29 Czerwca 2026, 15:49:53 czas Polski

Autor Wątek: Warsztat z odzysku  (Przeczytany 48978 razy)

Offline Jakacor

Odp: Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #150 dnia: 08 Listopada 2017, 20:17:09 czas Polski »
I jeszcze jedno glupie pytanie: jesli do warsztatu (i bezpiecznika idzie jeden przewod) a dopiero potem dzielony jest na kilka obwodow, to i tak nie ma znaczenia, bo jak sie ma cos wysypac to na tym pojedynczym przewodzie dochodzacym do warsztatu sie wysypie

Offline stachmiesz

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1273
  • Ocena +0/-0
  • Lajf is brutal end ful of zasadzkas
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #151 dnia: 08 Listopada 2017, 20:50:15 czas Polski »
Zgadza się

Offline BlackJack15

Odp: Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #152 dnia: 08 Listopada 2017, 21:03:47 czas Polski »
Ale my tutaj chyba bardziej rozmawiamy o poprawnym zrobieniu instalacji na nasze potrzeby warsztatowe choć faktycznie pewnie nikt nie pomyślał że przecież doprowadzenie prądu do garażu może być za słabe na nasze potrzeby - w końcu w garażu to najczęściej jest oświetlenie i u wielu osób choć są gniazdka to raczej najczęściej niewykorzystywane - no czasami może jakaś wiertarka, może kosiarka do trawy. My już używając maszyna potrzebujemy trochę więcej prądu - i pytanie czy kabel 2,5mm2 na bezpieczniku B20 będzie wystarczające do wcześniejszych planów. Jak kabla raczej nikt nie wymieni to bezpiecznik już nie będzie większego problemu a jakoś chyba tak jest że każdy kolejny bezpiecznik powinien być większy by w razie jakiegoś problemu nie latać od razu do głównej skrzynki tylko właśnie ta nasza powinna to wyłapywać. Czy mógłby ktoś ewentualnie w tej kwestii coś powiedzieć.

Offline stachmiesz

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1273
  • Ocena +0/-0
  • Lajf is brutal end ful of zasadzkas
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #153 dnia: 08 Listopada 2017, 21:10:08 czas Polski »
http://www.elektryk.kdi.pl/kurs-sep/przekroje-kabli-elektrycznych/

Tu znajdziesz odpowiedź. Szkołę kończyłem 20 lat temu, więc nie chcę wprowadzić w błąd moją być może niepełną / przestarzałą wiedzą ;)
Z tego wynika, że możesz np przewód trzyżyłowy po 2,5mm obciążyć max chwilowym prądem 21A, co ci daje ~4,,5kw ( ? ) i tyle powinien przewód chwilowo wytrzymać. Co nie zmienia fakty, że nie powinno dawać się na ten obwód zabezpieczenia pobad 16A.
Generalnie, jeżeli położysz kilka przewodów razem, obciążalność spadnie
« Ostatnia zmiana: 08 Listopada 2017, 21:15:26 czas Polski wysłana przez stachmiesz »

Offline drhambone

Odp: Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #154 dnia: 08 Listopada 2017, 21:12:07 czas Polski »
Jakacor pytanie kto jest właścicielem tego przewodu, tzn. gdzie jest granica stron. Jeśli ten przewód jest po Twojej stronie instalacji i coś się stanie to wierz mi, ktoś na pewno będzie chciał wyciągnąć konsekwencje (zakład energetyczny, zarządca budynków, prokurator). Jeśli to przewód po stronie energetyki to Ciebie to nie interesuje, z jednym wyjątkiem od którego zależy też wygląd Twojej instalacji. Ale zawsze instalacja która jest po naszej stronie musi być wykonana zgodnie z obowiązującymi przepisami. Energetyka podłączając nas do sieci żada takiego oświadczenia i nieżadko protokołu z pomiarów.

Jeśli chodzi o ten wyjątek to miałem kiedyś taką sytuację, na wsi była sobie stacja trafo 15/0,4kV i bardzo dluga linia niskiego napięcia. Impedancja pętli zwarcia wychodziła taka duża, że pomimo tego iż u klienta była nowa instalacja, nie dało rady założyć nic więcej na obwodach jak B10, bo inaczej nie był spełniony warunek ochrony przeciwporażeniowej. Oczywiście klient mógł nawet zakładać C32, ale co z tego kiedy przy pierwszym lepszym uszkodzeniu izolacji, gdziekolwiek w instalacji, na wszystkich metalowych elementach w domu podłączonych do szyny wyrównawczej pojawi się napięcie, bo C32 nie wyłączy tak niskiego prądu zwarcia. Wniosek jest jeden. Każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie.

