Dzień Dobry.
Mam na imię Bartek, mam 18 lat, mieszkam w Krotoszynie, z zawodu (uczeń) elektryk, ale z zamiłowania stolarz, elektryk jest ciekawy ale do stolarki mnie ciągnie od najmłodszych lat, wszystko dzięki tacie który jest stolarzem, w wieku 10 lat umiałem zakładać parkiet

teraz gdy nadarzy się jakaś fuszka to powoli wyręczam tatę na cykliniarce bo to pieruństwo trochę ciężko sie prowadzi

Jedne schody nawet samodzielnie odnowiłem, zajęło mi to tydzień, na zwieńczenie przy drugiej warstwie lakieru wylałem pół miski lakieru na podstopniu, ale na szczęście tata był w pobliżu i wyratował mnie

schody były przedtem zniszczone, starszy pan który tam mieszkał mówił że poprostu przywieźli bale i sam sobie pocioł, nie było wybierania ładniejszych desek- mówi, po wyszlifowaniu schodów okazały swoje piękno, byłem normalnie zachwycony, zaprzyjaźniłem się z tymi ludźmi i mam nadzieje że jak kiedyś tam jeszcze będę to zrobię zdjęcia i pokaże.
No więc mam juz jakieś doświadczenie w zakładaniu podłóg czy renowacji, teraz próbuje zmontować jakąś szafkę nocną, niewiem czy to mi wyjdzie ale kiedyś trzeba zacząć, tylko mam jeden duży mankament, nie mam wyrówniarki, to jest mój główny "hamulec", bo przy meblach raczej ta wyrówniarka niezbędna.
No ale nic, sąsiad robi drabiny więc myślę że pomoże
