Zielony kolor nie oznacza że beton jest nasiąknięty wodą. Bardziej świadczy to o tym, że mikroklimat w tym miejscu jest bardziej wilgotny. zawilgocona powierzchnia sprzyja wzrostowi glonów i porostów. Wystarczy że powietrze w tym miejscy nie cyrkuluje. Mam podobny problem u siebie w ogrodzie, choć taras wykonany z piaskowca indyjskiego.
Oczywiście nie wiem jakiej jakości jest beton. Możesz mieć rację.
A jeśli chodzi o moją sugestię, to kolega wyraźnie napisał że do wiosny chce przetrwać i nie wydać dużo pieniędzy.
Styropian pozwoli zniwelować mostek termiczny, w okresie zimowym wody gruntowe nie są tak wysoko więc jeśli problem jest z izolacją poziomą to będzie czasowo ograniczony.
Nikt nie wie z nas jak głęboko są zawilgocone ściany. Nie mam możliwości sprawdzenia tego.
Jest szansa, że jeśli to jest tylko mostek termiczny, to tylko tynk jest zainfekowany wilgocią a cegło czy pustak jest ok.
wilgoć nie cofnie się do zewnątrz budynku, tylko będzie szła do środka, a to dlatego że po przesuszaniu wierzchniej warstwy tynku osuszone pory w nim zrobią miejsce dla wody z głębszych partii, i kapilarnie woda będzie się przesuwać w kierunku suchej części.
Zamontowanie osuszaczy pozwoli przyśpieszyć proces osuszania ściany a tym samym ograniczy lub wręcz powstrzyma rozwój grzyba, a o to tutaj chodzi na obecnym etapie.
Pozostaje odcięcie go od powietrza domowego i będzie ok. Przynajmniej do roztopów kiedy wody gruntowe się podniosą i problem powróci, o ile jest problem z izolacją poziomą, a tego nie wie nikt.
Jeśli się mylę, to proszę o inne tanie i szybkie rozwiązanie tymczasowe. Chętnie je poznam.
W Londynie osuszyłem już kilka budynków a w Brighton miałem sytuację że woda gruntowa zaczęła się sączyć do środka domu (wbudowany w zbocze wzgórza) Zabezpieczyłem i już kilak lat jest suchutko. Jest wiele systemów na wiele problemów, niestety niektóre rozwiązania są bardzo drogie i pracochłonne.
Tutaj ma być tanio i w miarę dobrze, i moim zdaniem jest to najekonomiczniejsze rozwiązanie, ale mogę się mylić.