Do przecinania 3 i 2-centymetrowych desek sosnowych na grubość (żeby mieć dwie cieńsze deski o tej samej szerokości) zdecydowałem się na zakup płatnicy. I chciałem coś sobie wybrać, ale jak popatrzyłem ile jest możliwości to trochę obaw nabrałem. Nie mam pojęcia na co się zdecydować. Poradźcie proszę. Lepiej kupić jakieś stare narzędzie takie jak w załączeniu i odnowić, naostrzyć, czy coś zupełnie nowego jak płatnica Stanley albo Irwin (jaka?)?
Te współczesne piły są chyba twarde, hartowane. Czy w związku z tym nie będzie problemu z tym, żeby je za jakiś czas naostrzyć?
W zasadzie na co zwrócić uwagę? Długość to jasne, a ilość zębów? Czy to jest bardzo istotne? Lepiej więcej czy mniej?
Z góry dzięki za rady.