spokój bo temat projektowania się zakończył:)
bez wolnego parteru po śp. babci, chyba nic bym nie zrobił. A tak to przed pracą mogłem 4 - 4,5 godzinki poświęcać na robotę. Tym bardziej że początkowe 2 dni to wszystko w stresie robiłem bo musiałem wyczuć wiercenie pod konfirmaty:) ale nic nie zepsułem wierceniem:)