Andriu - widziałem podobną realizację gdzieś na jutubie, identyczny rozkład i bardzo fajne. W szafce przy oknie było cargo, dobra sprawa, Trochę gorsza sprawa z tym, że wysuwając szuflady pod cargiem musisz mieć pusty blat, bo szufladą zepchniesz wszystko. Czasem może to wkurzać.
Akwa - zlew pod oknem fajny, ale czy zmieścisz się z kranem? Chyba, że zakładasz taki składany specjalny, są takie ale droogie. Przejście zrób szersze bo wchodząc z zakupami czy coś będziesz wchodził bokiem jak Pudzian hehe. Teściowa ma wąskie wejście na schody i trzeba wchodzić bokiem, a jak idziesz z koszem na pranie, czy z czymś większym to nie da się wyrobić i trzeba górą przekładać.
Moja kuchnia ma 4,5m2 i robię wszystkie szafki górne na 100cm, pod samusieńki sufit. Nie trzeba sprzątać nad meblami, a i miejsca sporo do przechowywania. I wszystko schowane, nie brudzi się tak jak stoi na blacie czy w otwartej szafce.
Narożna półka nad barem - miejsce dla kurzu. Co tam naustawiasz za każdym razem trzeba wszystko wyjąć do sprzątania. Lepiej jak radzą zrobić pełną szafkę z drzwiczkami do końca. Praktyczniejsze. A jeśli chcesz tam kieliszki trzymać i szkło - lepiej podwiesić nad barem.
Takie moje zdanie. Kuchnia ciężki temat, bo każdy chce sobie najlepiej ją dostosować pod siebie, ale czasem wychodzi to, czego się nie widzi na pierwszy rzut oka, a dopiero po dłuższym lub krótszym użytkowaniu.