Prace ciągle trwają, ale nie miałem czasu wrzucać fotek.
Na początek wszystkie listwy otrzymały zaokrąglenia. Większość ćwierćwałek 6mm, ale używałem też 3mm i 12mm.
Potem wiercenie 64 otworów. Urządzenie wolfcrafta do wiercenia otworów pod kołki (wersja pierwsza), jest lipne. W sensie nie działa tak jak się reklamują, że ma działać, bo taki plastikowy ogranicznik jest na tyle cienki, że się gnie, a dwa sposób jego przykręcania jest tak słaby, że co chwila zmienia on położenie. Podobno w wersji drugiej jest to poprawione, ale mimo to, że jest ona na rynku dostępna ze 2-3 lata, to u nas ciągle sprzedają zapasy magazynowe wersji 1.
Potem sposobem udało mi się wiercić w miarę równo, ale trochę otworów pod kołki wyszło po za środkiem listew. Nie jest to tragedia, bo po prostu potem w nogach trzeba też wiercić odpowiednio niewycentrowane otwory. Pomagają w tym miedziane znaczniki z zestawu wolfcrafta.