robiłem szafki, regały itp
kiedyś nie mieli heblarek, grubościówek, szlifierek itp tylko ręce, głowę , więć spokojnie dasz radę.
Mam mniej wiecej taki zestaw narzedzi jaki masz.
tania kiepskawa krajzega z netto co raczej rwie drewno niz tnie...tarcza do wymiany chyba.
dremel ale to z racji zawodu posiadam, kiepska wyżynarka, i wiertatka.
powiem tak, jestem w stanie i chyba każdy jest mając strug ręczny albo choćby wiertarke wyprowadzić dechę z tartaku na gładkie drewno,
jak nie strug to wiertarka z tarczą gumową- są wersje miekkie i twarde..plus papier na rzepy ( krążki )
zaczynasz z ziarnem 60 i koniec kropka ,da sie wyprowadzić to na gładki poszczególnymi papierami.
jak mi brakło oryginalnego papieru z rzepem ale z odpowiednią gradacją to wycinałem z arkuszy papieru A4 krążki, podklejałem taśmą 2 stronną ,nakleić na gumową gładką tarczę i działało.
końcowy papier -2000
Odnośnie materiału...poczekaj z tymi dechami, goni Cie czas z tym regałem?
Poobserwuj deski czy sie nie gną,kupowałem niby suche niby po suszarni, niby zafoliowane od producenta...tak jasne....mogłem po jakimś czasie zacząć produkcje samolotów bo śmigła już miałem gotowe:)
odnośnie klejonki..... kupiłem klejonke sosnową....zafoliowaną itp.... zrobiłem szafkę, drzwiczki duże bo 80-40 cm po miesiącu drzwiczki odstawały 2cm a były montowane na styk, klejonka sie pogięła.
ewentualnie...już planuj co dasz jako zabezpieczenie,lakier,pokost,olej,wosk?
Chwila moment po odebraniu desek czy klejonki robisz regały a nie kisisz dech gdzieś na strychu gdzie zaciągną wilgoć,
po zrobieniu zabezpieczasz pokostem czy czym tam chcesz żeby nie zaciągnęło wilgoci i może sie nie pogną
odnośnie klejenia, ściskania,
robiłem boki, półeczki, nawiercałem i wstępnie usztywniałem gwoździami, jak wszystko było pozbijane ,ale tak aby gwoździe sie dało wyjąc- nawiercałem otwory pod kołki, składałem całość,kleiłem.....stawiałem na boku tak by półeczki były w pionie, brałem mięciutką poduszkę z leżaka ogrodowego delikatnie kładłem na górę, nastepnie brałem dobrą książkę, obok na szafce stawiałem kubek herbaty i sadzałem swoje 87kg na tak zmontowaną szafkę, efekt murowany,dociśniesz każdy luz a książke poczytasz, tak naprawdę jak użyjesz kleju szybkoschnącego to po 1h masz spokój, robisz w dzień, kleisz wieczorkiem, książka przed snem, i rano szafkę możesz kończyć,jak to skleisz porządnie to diabeł tego nie rozwali.
oczywiście przed posadzeniem zadka porządnie podobijać połączenia przez drewienko ale to podstawa.
a jak chcesz profesjonalniej to kup za 100zł ze 4 ściski stolarskie i tyle.