No i zaczelo sie. Nowy dach juz polozony wiec czas wziac sie do roboty.
Pomysl jest taki zeby przeksztalcic graciarnie na strychu w stuletnim wiejskim domu w poddasze uzytkowe z dwoma pokojami i lazienka.
Na pierwszy rzut poszlo sprzatanie. Za ocieplenie stropu sluzylo wszystko: trociny z wapnem, sloma, ziarno, styropian, wata, inne smieci.
Tak to teraz wyglada (w trakcie sprzatania):





Problemow jest kilka:
1. Nie wszystkie decyzje naleza do mnie (inwestorem sa tesciowie wiec musze liczyc sie z ich zdaniem)
2. Ograniczenia finansowe
3. Stan belek na podlodze (prochno+korniki)
4. Malo miejsca na schody, z ktorych trzeba zrobic wejscie do dwoch pomieszczen
5. Rozprowadzenie ogrzewania (bedzie kominek z plaszczem wodnym i grzejnikami)
6. Kanalizacja (jak sie podpiac do istniejacej kanalizacji na parterze)
Ale zacznijmy od poczatku. Na pierwszy ogien ida belki. Pomysl jest taki zeby zabezpieczyc to co jest a nastepnie wzmocnic kantowka 6x15 przykrecona srubami na przestszal do istniejacych belek.
Na belki pojdzie plyta OSB 18 mm. Miedzy belki polozylbym welne ale ograniczenia finansowe inwestora moga minto uniemozliwic:/
Pod plyta OSB znajdzie sie elektryka, ogrzewanie i kanalizacja.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk