09 Maja 2026, 18:11:31 czas Polski

Autor Wątek: Transport plyt meblowych osobówką  (Przeczytany 5927 razy)

Offline Yar0

Transport plyt meblowych osobówką
« dnia: 16 Sierpnia 2016, 21:55:47 czas Polski »
Witam
Koledzy ile moze wazyc plyta meblowa 125x250? Zabieram sie powoli za mebelki do garazu. Beda wykonane z plyty durelis. W casto szlag mnie trafia jak mam zamawiac formatki. Chcialbym sam przewozic po calej plycie i zaglebiarka formatowac sobie. Wymyslilem, zeby pospawac z profili rame dluga jak plyta i ja przykrecic do belek dachowych. W podobny sposob chlopaki mi przywiezli golfem blache trapezowa. Arkusze dlugie na 4metry prawie. Plyty bezposrednio na belkach nie przewioze bo sa za blisko siebie na dachu montowane. Obawiam sie tylko masy. Rama sama bedzie teoche wazyc a do tego plyta. Producent auto podaje, ze 75kg mozna na dachu przewozic. Niby moglbym zamowic za kilka dych transport ale robie z doskoku, czasem nagle cos wymysle. Nie mam miejsca na skladowanie plyt. Przywiozilbym po sztuce, tym bardziej, ze mam rzut beretem.
« Ostatnia zmiana: 16 Sierpnia 2016, 21:58:39 czas Polski wysłana przez Yar0 »

Offline krzyś48


Offline Yar0

Odp: Transport plyt meblowych osobówką
« Odpowiedź #2 dnia: 16 Sierpnia 2016, 22:04:27 czas Polski »
Rzut beretem w moim wykonaniu wynosi 4km  ;D ze mnie na igrzyska nie zabrali ;D

przemek77

  • Gość
Odp: Transport plyt meblowych osobówką
« Odpowiedź #3 dnia: 16 Sierpnia 2016, 22:06:39 czas Polski »
Po dwie , trzy sztuki możesz wozić , nic się nie stanie . Mam kolegów , którzy zaczynając przygodę z meblami na dachach kombiaków wozili materiał

Offline Yar0

Odp: Transport plyt meblowych osobówką
« Odpowiedź #4 dnia: 16 Sierpnia 2016, 22:08:50 czas Polski »
Laduja bezposrednio na belki czy maja jakas konstrukcje. Nie mam kombiaka i rozstaw belek mam staly. Jest maly i plyty beda sie mocno wyginaly chyba ???

Offline looq1

Odp: Transport plyt meblowych osobówką
« Odpowiedź #5 dnia: 16 Sierpnia 2016, 22:12:32 czas Polski »
Jedną napewno, może dwie, góra trzsy- jak ktoś zna kawał o piciu góralskiego trunku.
A na serio to w hurtowni widzę jak zabierają kombiakiem do środka 6-8 płyt poformatowanych i oklejonych, osobówka jęczy ale jedzie.
Na dach daj dwie belki wzdłóż pod spód i będzie ok

przemek77

  • Gość
Odp: Transport plyt meblowych osobówką
« Odpowiedź #6 dnia: 16 Sierpnia 2016, 22:13:15 czas Polski »
Do poprzecznych relingów mieli poprzykręcane kantówki po długości po jednej sztuce na stronę . Tylko tak jak pisałem jeździli kombiakami.

mily68

  • Gość
Odp: Transport plyt meblowych osobówką
« Odpowiedź #7 dnia: 16 Sierpnia 2016, 22:14:43 czas Polski »
Ja OSB woziłem na dachu Passata Varianta bez żadnej ramy tylko na fabrycznych relingach. Chyba z 7 sztuk na raz przez pół miasta. Płyty G/K te duże też. Trzeba dobrze pospinać, powiązać żeby nic się nie przesuwało nadmiernie (bo jakbyś nie powiązał to podczas jazdy i tak się kapinkę poprzesuwa - ważne żeby nie było zagrożenia) i uważać na prędkość. 4 km to i jadąc 40km/h da się.

Offline Yar0

Odp: Transport plyt meblowych osobówką
« Odpowiedź #8 dnia: 16 Sierpnia 2016, 23:25:55 czas Polski »
Pomysl z kantowkami mi sie podoba:-) Lzejsze i mniej z nimi zachodu. Uspokoiliscie mnie. Wiecej jak dwoch sztuk na raz nie planuje przewozic:-) Zamawiam w najblizszych dniach zaglebiarke i do dziela:-)

Offline krzyś48

Odp: Transport plyt meblowych osobówką
« Odpowiedź #9 dnia: 16 Sierpnia 2016, 23:41:28 czas Polski »
Ja onego czasu kładłem drabinę i woziłem styropian-ale to się nie liczy :'(
 :)

