Zastanawiające jest faktycznie dlaczego wpisana fraza :"Arkadiusz Lancetownik" nie daje absolutnie żadnego wyniku.
No cóż proszę ja Szanownego Koleżeństwa sprawa nie jest taka prosta i klarowna. Próżno szukać informacji w ogólno dostępnych massmediach na temat w/w dżentelmena . Otóż Arkadiusz Lancetownik to nie kto inny jak Zenon Podmokły-Zasuszony, działający pod przykrywką pracownika Lasów Państwowych, nadleśnictwa Sochaczew. Który wsławił się brawurową akcją wycinki wiekowych Kolcosiłów (Oplopanax) za pomocą dłuta Japońskiego NOKUME NOMI ( narzędzie zbrodni do obejrzenia na Dłupa.pl), na posesji należącej do wpływowego osobnika Antoniego M.
Arek to nie pierwszy lepszy herbatnik. Jest po prostu zawodowcem w każdym calu, wystarczy nadmienić że :
Podczas ostatniej wigilii wraz z rodziną zasiedli przy Sjobergu NORDIC PLUS 1450
Na spacery ze swoim pupilem Fafikiem ubiera Snickersy model 6202 s a kredki dla swoich pociech struga na Veritasach.
Nie wiadomo przez kogo szkolony był Lancetownik, ale sam fakt niemożności znalezienia jakichś informacji na jego temat mówi sam za siebie.
W ostatnim czasie Arkadiusz zaczął wykazywać zainteresowanie w produkcji mebli i nawet zaczął jakieś tam wiórki z yutuberem strugać, jakieś filmy z tego miały być, ale okazało się że, meble nie będą samobieżne i brak w nich wbudowanych gadżetów typu „ Zderzacz hadronów” po prostu wpienił się. Pierwszy FOCH .Zaczęto analizować nagrany materiał i wyszło: że ten szminkę ma za ciemną, że temu pazurki za krótko przycięli , cała masa fochów i innych pierdów……………i do netu nie poszło nic.
A my nadal czekamy jak te biedne Żuczki…………………..