Ja miałem do czynienia z 2 maszynami w tej cenie.
Pierwsza z nich to była moja Dedra kupiona kiedyś w Castoramie za 399 zł. Miała aluminiowy blat (nawet prosty, co mnie zdziwiło), 1500W. Była to w sumie niezła maszyna, ale do cięcia desek na opał. Przy dokładniejszych pracach co 10 minut trzeba było sprawdzać kąt, a to nie była prawa łatwa, ponieważ zmieniał się on w zależności od wysunięcia tarczy. Piłę sprzedałem po roku za 200 zł w stanie bdb, a nacięła się naprawdę sporo. Co do nóżek - to sprawdzały się tak wyśmienicie, że gdyby były wykonane z kartonu to komfort byłby 100 razy lepszy.
Druga natomiast była o wiele lepsza. Trochę się nią naciąłem u znajomego, gdy robiłem mu różne takie pierdołki przez 3 miesiące

Firma to Performance Power (taka jasno szara - także Castorama), cena i moc (na tabliczce) także ta sama. Jednak ta miała o wiele bardziej stabilne nogi. Dwa - tarcza już nie poddawała się tak łatwo (poruszając nią na boki) jak w mojej - lepsze mocowanie całego "kombajnu". Kąt przy wysuwaniu i chowaniu tarczy był taki sam. Do piły dołączona była druga tarcza - obie lepszej jakości niż ta moja z Dedry. Blat wykonany z blachy - po przekątnych krzywizna ok. 2-3 mm na dł ok 70cm - dało się przeżyć. Pomimo tego, że nie była to maszyna o jakiejś super jakości, to pracowało się na niej całkiem nieźle. Dało się wykonać jakieś precyzyjne cięcia z dokł powiedzmy do 0,5 mm, ale także sprawdzała się przy rozcinaniu belek 14x14 na listwy 4x3. Miałem na placu obie powyższe maszyny no i ta druga była według mnie lepsza. Natomiast z dzisiejszej perspektywy - mlt 100 była 4 razy droższa, ale za to jest 8 razy lepsza.
Natomiast, jeżeli ja miałbym w tym momencie 500zł na taką piłę, to kupiłbym maszynę Performance Power i do tego dobrą tarczę (np. taką jaka seryjnie siedzi w Makicie). I zero zmartwień przez 2 lata okresu gwarancji.