Online Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7723
  • Ocena +10/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Transport plyt meblowych osobówką
« Odpowiedź #10 dnia: 17 Sierpnia 2016, 00:55:24 czas Polski »
Ja swój samochód używam do transportu płyt na co dzień.
Po pierwsze śmiało możesz przewozić tylko na relingach, ale beleczki pomogą.
Ile wrzucisz to już od ciebie zależy. Jaki jest rozmiar tych płyt?
O mnie w anglii standardowe MDF jet 1200 x 2400 i tu się nie martwię. 8 Wchodzi i ostrożnie jadę.
No ale jeśli chodzi i płyty większe, to się nie odważyłem. Zawsze tnę wstępnie po długości.
Kiedyś miałem problemy jak jechałem i wiał spory wiatr + własny pęd. Było nieciekawie.
Co jest bardzo ważne, sposób wiązania do relingów.
Jeśli masz sytuację że są zmontowane relingi wzdłużne a dopiero do nich poprzeczne, to uważaj.
Jak zwiążesz jedną taśmą ściągającą lub sznurkiem, w taki sposób:
Taśma idzie nad płytą wzdłuż relingu poprzecznego, następnie pod tym relingiem do relingu drugiego wzdłuż relingu wzdłużnego, pod drugim relingiem nad płytę, nad płytą wzdłuż relingu drugiego poprzecznego, znów pod relingiem tym razem drugim i wzdłuż relingu wzdłużnego do miejsca startu. (mam nadzieję że zrozumiale napisałem)
To jest ryzyko że siły ściągające zsuną relingi ku sobie a wtedy kompletnie tracisz mocowanie płyt i przy hamowaniu polecą. Naprawdę ego nie życzę.
Przeżyłem ten horror trzy razy i nigdy więcej. Płyty lecą i nic nie możesz zrobić. Niszczą maskę samochodu, w gorszym scenariuszu samochód za którym jedziesz lub w najgorszym ranią przechodnia. U mnie skończyło się tylko na masce. Na szczęście.
Jak bezpiecznie je przywiązać.
Są dwa podobne sposoby. Do obu potrzebne dwie taśmy ściągające.
1.  taśma idzie nad płytą wzdłuż  pierwszego poprzecznego relingu do jego powiedzmy pierwszego  końca, następnie przechodzisz pod płytę i przeciągasz taśmę pod wzdłużnym relingiem i przeciągasz ją pod płytą wzdłuż tego poprzecznego relingu do pierwszego końca relingu przechodzisz nad płytę i jesteś w punkcie początkowym  możesz ściągać.
Tak samo postępujesz z drugim relingiem
Ten sposób jest bezpieczny bo nie ma możliwości powstania wcześniej opisanego problemu. Jedyna iedogodnośc to taka, że podczas jazdy napięta taśma pod relingiem działa jak struna i podczas jazdy owiewające ją powietrze powoduje że wpada w drgania i potwornie hałasuje. Plus tego że nie rozpędzisz się za bardzo bo im prędzej jedziesz tym głośniej "gra" Taki swojego rodzaju tempomat.
aby tego uniknąć jest drugi i moim zdaniem najlepszy sposób.

2. Podaję skrótami i mam nadzieję że będzie zrozumiałe.
 Nad płytą wzdłuż relingu do pierwszego końca, pod poprzeczny reling i ponownie nad płytę, wzdłuż poprzecznego relingu do drugiego końca relingu, znów pod tym poprzecznym relingiem i wracamy nad płytę do punktu początkowego. Ściągamy i gotowe.
Tak samo z drugim relingiem.

Jak ściągniecie na krawędzi to będą kłopoty z rozpięciem.
Ściągacz zawsze na płaskim.

Powodzenia (również w zrozumieniu tego co nasiałem).

Offline Yar0

Odp: Transport plyt meblowych osobówką
« Odpowiedź #11 dnia: 17 Sierpnia 2016, 05:48:48 czas Polski »
Mam hatchbacka wiec i relingow brak niestety. Przykrecam tylko poprzeczne belki do dachu. Rozstaw tych belek jest niestety na tyle maly, ze nawet te 4km boje sie jechac. Sprobuje sposob z dwiem kantowkami o przekroju prostokata. Powinny usztywnic plyte wystarczajaco. Troche zawile napisane ale wiem o co chodzi ;D Plyty o wymiarze 1250x2500.

Online Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7723
  • Ocena +10/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Transport plyt meblowych osobówką
« Odpowiedź #12 dnia: 17 Sierpnia 2016, 08:00:33 czas Polski »
A tak się namęczyłem ;)

Bez relingów powgniatasz sobie dach. Jazda z takim ciężarem z belkami opartymi bezpośrednio na nim to nie najlepszy pomysł.

Jeśli zamierzasz sporo wozić to może warto zainwestować w relingi?
Mi się to skalkulowało.

Offline LeszyHandmade

Odp: Transport plyt meblowych osobówką
« Odpowiedź #13 dnia: 17 Sierpnia 2016, 08:22:59 czas Polski »
jest jeszcze hak i przyczepka.

Offline jara

Odp: Transport plyt meblowych osobówką
« Odpowiedź #14 dnia: 17 Sierpnia 2016, 08:48:24 czas Polski »
Ja się jeszcze nie odważyłem jechać z całą płytą pomimo, że mam Verso. Ostatnio wiozłem sklejkę to pocięli mi na 125/125 i dałem jeden dodatkowy pas wzdłuż i faktycznie tak hałasowała struna, że masakra. Teraz chcę się budować i też się zastanawiam nad hakiem, tylko przyczepki o wymiarach 125-130/250-255 ciężko wyłapać.