Napisz proszę jaki jest przekrój tego przewodu oraz jak masz go zabezpieczonego, a powiem Ci jak powinna wyglądać reszta instalacji.

Gerdo, 3-fazy to inna bajka, rozmawiamy tu o obwodach 1 fazowych. O prądzie rozruchowym już pisałem.

stachmiesz, fajny link, najbardziej podoba mi się stwierdzenie na końcu:

"Powszechnie przyjęte twierdzenie, że kable o przekroju 2,5 mm kw. należy zabezpieczać bezpiecznikami o wartości 16 A, a kable 1,5 mm kw. bezpiecznikami 10 A nie zawsze ma uzasadnienie." :)


Pozdrawiam
Tomek
« Ostatnia zmiana: 08 Listopada 2017, 21:17:25 czas Polski wysłana przez drhambone »

Offline Gerdo

Odp: Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #155 dnia: 08 Listopada 2017, 21:42:03 czas Polski »
Ja wiem o tym, że 3 fazy to inna bajka, ale powiedziałem w moim poście, że bezpiecznik C20 tez można założyć (takie gniazdo do zadań specjalnych) - no i ta opinia mogła sugerować, że mówię o założeniu C20 na napięcie 230V, a to mijało by się z rzeczywistością.

Przewod zasilający 4x6mm2 spokojnie wystarczy. Jednakowoż jeśli dystans dzielący skrzynkę i warsztat są znaczne, to można rozważyć zakup nieco grubszego przewodu.

Pewnie są jakieś wyjątki, które sprawiają, że nie można traktować jako dogmat dawanie zabezpieczeń  10A na 1,5mm2 (czyli na światło) oraz 16a czyli 2,5mm2 (na 230V)
Ale powiedzmy sobie szczerze. Takie uogolnienia są konieczne, bo inaczej byśmy zwwriowali z nadmiaru teoretycznych ciekawostek z dziedziny elektryki i tak sobie utrudnili życie przy projektowaniu - a może nawet wykonaniu instalacji - ze szło by osiwieć.

Jak się robi wszystko z głową i nie tnie kosztów na chudych kablach, oraz nie tworzy fabryki, lecz mały jednoosobowy warsztat, to nie ma siły żeby coś źle działało. A jak mamy 3 fazy i np kilka obwodów 230V i każdy z nich na innej fazie, to już w ogóle bajka.

Offline Jakacor

Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #156 dnia: 09 Listopada 2017, 00:03:43 czas Polski »
Drhambone - wszystkie kable w posesji, z tym, ze to stare zabudowy wiec nie ma skrzynki w ogrodzeniu a wszystko podpiete bezposrednio do domu (do licznika).  Od domu odchodzi kabel do garazu (zawieszony w powietrzu jakis specjalny z drutem) - niestety nie znam specyfikacji. Jak bede nastepnym razem to zrobie jakies fotki.
Potem zaczyna sie problem bo wszystkie stare kable w garazu sa aluminiowe. Do tej pory nie mialy jakiegos istotnego obciazenia bo bylo 3 zarowki i pare gniazdek.

Jak wymyslilem warsztat to polozylem w nim nowe kable 3x2,5 i dalem dwa bezpieczniki (2 bo do warsztatu z garazu wchodza dwa kable z roznych stron). Oczywiscie przesadzilem z bezpiecznikami (25A), ale bylo to troche uzasadnione tym, ze instalacja z garazu spotyka sie z instalacja domowa na tablicy z bezpiecznikami w domu i tak naprawdę to pod moj korek podpieta jest tez kuchnia. Wiec jak ja odpale strugarke i odciag i ogrzewanie, a tesciowa dolaczy piekarnik, zmywarke i mikser to instalacja nie ma szans

Teraz przy okazji remontu strychu i samego domu udalo sie naklonic tescia do zmiany elektryki (przynajmniej na strychu i w okolicach tablicy). Zamiast dotychczasowych 3 bezpiecznikow bedzie 6 (w tym jeden dla mnie na garaz i warsztat). Jak sie bedzie robic elewacje to wymienie przewod laczacy bezpieczniki z tym kawalkiem laczacym dom i warsztat (pisalem o nim wyzej). A dodatkowo polacze go z moja instalacja wymieniajac aluminiowe kable w garazu.
« Ostatnia zmiana: 09 Listopada 2017, 00:06:38 czas Polski wysłana przez Jakacor »

