Forum stolarskie Domidrewno.pl
Materiałoznawstwo => Drewno - => Liściaste => Wątek zaczęty przez: sgt_raffie w 22 Marca 2017, 11:24:48 czas Polski
-
Witam szanownych sztrugaczy :).
Mam mozliwosc skolowania sobie platana (chyba platan klonolistny). Klodka ze 2,5m dluga, ponoc spora w obwodzie (jeszcze nie widzialem). Drewno za flaszke ale trzeba bedzie kombiowac z transportem do tartaku (bo scinane w centrum miasta).
Wiec pytanie - warto sie w to bawic?? Niby czytalem, ze fajne drewno, ladny rysunek i barwa ale robil cos ktos z platana? Ktos suszyl na powietrzu? Dowolne rady w cenie.
-
Dla samej nazwy warto!
No bo ilu stolarzy w PL będzie mogło powiedzieć: "Tę półkę zrobiłem z platana"?
Tym bardziej, że za koszty transportu.
Szkoda, że nie jestem bliżej bo bym się dołożył
-
Widzę ,że teraz ludzie w Polsce tną wszystko co rośnie jak debile doprawdy. Jak masz dać flaszkę za tę kłodę ,to sam ją wypij, niech palant męczy sam z tym drewnem.
-
sam ją wypij, niech palant męczy sam z tym drewnem.
A co to zmieni? Nie będzie się męczył sam bo weźmie to kto inny. Bez sensu rezygnować z takiej okazji dlatego, że gość jest palantem.
-
Nie bede tego scinal wiec sie nie namecze. Drzewo faktycznie stoi w nieciekawym miejscu, wrasta w kable telekomunikacyjne i atakuje juz dach domu. I tak bedzie sciete.
...rwa, Panowie - mama kumpla do ktorej to drzewo nalezy z debilami niewiele ma wspolnego (no chyba ze ich spotyka jako wykladowca na UJ). I bez przesady, ludzie tna bo w koncu mozna legalnie zarzadzac swoja wlasnoscia. Wiec...chill, jak mowia bracia rosjanie..
-
@sgt_raffie określenia "palant" użyłem w odniesieniu do kontekstu wypowiedzi krzyśka.
Uważam, że to jest normalna sprawa, że można sobie drzewo na swoim gruncie wyciąć jeśli nie jest to jakiś pomnik przyrody czy coś w tym stylu.
Dla przykładu: 20cm za moim płotem rośnie dąb. Właściciel działki nieznany, nigdy nie widziany tutaj. A drzewko zaczyna dochodzić już do dachu mojego domu. To nie jest normalne by nie można było sobie z taką sytuacją poradzić. Przy okazji, ktoś wie jak można sobie z tym poradzić? Mówię o legalnych sposobach w takiej sytuacji bo nie pójdę do sąsiada bo dla mnie gość nie istnieje.
-
kola - wiem, pisalem w tym samym czasie co Ty.
Pisz do gminy, uparcie i kwieciscie. Ze zagraza, ze przeszkadza, ze plot niszczy itd.
U mnie zadzialalo (co prawda na niekoszona lake ale sytuacja podobna). Przez 3 lata wycinali sami a rachunek wysylali wlascicielowi nieruchomosci. W tym roku Pani wlascicielka juz chyba zrozumiala i sama zlecila koszenie.
-
Widzę ,że teraz ludzie w Polsce tną wszystko co rośnie jak debile doprawdy. Jak masz dać flaszkę za tę kłodę ,to sam ją wypij, niech palant męczy sam z tym drewnem.
Nie rozumiem twojej wypowiedzi. W wielu krajach nie istnieje coś takiego jak zakaz wycinki drzew. To że ludzie wycinają wszystko świadczy o tym że przez kilkadziescia lat był zakaz lub problemy z pozwoleniem.
Jeżeli jestem właścicielem działki to dlaczego nie mogę mieć prawa do decyzji o tym co ma na niej się znajdować?
Drzewa to nie są płuca świata. Hejtujesz Kowalskiego, że wyciął kasztana bo mu PiS pozwoliło, a czemu nie protestuje przeciwko wycince lasów / parków pod tereny przemysłowe? Tam wycina się tysiące drzew od wielu lat i nikt nie zwraca na to uwagi. Nagle teraz, co druga osoba we wsi jest "palantem" bo wyciela drzewo które stwarzalo zagrożenie
-
Przy okazji, ktoś wie jak można sobie z tym poradzić? Mówię o legalnych sposobach w takiej sytuacji bo nie pójdę do sąsiada bo dla mnie gość nie istnieje.
