Hej wolnego hola hola
Panie Specu , Panie Kola...
Jak to wiersze to głupoty?
Trza odsapnąć od roboty...
Daleka do jaskółek jeszcze moja droga
wszak w garaży schnie podłoga
Trza postawić najpierw stół
Duży i ciężki jak wół...
Trzeba silne w nim imadło
co by czasem nic nie spadło
podczas cięcia i strugania
trasowania, dłutowania...
Potem wezmę się za szafki
żeby trzymać w nich zabawki
papiery, wkręty i pierdoły,
by mieć puste blaty, stoły.
Ale przedtem? przedtem zmienię
Elektrykę, oświetlenie
na okno otwór będzie wybity,
a na ściany rzucę płyty.
Podczas tego urządzania
zrobię system odpylania.
Jest to sprawą oczywistą,
by w warsztacie było czysto.
Na nic jedna rarytasy
jeśli mi zabraknie kasy.
Aspekt dotąd jest istotny
dokąd jestem bezrobotny

Słowa w ciało pozamieniam
lecz na ten czas to marzenia.
Wszak puścizna w mym zakątku
i trza wszystko od początku.
Lecz mam ja w sercu wiare
Którą zaszczepił mi Jarek
I zrobię sam to o czym mówię!!
Tak mi się zdaje, bo trochę się gubię

Pozdrawiam