Offline przemoprzem

Odp: Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #157 dnia: 09 Listopada 2017, 09:08:19 czas Polski »
Matko, już nie przesadzajcie z tą elektryką. Światło robisz na całkiem osobnym obwodzie od gniazdek - to podstawa, żebyś we razie wywalenia esa od gniazda nie musiał chodzić po omacku. Dobrze dać różnicówkę ale z reguły oprawy są z PCV. Jak masz oprawki na E14/E27 to nie dawać fazy na "gwint" tylko na języczek w głębi + wyłącznik rozłącza fazę na nie neutralny (bo i takie coś widziałem, chcesz zmienić żarówkę a tu na wyłączonym świetle na wyłączniku napięcie na gwincie!).

Jak chcesz robić gniazdek sporo, ale nie będą one obciążone wszystkie równocześnie to nie ma sensu prowadzić 1 przewód/1 B16/1 gniazdo - po co? Lepiej i taniej będzie wtedy zrobić w poziomie u góry np 3x4 i puszki szeregowo a w dół pionowo od puszki do gniazdek 3x2,5. I np 2-3 gniazdka na jednym B16. 16A to jest ponad 3,5 kW - chyba nie wierzycie że te elektronarzędzia z tabliczką 2000W tyle realnie mają? Festool TS 55 ma "silniczek" raptem 1050W. Jak wiecie że np będzie podpięta pilarka czy strugarka to oczywiście warto zrobić sobie wtedy dedykowany obwód.

Siła wiadomo - osobno. RCD można dać 1 na "wejściu", choć w razie problemów w instalacji łatwiej dojść jak jest więcej. No ale eska kosztuje 10 zł a RCD 3F ponad 100 zł.   

Offline Jakacor

Odp: Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #158 dnia: 11 Listopada 2017, 21:17:02 czas Polski »
Wyglada na to, ze szafki gotowe:)

Offline draax

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 434
  • Ocena +0/-0
  • Jesli wyglada na proste, to jest proste!
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #159 dnia: 11 Listopada 2017, 21:19:24 czas Polski »
Ty sobie zapisuj, co do ktorej szuflady wkladasz, bo sie potem nie doszukasz :D

Offline Jakacor

Odp: Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #160 dnia: 11 Listopada 2017, 22:52:26 czas Polski »
Na drugiej scianie wisi mapka z rozpiska co gdzie jest:)
Powoli zaczynam ogarniac. Jak sie za kazdym razem odklada w to samo miejsce to z czasem idzie sie nauczyc.

Fulicarius

  • Gość
Odp: Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #161 dnia: 15 Listopada 2017, 10:31:15 czas Polski »
Konkretnie!

Offline Strużyn

Odp: Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #162 dnia: 15 Listopada 2017, 11:47:13 czas Polski »
Piękna sprawa. Zazdroszczę :)

meridox

  • Gość
Odp: Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #163 dnia: 15 Listopada 2017, 12:29:27 czas Polski »
trochę to trwało ale efekt wart wszystkiego :)

Offline Jakacor

Odp: Warsztat z odzysku
« Odpowiedź #164 dnia: 02 Grudnia 2017, 21:11:03 czas Polski »
Idzie zima wiec trza sie dogrzac. Okno wypchalem welna i zabilem osb.


Udalo mi sie tez zrobic i obsadzic futryne.



Wzialem sie tez za drzwi ale moja strugarka mnie zawiodla (Hammer A3-26). Potrzebuje Waszej pomocy:
Otoz przy struganiu robi mi sie lodka na materiale:


Do tego jakies rowki wzdluz strugania

Do tej pory wszystko dzialalo bez zarzutu. Nigdy nie bylo takiego broblemu. Deski na futryne strugalem 2 tygodnie temu i bylo super, a dzis klops???

Pierwsze co to sprawdzilem czy stoly sa wzgledem siebie wypoziomowane. Spedzilem pol dnia na poziomowaniu. Rozebralem pol maszyny i ustawilem idealnie:






Niestety i to nie pomoglo:(

Co ciekawe mam wrazenie, ze wal inaczej pracuje - jak by szarpal w pewnym momencie.

I jeszcze jedna uwaga. Jak strugalem poprzednio to wykrecily i wypadly mi dwie sruby. Nie jestem w stanie wyczaic skad pochodza. Wygladaja na jakies blokady ale nie zidentyfikowalem zadnego miejsca gdzie by czegos brakowalo. Wygladaja tak:


Macie pomysl co to moze byc?