dziękuję. Nie widziałem tego w ten sposób- z tymi zasadami ale ok. Sęk w tym, że majsterkowałem od zawsze. Brat od zawsze bawił się drewnem i nawet zrobił sobie sporo mebli. Ja dłubałem raczej w metalu. Z wiekiem jednak coś się w człowieku zmienia. Zaczęło się prozaicznie od zachwytu nad wykonaniem mebli przez stolarza. Facet zrobił mi doskonałą aranżację poddasza (sypialnia z łazienką) - zrobił to z litego jesionu. Najpierw korby dostała żona i dba o nie z obłędem w oku. Najpierw patrzyłem na nie nie mogąc wyjść z podziwu a potem zacząłem myśleć o tym w ten sposób, że przecież nie święci garnki lepią. W rezultacie mam do wykonania w formie nauki meble do warsztatu w piwnicy, gdzie aktualnie mam zbieraninę szafek, których jest to ostatnie miejsce przed utylizacją. Jak to się uda, to zrobię swój pokój do którego już miałem dawno zamówić witryny na modele i inne graty. Szczerze mówiąc, to moje stolarstwo ogranicza się dotąd do dorobienia trzonków do młotków czy siekier oraz wytworzonych narzędzi. Zrobiłem karmnik dla ptaków dla teściowej. Na czymś się trzeba nauczyć. Mój brat jest leśnikiem i posiada manię chomikowania. Czasem coś sobie przetrze i skitra w szopie czy na strychu. Kiedyś mnie to śmieszyło ale teraz chodzę w łaskę. Przy różnych okazjach podglądam co wytworzył i coraz większy sens w tym widzę. Chcę zrozumieć drewno. Do tej pory, to raczej takie wprawki- jak pracować dłutem czy strugiem- jak naostrzyć. Często jest tak, by coś zrobić, to trzeba mieć czym. Choćby w rozmowach z bratem dowiedziałem się jak przygotować materiał. Z metalem jest prościej- nie tylko się nie wypacza ale i obrabia się go z dowolnej strony. Wszystko dzieje się wolniej i skala jest mniejsza. Mam nawet stary stół stolarski lecz wykorzystuje go w małym stopniu. Najpierw zupełnie bez uczuć stanowił podstawę pod frezarkę i tokarkę. Potem skoro już jest postanowiłem naprawić imadła.
Na forum trafiłem jak szukałem opinii o pile. Maszyn mam sporo i czasem myślę, że to jest moja obsesja. Jedni piją, drudzy grają a ja kupuje maszyny. Pożytek jest z tego taki, że czasem coś naprawię, dorobię ale stolarstwo ma jakąś magię, która mnie wciąga.
Zamówiłem piłę metabo 254. Brat ma makitę. Prawie też ją kupiłem ale wygrała metabo. Zdania są podzielone co do mojego wyboru ale o tej makicie słyszałem jeszcze więcej uwag.