Jest trochę toporny, ale proste rozwiązania dają nadzieję na dość długie użytkowanie zanim pojawią się duże luzy.
Co z tego, że Makita teoretycznie ma sporo możliwości, ale wszystko jest luźne i delikatne, że pofalowanym blacie nawet nie wspomnę. Luzy przy odrobinie wysiłku i pomysłu pewnie można pokasować, wkładkę dorobić aluminiową, ale z blatem to prawdziwy kłopot.
Jak dla mnie Scheppach oferuje naprawdę dobry stosunek jakości do ceny, a i fakt kupienia w Juli ma znaczenie w przypadku naprawy gwarancyjnej, bo nie wnikają i nie robią z niczym problemów. No i 999 PLN

Teoretycznie ciekawie prezentuje się Holzmann/Zipper FKS 315-M - trochę droższy, ale to niby jakiś kompromis pomiędzy dużą i ciężką maszyną stacjonarną a mobilną. Na żywo nie widziałem, więc ciężko ocenić i poza tym w PL jakby tylko wersja bez poszerzeń występuje w sklepach - może za dopłata jest dostępna i ta druga, lub jako opcjonalne wyposażenie. A poza tym nie problem kupić przez internet - ok 550 Euro