Kozio - moje 5 groszy. Do maja testowalem rzeczy (co prawda nie stolarskie ale uwagi generalne sa podobne). Moim medium byl magazyn - jest troche inaczej niz na YT. Nie bierz do siebie tego co pisze, to sa moje spostrzezenia po paru latach pracy redakcyjnej.
1. Merytorycznosc - nie sztuka jest powiedziec "to jest wiertlo, sluzy do wiercenia", "wiertlo za 100 zl wierci lepiej niz wiertlo za 10zl". Sztuka jest napisac (pokazac) czym owe wiertla faktycznie sie roznia, jakie zastosowano rozwiazania itd. Wbrew pozorom przygotowanie do testow czegokolwiek wymaga duzo "researchu".
2. Rzetelnosc - tu, w warunkach polskich, jest najwiekszy problem. Z paroletniego doswiadczenia (co prawda w innym sektorze ale na polskim rynku) stwierdzam, ze jesli liczysz na darmowe szpeje od polskich dystrubutorow to musisz sie uzbroic w cierpliwosc (ciezko cos wyciagnac) i przy negatywnej recenzji licz sie z zaprzestaniem wspolpracy. U nas jeszcze recenzje/testy traktowane sa jako "darmowa" reklama. I tu slowo klucz - "darmowa". Otoz biorac pod uwage pkt 1 taka darmowa to ona nie jest. Nie godzil bym sie na "pozyczke" - ilosc pracy jaka trzeba wsadzic w dobra recenzje jest naprawde spora (sam zobaczysz jak sie konkretnie do tego wezmiesz).
3. Forma - Nie sztuka jest napisac pare slow/nakrecic "jakis" filmik. Sztuka jest zrobic to tak, aby skutecznie i atrakcyjnie przekazac informacje. Z mojego doswiadczenia wiem, ze jak mi "forma" nie pasuje to nie czytam/nie ogladam bo ilosc danych dostepnych w roznych sferach jest wystarczajaca, aby znalezc cos w formie bardziej mi pasujacej. Wiekszosc znanych mi ludzi ma podobnie. Bedziesz wiec musial sie liczyc z czasem spedzonym na edycji filmow.
Co do metodyki testow - napisze Ci cos "na przykladzie" jak wroce z pracy. Wyciagne jakis moj stary tekscik i napisze, jak ja to robilem.
I kibicuje rekami i nogami bo nie ma rzetelnych testow na dobrym poziomie w naszym YT.
