27 Kwietnia 2026, 19:40:41 czas Polski

Autor Wątek: Stanley Bailey No 5  (Przeczytany 6985 razy)

Offline jasiop

Stanley Bailey No 5
« dnia: 26 Marca 2017, 16:59:28 czas Polski »
Mój pierwszy poważny strug:
Jasio P - Rzeszów

Offline hycel

Odp: Stanley Bailey No 5
« Odpowiedź #1 dnia: 26 Marca 2017, 17:37:44 czas Polski »
Witam .
  Gratulacje .W tym rozmiarze mam strugi cenione o kilka klas wyżej ,
 ale o wiele chętniej sięgam właśnie po ,,baley'a. Strug ten ma niżej
umieszczony środek ciężkości i dzięki temu łatwiej i wygodniej nim się
operuje.
 Pozdrawiam.

Offline jasiop

Odp: Stanley Bailey No 5
« Odpowiedź #2 dnia: 26 Marca 2017, 17:51:34 czas Polski »
Czy wszystkie mają "ryflowane" stopy ? Jak to jest ?
Tak z ciekawości pytam ...
Jasio P - Rzeszów

Offline Łukasz G.

Odp: Stanley Bailey No 5
« Odpowiedź #3 dnia: 26 Marca 2017, 17:55:34 czas Polski »
Najlepszy, najukochańszy, najczęściej używany :-* Nie zamienił bym na żaden inny - strugałem piątkami Veritasa i LieNielsena - wolę starego Stanleya - naostrzenie noża to 3-4 minuty. Świetna ergonomia i właściwa waga.
PS. Ładny egzemplarz, wart odświeżenia :D

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley Bailey No 5
« Odpowiedź #4 dnia: 28 Marca 2017, 12:57:34 czas Polski »
Normalnie strugi mają gładkie stopy. Twój jest obecnie rzadko spotykanym rodzajem tzw "corrugated" po polsku , myślę ,że będzie dobrze powiedzieć "ryflowany". Jest na forum kilka wątków o tego rodzaju strugach. Na pewno można powiedzieć o nim to ,że pochodzi jeszcze z czasów kiedy Stanley pilnował jakości.
Patrząc na Twoje zdjęcia , trzeba powiedzieć wprost ,że wymaga on trochę pracy nad stopą , musisz zlikwidować wyoblenia krawędzi wokół ust, bez tej poprawki strug będzie szarpał drewno.
Generalnie zakup ,którego można pozazdrościć. Gratulacje. :D

Offline zedi

Odp: Stanley Bailey No 5
« Odpowiedź #5 dnia: 28 Marca 2017, 23:11:55 czas Polski »
Mam taki sam (tylko z nieryflowaną stopą) i czeka na renowację. Co ciekawe to wcześniej remontowałem starą 4kę (taką gdzieś na oko z lat 70) i była mniej dokładnie wykonana od z podobnych lat 5tki. Ale wracając - dobry kawał żelaza, a przy reowacji posłuż się filmikiem instruktażowym:
&t=3383s

Offline Łukasz G.

Odp: Stanley Bailey No 5
« Odpowiedź #6 dnia: 29 Marca 2017, 08:51:18 czas Polski »
Można. Ale to upierdliwe i niebezpieczne - zwykły ocet spirytusowy, mosiężna szczotka druciana do śrubek i jazda.
Cytuj
musisz zlikwidować wyoblenia krawędzi wokół ust, bez tej poprawki strug będzie szarpał drewno
- nie będzie :D Po to jest odchylak - nóż w lekki łuk, dobrze przygotowany odchylak i będzie działał super. Szlif stopy robił bym gdyby strug był naprawdę krzywy i gdyby miał być wykorzystywany jako gładzik.

