Teraz jakiegoś smartfona wystrugaj 
Tylko nie dawaj dzieciakowi, bo całymi dniami będzie z kolegami mmsy wymieniał

.
A tak poważnie, @Salbertone, moja koleżanka przez jakiś czas mieszkała w jakiejś dzielnicy Londynu (wiem nie ma takiego miasta Londyn, jest Lądek, Lądek Zdrój ... itd), gdzie przebywali głównie niby-artyści i Ci brodaci ludkowie w roboczych koszulach co uważają się za hipsterów.
Twierdziła że dużym wzięciem cieszyły się drewniane zabawki - im starsze tym lepsze.
Produkt typu -must have- dla dzieci tamtejszej awangardy artystyczno-ulicznej, bo nie dość że ekologiczny to i ręcznie robiony.
Myślę że gdybyś złapał kontakt z tamtejszą klientelą, to jeszcze i jakiegoś biznesa byś na tym zrobił

.