17 Maja 2026, 15:12:52 czas Polski

Autor Wątek: Hebel restaurować czy nie?  (Przeczytany 7999 razy)

Offline na_forum

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #15 dnia: 27 Listopada 2016, 14:15:26 czas Polski »
A ile chcesz wydać?
I co znaczy "nie profesjonalne"? Chcesz tym pracować, czy chcesz się wściekać, bo taniocha jeset ewentualnie krzywa albo miękka?
Ja wybrałbym takie za 16,50 Euro.
[/quote
A konkretniej? Namiar na sklep?
Myślałem o stanley (mają w moim wymiarze do 30zł) ale nie wiem jaką renomą cieszą się ich ostrza.
Będę korzystał okazyjnie, ale nie chce się wkurzać i ostrzyc co 5 min.

Offline Rafalski

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #16 dnia: 27 Listopada 2016, 19:14:16 czas Polski »
Nie wiem, czy ci mój namiar coś pomoże. Dla mnie byłoby to w niemieckim sklepie internetowym, żelazko do strugów JUUMA. Szerokość 60mm, grubość 3,2mm.
Normalnie to nawet nowy stanley nie musi być zły, ale one są bardzo cienkie. Tu musisz sprawdzić, czy nie będzie potrzebne dorobić nowy klin?

Offline na_forum

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #17 dnia: 27 Listopada 2016, 20:19:00 czas Polski »
Nie wiem, czy ci mój namiar coś pomoże. Dla mnie byłoby to w niemieckim sklepie internetowym, żelazko do strugów JUUMA. Szerokość 60mm, grubość 3,2mm.
Normalnie to nawet nowy stanley nie musi być zły, ale one są bardzo cienkie. Tu musisz sprawdzić, czy nie będzie potrzebne dorobić nowy klin?
No właśnie, różne rzeczy mogę sobie sam zrobić, ale klina o takim kształcie sam bym chyba nie ustrugał.

Offline Rafalski

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #18 dnia: 28 Listopada 2016, 19:58:18 czas Polski »
E tam. Przecież to trochę pracy piłą, strugiem i dłutem. To nie musi być egsemplarz na wystawe. Jak nie wyjdzie, to możes zrobić jeszcze jeden.  Niezłe używane spusty u mnie można dostać już za 15 Euro, jakby była jakaś możliwość dowozu, lub odbioru, to bym mógł coś odpowiedniego kupić.
Zmierzyłeś już stopę? W jakim stanie jest?

Offline na_forum

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #19 dnia: 29 Listopada 2016, 06:31:58 czas Polski »
E tam. Przecież to trochę pracy piłą, strugiem i dłutem. To nie musi być egsemplarz na wystawe. Jak nie wyjdzie, to możes zrobić jeszcze jeden.  Niezłe używane spusty u mnie można dostać już za 15 Euro, jakby była jakaś możliwość dowozu, lub odbioru, to bym mógł coś odpowiedniego kupić.
Zmierzyłeś już stopę? W jakim stanie jest?
Zrobiłem to wcześniej ale zapomniałem napisać. Jest lekkie wybrzuszenie -mało widoczne, ale chyba przejadę papierem ściernym.
Na razie kładę gładzie gipsowe, więc najbliższe kilka dni nie będę chyba miał czasu zająć się heblem.

Offline Rafalski

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #20 dnia: 06 Grudnia 2016, 20:24:23 czas Polski »
Wygląda na to, że u mnie już wigilia i dzieciątko rozdawało prezenty.  ;D
Takim trochę dziwnym zbiegiem okoliczności uśmiechnął się los do mnie i miałem okazje odebrać za darmo kilka hebli.
Gość pozbywał się rupieci z warsztatu i uważał, że może szkoda by było wywalić heble, więc wstawił ogłoszenie do internetu, że daje za darmo.
Przy odbiorze było mi trochę głupio i dałem dychę (Euro) do skarbonki na kawę.
No i teraz mam parę nowych zabawek, które w większości nadają się do użytku. Jeden spust niestety nie do uratowania, bo za długie było jego spotkanie z wodą i z przodu część stopy z grabu zaczęła się odklejać od reszty. :'(   W dwóch spustach były laminowane żelazka, te które uwielbiam.  :P
Ten hebel całkiem po lewej nie będzie reanimowany, po prostu mam już wystarczająco z tego typu. To samo dotyczy tych dwóch po prawej stronie.
Wiertarka otrzyma nowy smar i może będzie niekiedy używana, futerko jest w prawie idealnym stanie.
Jeżeli ktoś będzie za niedługo w Essen, to może sobie odebrać te niepotrzebne i jeden spust (niestety bez żelazka). ;)
Do restaurowania nie ma wiele, bo to co chcę używać jest w świetnym stanie. Dwa uchwyty w spustach są pęknięte, tutaj będzie trzeba kleić.
« Ostatnia zmiana: 06 Grudnia 2016, 20:26:38 czas Polski wysłana przez Rafalski »

Offline Łukasz G.