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley Bailey No 5
« Odpowiedź #7 dnia: 29 Marca 2017, 11:26:45 czas Polski »
Jeśli ma to być strug do ostatecznego wykańczania powierzchni to wyoblenia muszą być zlikwidowane bo będzie jednak szarpać drewno.
W tym konkretnym przypadku Łukaszu nie doceniasz roli jaką spełnia przednia krawędź ust , dobrze dopasowany odchylak to jeszcze nie wszystko po coś ta krawędź jednak jest.
Jeżeli strug ma pracować jako zdzierak - ale w tym wypadku szkoda tego egzemplarza do tego celu - to duża szpara przed nożem i "hajda".
Jeśli jednak ma pracować jako równiak lub gładzik to szpara przed nożem węższa , dla tej ostatniej roli nawet trochę ciaśniej i wtedy już jakość przedniej krawędzi ma znaczenie  niestety.
nóż w lekki łuk
Po co , jak jeszcze nie wiemy w jaki sposób ten strug będzie wykorzystywany ?  :)

Offline Granado

Odp: Stanley Bailey No 5
« Odpowiedź #8 dnia: 29 Marca 2017, 14:03:41 czas Polski »
Ja bym rdzę usunął elektrochemiczne. Na YT jest wątków bez liku

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley Bailey No 5
« Odpowiedź #9 dnia: 29 Marca 2017, 16:16:21 czas Polski »
Najlepszy jest ,tak jak pisał Łukasz , ocet spirytusowy ( nawet tydzień ) i potem szczota i skrobak.
Nie jestem pewny czy elektro-chemicznie przy żeliwie nie narobi się "dziupli" - ale może ?

Offline zedi

Odp: Stanley Bailey No 5
« Odpowiedź #10 dnia: 30 Marca 2017, 10:48:10 czas Polski »
Ja tam zwykle na rdze brałem WD-40 + papiery ścierne na morko, później szczota (w zależności czy chcę brutalnie to ze stali nierdzewnej "włośiem" a jak mniej to z mosiężnym. Na koniec wełna stalowa nr 2 lub 1 tez z WD-40. Ale jak będę miał czas to popróbuję  chemicznych sposobów.
Ocet to dla cierpliwych... nie dla mnie ;)

Offline Jestemnanowymforum

Odp: Stanley Bailey No 5
« Odpowiedź #11 dnia: 02 Kwietnia 2017, 12:45:53 czas Polski »
Na pewno można powiedzieć o nim to ,że pochodzi jeszcze z czasów kiedy Stanley pilnował jakości.
Mam 4 z ryflowaną stopą w której boki nie trzymają kąta prostego w stosunku do stopy więc albo mam pechowy egzemplarz albo Stanley trochę przymykał oko na jakość:) Kiedyś czytałem, że strugi z ryflowaną stopą wprowadzono po to, żeby zwiększyć sprzedaż produktów firmy (rynek był nasycony płaskimi stopami a wiadomo, że po nowość sięgnie wiele osób).

krzysiek

  • Gość
Odp: Stanley Bailey No 5
« Odpowiedź #12 dnia: 02 Kwietnia 2017, 12:53:29 czas Polski »
Przy ryflowanej stopie prostopadłość skrzydełek do stopy nie ma znaczenia , bowiem strug ten jest przeznaczony wyłącznie do strugania płaskiego. Praca z ryflowaną stopą na shooting boardzie mija się z sensem. :)

Offline Jestemnanowymforum

Odp: Stanley Bailey No 5
« Odpowiedź #13 dnia: 02 Kwietnia 2017, 14:00:41 czas Polski »
Nie pisałem nic o używaniu takiego struga na shooting boardzie, pisałem o jakości wykonania. To, że jest przeznaczony do strugania na płasko nie oznacza, że skrzydełka miały być odlane na sztukę:)
W przypadku mojego stanleya już nie zamontuję takiej przystawki:
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/c3/2e/d2/c32ed277cc2146aee0d47a52ce9b420c.jpg

Offline Salbertone

Odp: Stanley Bailey No 5
« Odpowiedź #14 dnia: 02 Kwietnia 2017, 14:33:22 czas Polski »
Tak btw to fajna przystawka. Niestety żaden z moich strugów nie ma kąta prostego między stopą a skrzydłami :/
Never underestimate a dad with woodworking skills