Prace nad placem zabaw trwają już ponad miesiąc, ale niestety realnej pracy było mało. Bo sporo deszczu, drewno zamówione spóźniło się z dostawą 2 tygodnie i dostawa nie była kompletna. Żona zawsze znajduje dla mnie ciekawsze zajęcia niż praca nad placem. A i niektóre prace nie idą tak szybko jak zakładałem - moje słabe umiejętności + brak niektórych narzędzi (szczególnie dokucza brak ukośnicy:().
Na razie powstały stopy betonowe pod domek. Mają ok 30x30 i są na 60-80 cm wgłąb ziemi (z racji lekkiego spadku). Poziomowane były za pomocą szlauf wagi i muszę powiedzieć, że jestem zaskoczony z efektu. Różnice w poziomie stóp są rzędzu mm (2-5mm) i nie wynikają ze złego wypoziomowania, a raczej z powodu różnic w mieszance betonowej i róznic w prędkości schnięcia betonu.
Niestety podaczas prac ziemnych natrafiłem na kabel (mimo konsultacji z mapą). Musiałem przesunąć domen o 30cm. Na szczeście spodziewając się kabla, natrafiłem na niego w pierwszym wykopie, więc nie było tak źle. Trochę przez to rozsynchronizowały mi się sznurki, ale koniec końców kotwy udało się zaczepić całkiem prosto. Jedną stopę betonową musiałem podkówać, bo zrobiła się na niej nierówność (po wbiciu kotwy/podpory wbijanej). Jedną podporę musiałem wyciąć, bo wyszedł skąd błąd. Także obecnie mam 1 podporę wbijaną zatopioną w betonie i 3 zakotwione śrubami.
Miła niespodzianka spotkała mnie w sklepie metalowym. Gdy kupowałem kotwy (lub kołki) próbowałem poradzić się pracowników/szefa jakie wybrać i akurat na zakupy przyszedł ślusarz/kowal z 30 letnim starzem. Dzięki temu kupiłem odpowiednie kotwy (bez overkilla)i zamiast 6PLN/szt zapłaciłem koło 2PLN/szt. Trzymają tak, że bomba atomowa mi domku nie ruszy, a dodatkowo były łatwiejsze w montażu
