przez krzyś48 »

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7726
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Nowy start
« Odpowiedź #37 dnia: 18 Maja 2016, 22:25:38 czas Polski »


Nawet wykopanie durnego rowka na kabel jest odpowiednio uregulowane. Odpowiednia głębokość,  podsypka z.piasku, tasma przykrywajaca z napisem ze pod spodem jest kabel zasady w jakij odległości mogą się przycinać z innymi mediami.
Jak ktoś zna przepisy to niech kopie i robi poprawnie a jak nie to niech nie zabiera się za robotę bo spowoduje tragedię jak u autora watku.
Zlecasz robotę jednej firmie to masz kogo scigac z błędy. A co dalej to juz problem tego kogos czy spapral robotę czy kupil wadliwy towar na ktory powinien miec paragon ze sklepu aby mocc reklamować i ratowac swój tylek. No chyba że oszczedzal ja wacie i kupił taniej bez rachunku. Ale to juz jego problem. A jesli nie miał ubezpieczenia I sąd stwierdzi jego winę to zabuli z wlasnej kieszeni.

A jesli chodzi o.wprowaezanie zachodnich standardow do Polski.to musimy zacząć od siebie inpoprawic jakość uslug i wtedy się cenić, a nie czekać na to az ktoś bedzie chetny zapłacić wiecej za partaczenie roboty.
Znam ludzi którzy zarabiają wiecej w Polsce niz w Londynie. Ale fachowcy pierwsza klasa.

Offline sebacmielow

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #38 dnia: 18 Maja 2016, 22:39:37 czas Polski »
W tym wypadku nie mam pretensji do elektryka przewody przepaliły się w środku więc wina raczej nie jego. Przyczyn może być wiele nawet wiatr poruszający linią i z czasem przetarcie izolacji, trochę wilgoci i zwarcie spowodowło zapłon, ale to nie jest jednoznacznie do udowodnienia. Do tego w międzyczasie wymieniane były przyłącza od słupa na izolowane i znów ingerencja kolejnych osób. Nie stawiam tylko na przeciążenie przewodu że względu na zabezpieczenie.


Offline krzyś48

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #39 dnia: 18 Maja 2016, 22:47:12 czas Polski »
A jesli chodzi o.wprowaezanie zachodnich standardow do Polski.to musimy zacząć od siebie inpoprawic jakość uslug

Zawsze powtarzam, wszelkie zmiany zaczynamy od siebie :)
Tylko widzicie wy sobie pracujecie po za granicami kraju w normalnych warunkach a nam w kraju na myśl nie przychodzi jak to może być normalnie.W takich dyskusjach wychodzi co i jak powinno wyglądać ,tylko martwi mnie jedno ,poprawna pisownia.

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7726
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Nowy start
« Odpowiedź #40 dnia: 18 Maja 2016, 23:38:03 czas Polski »
Jest godzina 22:30 i jeszcze w warsztacie jestem pracując. Takie są standardy pracy na swoim. I proszę nie oceniaj jak się pracuje tutaj bo to nie do końca jest tak jak sobie wyobraża większość Posze z telefonu.i zdarza sie literówka. Prosze prześledzić wszystkie moje wpisy i zauważysz że staram się pisać poprawnie włącznie z polskimi znakami.
Szanuję wszystkich kolegów i proszę się nie czepiać takich drobiazgów.

Jeśli którąś z moich wypowiedzi wziąłeś do siebie to przepraszam. Staram się pisac ogolnie bez personalnych  wskazań
Z szacunkiem pozdrawiam.

Offline arturs

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #41 dnia: 19 Maja 2016, 00:00:47 czas Polski »
co do elektryki to ja też tylko Wago, i tylko oryginalne.. lutować nie lubię bo się utlenia, a w samochodzie gdzie stosowane są linki (a i nie tylko w samochodzie) - linek się nie lutuje bo na styku cyna- linka się połamie - to proszenie się o kłopoty.. tam się zaciska tulejki..
a co do czujek itp. najlepiej założyć centralę alarmową i komunikator SMS czy jakiś monitoring założyć.. Jak Seba zechce to coś mogę doradzić bo pracuję zawodowo w tych tematach, w największej w świętokrzyskim firmie i w Ostrowcu co jakiś czas bywam..

Offline 91az

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #42 dnia: 19 Maja 2016, 08:02:35 czas Polski »
Pracujemy sobie w Polsce i zarabiamy na klientach, którzy tak jak ostatnio pokazali mi korytka i splątany "kabelek" ekranowany UTP "wyciągnięty" po taniości z jakiejś instalacji. Odmówiłem realizacji usługi - problemy na jakie mogłem sie narazić robiąc nim instalacje nie były warte zachodu. Tydzień później wystawiałem FV na rozbiórkę poprzedniej (jakiś wiejski macher zgodził się "zarobić końcówki") i realizację własnej. Z fakturą dostarczyłem raport z testów potwierdzających jakość wykonanej pracy (wynajęcie analizatora pasma Fluke 100 zł) oraz dokumentację techniczną ( aneks do istniejącej ) . Klient nawet nie wiedział, że powinien taką do ręki dostać. Już zapowiedział ze jestem jego bieżącym kontaktem technicznym. Da się? Da się.

Offline jara

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #43 dnia: 19 Maja 2016, 08:49:38 czas Polski »
Ja pracowałem kilkanaście lat jako elektryk samochodowy-zawsze lutowałem i nigdy niebyło reklamacji mój szef lutował z 30 lat i też nigdy nie było reklamacji. Ale często do nas przyjeżdżali klienci którym albo samochód się palił albo coś nie działało (styki zaśniedziały) przez montaż na szybkozłączki albo co gorsza na skrętkę. Zresztą jakiś czas pracowałem w serwisie toyoty i tam też oczywiście się lutowało. Słyszałem te głupoty o łamaniu sie przewodu w miejscu lutu ale jak się dobrze zrobi i całość porządnie zaizoluje to niema prawa nic się stać!

Offline velsyster

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #44 dnia: 19 Maja 2016, 08:50:57 czas Polski »
,tylko martwi mnie jedno ,poprawna pisownia.

Khy khy, znacząco zakaszlał i odesłał do: http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/miejsce-przecinka;12375.html