Wał 40cm to jest wystarczająco. Próbowałeś kiedyś podnieść klejonkę szeroką na 60cm i dlugą na 2m i grubą na 2cm? Jeśli chcesz to dźwigać, to zmień nazwisko z Piotr Kalisz, na Mariusz Pudzianowski. Jakim sposobem sam chcesz dźwigać takie blaty, a potem to strugać. Szalony jesteś

A powiedz mi co się stanie jak podzielisz ten blat na dwie klejonki, każdą przestrugasz osobno i skleisz razem. Schody to samo, przecież szlifować i tak będziesz musiał. Nie tylko heblowanie na maszynie daje Ci pewność, że będziesz miał gładkie powierzchnie. Nie popadaj w paranoje.
Z resztą, abstrachując od wszystkiego, właściwą maszyną do równania klejonych blatów jest szlifierka szeroko taśmowa/walcowa. Ale mało który hobbysta ma coś takiego, wiec używamy strugarko grubosciowki.
Ja na Twoim miejscu bym nie kupował dwóch osobnych maszyn. Poszukaj sobie strugarko grubosciowki feldera i na tym się baw. Wał 40cm to aż nadto, a 60cm mają w fabrykach.
Kto mówił o tym, że a31 Ci nie wystarczy.