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #21 dnia: 06 Grudnia 2016, 21:12:14 czas Polski »
Ten ostatni spustnik był  używany intensywnie i z lubością. Ten "śmieszny" uchwyt meblowy został dodany w idealnym miejscu. Jeżeli się chociaż troche postruga drewnianym spustem, szczególnie krawędzie długich desek/drzwi itp. to dodanie takiego uchwytu samo przychodzi do głowy.
Dobrze widzę, że to w większości Ulmie? Gratuluję bo to są wartościowe narzędzia.
PS. Ten uszkodzony przez wilgoć strug możesz skrócić i zrobić z niego wersję "angielską". ECE ma coś takiego w ofercie.

Offline krzyś48

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #22 dnia: 06 Grudnia 2016, 21:30:28 czas Polski »
Takim trochę dziwnym zbiegiem okoliczności
adoptowałeś niezłą rodzinę strugów i myślę że w dobre ręce trafiły :)


Offline Rafalski

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #23 dnia: 06 Grudnia 2016, 21:41:05 czas Polski »
Spusty, wybierak i gładzik to Ulmia. Wiem, że to dobre heble, dlatego tak się cieszę. Preferuje określenie "dobre narzędzia" a nie "wartościowe narzędzia", bo za dużo ludzi się po świecie kręci dla których "wartość" to tylko możliwie duża suma pieniędzy, za jaką coś by się dało sprzedać.
Ulmia też ma krótki spust długości 480 mm (Kurzrauhbank). Kto wie, może ten uszkodzony zapoznam z piłą?
Ten gładzik z klinem, ale bez  żelazka to ECE. Dla niego znajdzie się u mnie gdzieś jakieś pasujące żelazko.

Offline na_forum

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #24 dnia: 30 Grudnia 2016, 21:37:09 czas Polski »
W końcu jestem.
Poniżej kilka (nie wszystkie) zdjęć przed i po.
A tak w ogóle to jak tylko zaolejowałem, to na drugi dzień już zacząłem heblować kantówki na stół.
Może nie jest to idealna restauracja (nie dopracowałem uchwytu popychacza), ale na moje potrzeby wystarczy.

Offline Rafalski

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #25 dnia: 30 Grudnia 2016, 23:29:45 czas Polski »
No i prosze. Gratulacje.
Przy okazji mam dwa pytania:
1. Jakie żelazko w końcu włożyłeś do tego hebla?
2. Skąd pomysł na taki nietypowy, jak na spust, przedni uchwyt? Ja wyszedłem z założenia, że ten okrągły ślad, widoczny na pierwszych zdjęciach, to od grzybka na pobijanie.

Offline Gizmo

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #26 dnia: 31 Grudnia 2016, 02:22:20 czas Polski »
Widzę, że zrobiłeś ten sam błąd co ja i zacząłeś wpust do wyvijania noża.

Wysłane z mojego SM-G928F przy użyciu Tapatalka


Offline na_forum

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #27 dnia: 31 Grudnia 2016, 07:59:47 czas Polski »
No i prosze. Gratulacje.
Przy okazji mam dwa pytania:
1. Jakie żelazko w końcu włożyłeś do tego hebla?
2. Skąd pomysł na taki nietypowy, jak na spust, przedni uchwyt? Ja wyszedłem z założenia, że ten okrągły ślad, widoczny na pierwszych zdjęciach, to od grzybka na pobijanie.

Kupiłem Stanley-a. Sprawdza się, nie narzekam (na razie tylko buk). Lepsze ostrze kupię może za jakiś czas.
Przedni uchwyt to moja fanaberia. Nie zajmuję się stolarką profesjonalnie (ale amatorem również nie jestem), więc do niektórych rzeczy nie mam jeszcze "drygu". Dlatego dla wygody i stabilności prowadzenia wymyśliłem sobie uchwyt.
Chociaż już gdzieś podobne (ale nie takie same) rozwiązania chyba gdzieś widziałem.
BTW- na co komu grzybek do pobijania w heblu?? Do zbyt głębokich cięć, do sęków??

Offline na_forum

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #28 dnia: 31 Grudnia 2016, 08:02:44 czas Polski »
Widzę, że zrobiłeś ten sam błąd co ja i zacząłeś wpust do wyvijania noża.

Wysłane z mojego SM-G928F przy użyciu Tapatalka


Nie jestem pewien czy zrozumiałem twoją wypowiedź. Mógłbyś może bardziej prosto? :)

Offline Gizmo

Odp: Hebel restaurować czy nie?
« Odpowiedź #29 dnia: 31 Grudnia 2016, 10:50:57 czas Polski »
No tak to jest jak się pisze po nocy 😮 Coś mi telefon powycinał. Myślałem, że z przodu gdzie jest miejsce do wybijania noża masz równo jak w załączniku. A Ty tam masz uchwyt. Bardzo ładnie odrestaurowany.