i nie weźmie więcej jak 50zł...
za spawanie tigiem? chyba jedno zero zgubiłeś ;-) (w Warszawie i okolicach ceny drobnych usług mnoży się przynajmniej przez 3 :-))
miał mi to początkowo spawać ślusarz, a w zasadzie jego ojciec i byliśmy umówieni na 150 zł za spawanie zwykłą elektrodą, ale jak mi powiedział, że nakrętki do płaskownika nie może przyspawać bo się gwint nie będzie zgadzał, to zabrałem zabawki i postanowiłem samemu to zespawać i podejrzewam, że z podobnym skutkiem :-) Spawy na szczęście są schowane pod blatem, więc ich "piękno" nie będzie eksponowane, jedynie te na łączeniach nóg

Podstawa jest generalnie już pospawana - efekt końcowy na ostatnim zdjęciu na poprzedniej stronie, pozostało tylko pomalować.
A rady dot. elektrod na pewno się przydadzą przy kolejnych projektach, dzięki
