01 Czerwca 2026, 07:25:42 czas Polski

Autor Wątek: Klejenie mokrej sosny  (Przeczytany 9458 razy)

Offline krzysztof92

Klejenie mokrej sosny
« dnia: 03 Lutego 2014, 21:49:13 czas Polski »
Witam,
Mam pytanko, o klejenie mokrego drewna, poniżej streszczam problem.
Będę robił altanę i potrzebuję kantówki najlepiej o przekroju 15 cm. Wydaję mi się, że najsensowniej będzie skleić je z dwóch 5 i będę miał 10 cm klejone - bardziej wytrzymałe, więc spełni pokładane oczekiwania. Tylko teraz się zorientowałem, ze mam problem? Czy można kleić mokre drewno? (Jednak widzę, że są kleje do wilgotnego drewna) Kompletnie się na tym nie znam - brak doświadczenia. Planuję zakup drewna na dniach, a konstrukcję wykonać w sierpniu, więc będzie pewnie trochę przeschnięte jednak na pewno będzie nadal mokre. Czy można skleić takie elementy, czy nie ma to sensu i lepiej  zamówić odpowiednie kantówki w jednym kawałku? Będą to 3,5m długie kawałki, jeśli ma to jakieś znaczenie. Chodzi o to czy to nie popęka? Czy klej zwiąże? Może jakieś inne problemy, o których nie mam pojęcia?
No i kolejna sprawa to jaki klej? Z tego co wyczytałem na forum to poliuretan (Saudal, Chemoloan lub coś podobnego)??
Czy może lepiej żywicą aminową?
Z góry dzięki za wszystkie podpowiedzi.

Offline JarekO

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1915
  • Ocena +26/-4
  • Centrum dowodzenia
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Domidrewno.pl
Odp: Klejenie mokrej sosny
« Odpowiedź #1 dnia: 03 Lutego 2014, 22:23:05 czas Polski »
Na razie kup drewno, ładnie posztapluj w przewiewnym miejscu... i daj mu trochę czasu.

Do klejenia drewna wilgotnego użył bym pouliretanów np. Chemolan B. Spokojnie da radę.
----------------------------------------
Pozdrawiam
Jarek

Offline tomideri

Odp: Klejenie mokrej sosny
« Odpowiedź #2 dnia: 17 Lipca 2016, 22:54:14 czas Polski »
Witam!
Mam podobny dylemat; altana już stoi, ale teraz chcę zrobić balustradę. Wymyśliłem sobie, że będę skręcał (i kleił?)kantówki dwie 30x90 i jedną 30x90 (w środek - żeby uzyskać słupek 90x90 z rowkiem 30x30 -w który będę mógł potem wsunąć poprzeczki). Niestety drewno będzie świeże z tartaku. Czy po skręceniu tego w całość nie będzie wchodził w to grzyb (taki czarny nalot)? Każdy element będzie przestrugany i zaimpregnowany przed złożeniem, ale mimo wszystko mam trochę obaw...
Z drugiej strony boję się też czekać na wyschnięcie, bo nie wiem czy materiał się nie odkształci? Oczywiście mogę to posztaplować, ale nie jestem pewien czy to na pewno wystarczy? Ile to by musiało tak leżeć? Chciałbym to jeszcze latem poskładać...

PS: Lada dzień wrzucę fotki mojej altany - póki co - pogoda jest "mało zdjęciowa" ;)

kozio

  • Gość
Odp: Klejenie mokrej sosny
« Odpowiedź #3 dnia: 18 Lipca 2016, 06:42:06 czas Polski »
Na balustrady nie potrzebujesz dlugich kasalkow wiec i skrecanie nie bedzie wielkie. Zapytaj czy moze maja w tartaku drewno ktore lezy dluzej. Mozna tez poszukac jakiejs hurtowni drewna suchego...

Offline marcin6391

Odp: Klejenie mokrej sosny
« Odpowiedź #4 dnia: 18 Lipca 2016, 08:21:11 czas Polski »
Wystarczy, że mu się "śmigełka" porobią i będzie pozamiatane  :P

A czy koniecznie musisz kleić z trzech ?
Nie prościej jedną i rowek wyciąć ?
Po co sobie utrudniać ....

Offline tomideri

Odp: Klejenie mokrej sosny
« Odpowiedź #5 dnia: 18 Lipca 2016, 10:32:01 czas Polski »
No właśnie myślałem, że prościej będzie z trzech, bo frezarki jeszcze się nie "dorobiłem". Rozważałem opcję "ileś tam" kolejnych przejazdów na pile, żeby uzyskać rowek. Ale pomyślałem, że środkowy element mojej "klejonki" zrobię nieco dłuższy od pozostałych, dzięki czemu uzyskam czopy - bez rzeźbienia. Poza tym, pomyślałem też, że 3 sklejone elementy będą miały mniejszą podatność na odkształcenia. Może przekombinowałem...

Offline Rizer

Odp: Klejenie mokrej sosny
« Odpowiedź #6 dnia: 18 Lipca 2016, 18:00:51 czas Polski »
Z klejeniem mokrych elementów jest taki problem, że będą chciały się wypaczać. Powstaną więc naprężenia i coś(drewno albo spoina klejowa) może strzelić. Ale nie musi. Aby zminimalizować możliwość popękania ja bym przewiercił otwory w taki słupie i ścisnął go jakimiś śrubami (albo klocek drewna z dwoma gniazdami przelotowymi w które wbijesz kliny i też przyciśnie deski do siebie.
,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow

Offline tomideri

Odp: Klejenie mokrej sosny
« Odpowiedź #7 dnia: 20 Lipca 2016, 20:07:31 czas Polski »
Ja to jeszcze myślałem poskręcać wkrętami...

Offline Rizer

Odp: Klejenie mokrej sosny
« Odpowiedź #8 dnia: 20 Lipca 2016, 23:50:22 czas Polski »
Cóż za nudny i oklepany sposób, więcej finezji. ;D A tak serio to myślę że jak dobrze poskręcasz wkrętami to nic nie powinno strzelić.

 - Tapatalk

,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow

mily68

  • Gość
Odp: Klejenie mokrej sosny
« Odpowiedź #9 dnia: 21 Lipca 2016, 00:22:25 czas Polski »
dwie 30x90 i jedną 30x90 (w środek - żeby uzyskać słupek 90x90 z rowkiem 30x30
coś mi tu się nie zgadza...
Skoro planujesz to poskręcać to po co klej (na tzw. "wszelki wypadek")?
Ja kleiłem Soudalem elementy które (co prawda) pół roku wcześniej spadły z traka i od grudnia nic a nic się z nimi nie dzieje.
nie będzie wchodził w to grzyb (taki czarny nalot)? Każdy element będzie przestrugany i zaimpregnowany przed złożeniem
Moim zdaniem zależy jak i czym to zrobisz.