Krok pierwszy idziesz do sklepu po dobrą flaszkę
krok 2 spotykasz się z jakimś strażakiem i dogadujesz z nim że jak będzie wichura to zetną Tobie to drzewo po " olaboga PAnie prawie się łamie od wiatru"
Krok 3 czekasz na "wichurę "
krok 4 dzwonisz do strażaków i oni robią co trzeba
krok 5 dziękujesz dobremu Państwu że tak się troszczy o Obywateli że muszą kombinować aby zrobić coś normalnego
Krok 6 idziesz do sklepu po 2 flaszkę weź moją ulubioną żubrówkę ( lubię z sokiem jabłkowym a wiadomo kto tu ma sady ) i mówisz " Dzięki ci Wojciechu ( moje imię dla przypomnienia ) za uratowanie mojego dachu
Krok 7 Organizujemy jakieś spotkanie ( chyba w wakacje coś ma być u kogoś :P ) i pijemy razem
Krok 8 mówisz jaki alkohol lubisz i ja kupuje flaszkę dla Ciebie (żeby nie było że sępie )
Jeszcze 4 kroki i wyleczysz się z alkoholizmu :D
-
@akwa-stolarz - dlatego ,że drzewo rośnie kilkadziesiąt lat a ścina się je w ciągu kilku minut.
Po drugie - poza wycinką istnieją jeszcze przycinania pielęgnacyjne to tak a propos dębu blisko granicy.
Rzeczywiście w innych krajach nie ma takich zakazów jak był w Polsce, ale odnoszę wrażenia , że w tych krajach ludzie trochę myślą . Polskie portale informacyjne są pełne doniesień o bezmyślnej wycince drzew i stąd moja reakcja i określenie : "jak debile doprawdy" ,które może nie dotyczyć tego konkretnego przypadku. Platan jest w Polsce tak rzadkim drzewem ,że każdy egzemplarz powinien być traktowany z wielką troską i uwagą.
-
Bo prawo nie jest stabilne . Wchodzi w życie i już śpiewka o jego zmianie. A tak wycięto by tylko to co faktycznie przeszkadza do inwestycji , reszta została by na później do korekty ,lub nie.
-
To polecę dalej oftopem
Krzysiek mamy różne zdanie. Powiem tak "ja uważam że nie powinno być kostki na podjazdach tylko zielona trawa i nikt nie ma prawa kłaść kostki i wywalać darniny z trawą".
Według moich przekonań twoja działka twoja spraw w granicach gdy nie oddziałujesz swoim zachowaniem lub zaniechaniem na działki sąsiadów . Dlaczego mam się kogoś pytać czy mam wyciąć drzewo krzak które sam posadziłem lub kupiłem działkę z drzewem ? Czemu ktoś ma mi mówić co mam robić ze swoją własnością . Ok są wyjątki przestrzeń publiczna parki lasy etc ale jak ktoś ma swój kawałek ziemi z dziada pradziada albo nawet od kilku godzin to czemu nie mogę z nią zrobić co uważam za słuszne. U siebie wyciorem kilka drzew ale w ich miejsce posadziłem kilka tui, krzaków i świerk bo mi tak pasowało ułożenie i przesunięcie nowego parkingu. Miał wolny czas chęci i środki , gdybym miła czekać 1-3 miesiące na pozwolenie to bym miał rok prac w plecy.
Zgodzę się są ludzie wycinający wszystko z działki ale to nadal jest ICH działka ich własność.
Jeśli ktoś jest głupi ( czasami wycinka wszystkich drzew nie ma sensu dla kogoś i część mogła by zostać ) to nie zamykasz go w psychiatryku lub areszcie do czasu aż nie zagraża on innym tylko pozwalasz mu być innym i tyle.
Jeśli ktoś martwi się o tlen niech sadzi i pielęgnuje swoje podwórko a nie zarządza dobrem drugiej osoby. Jak już ktoś napisał ludzie rzucili się na wycinkę bo nie wierzyli że to prawo utrzyma się długo .
I teraz będzie trochę politycznie tak jak nie trawie tych k*&#w z PIS-u to jest jedyna ustawa która w miarę wyszła.
-
Panowie, do brzegu prosze bo cos brazowego zacznie zaraz latac w powietrzu :o.
Znalazlem film Lidki o platanie. Chyba sie zdecyduje na kombinacje z przewozem do przetarcia.
Ponoc jest kaprysny przy suszeniu... Moze ktos cos w tym temacie podpowie.
-
Znalazłem tylko taką informację , cytuję za stroną : http://drzewa.nk4.netmark.pl/atlas/platan/platan_klonolistny/platan_klonolistny.php
Trwałe, mocne i ciężkie, bardzo efektowne, stanowi jeden z najbardziej cenionych w przemyśle meblarskim gatunków drewna; jego masywna, brunatna twardziel jest używana do produkcji wysokiej jakości mebli i okładzin, natomiast z jasnego bielu wyrabia się forniry.
-
Witam.
Odnośnie platana to bierz. Co ci szkodzi jak prawie za darmo.
Odnośnie wycinki drzew. My ostatnio z kolegą sgt_raffie czyściliśmy moją działkę z drzew, I powiem że była to bardzo dobra decyzja. Przerośnięte wysokie drzewa zacieniały teren i nic nie urosło by tam. A teraz pięknie i jasno, dużo światła. W przyszłości będzie tam sad. Ludzie narzekają na masową wycinkę drzew, ale nikt nie mówi o tym, że przez dziesiąt lat durne zakazy spowodowały poprzerastanie dzrew na działkach, i wiele z tym związanych problemów. Owszem, są nadurzycia, ale tak jest ze wszystkim. Teraz kożystając z możliwości nadrabiany jest czas, ludzie robią porządki.
Porada dla kolegi m_koli.
Czy masz jakiekolwiek namiary na właściciela?
Jak nie to jeśli chcesz go znależć, to jest prosta droga. W gminie, jeśli będzie miła pani lub pan, to podadzą ci adres, bo muszą gdzieś wysyłąć pismo o podatek do zapłaty.
Jeśli się nie da to jest druga droga.
Wchodzisz na geoportal
http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/?gpmap=gp0&actions=acShowWgPlot
Wyszukaj działkę sąsiada i po klikniąciu na nią wyświetli się numer działki w krajowym rejestrze gruntów.
Spisza ją sąbie i teraz idzuesz do krajowego rejestru ksiąg wieczystych.
https://ksiegi-wieczyste-online.pl/PoNumerzeDzialki.html
Są też inne portale.
Wpisujesz numer działki i otrzymasz numer ksęgi wieczystej. Po dokonaniu drobnej opłaty będziesz mógł ją otworzyć, i tam powinien być podany adres właściciela.
Niestety nie zawsze jest, ale z regóły nie ma z tym kłopotu.
Powodzenia.
-
Co do offtopu powiem wam Panowie, ze do niedawna mialem piekny bez zaslanial mnie od ulicy 100 lat oslanial dzialke i bylo ok . Bez stal w pasie drigowym ok 0,5 m od mojej dzialki i co moje zdziwienie wracam po pracy i dom odsloniety , wynik ciecia na potege , przykre to ze jak wolni ti hyz wdztscy na okolo czy na zarobek czy na opal czy sasiad tnue to ja tez , wschod gdzie mueszkam mali kto myslu logicznie, polak jak dostaje troche wolbisci to mu odbija , nasz narod musi miec bata
-
Jakub82 czytaj posty przed wysłaniem. " nasz naród musi mieć bata" czyli lubisz jak unia Europejska dyktuje warunki? :-)
-
Jakub - z calym szacunkiem, ale NIE rozumiem co napisales...Ale raczej nie w temacie suszenia platanu....
-
polak jak dostaje troche wolbisci
Jakub, piszesz z pierdla? :). Bo i z treści to trochę wynika i wygląda jakby Cię d..a trochę bolała :)
-
Sory to jest pisanie z telefonu, chodzi mi o to aby byly przepisy ktore normalizuja pewne kwestie , dzialki wlasnosciowe zwiazane z zamieszkaniem tak niech wlasciciele tna , ale niech to bedzie z glowa. Nie mozna ciac wszystkiego co nam przyjdzie do glowy bo widzimy w tym zysk wlasny. Tak jak w moim przypadku poszlo na opal, a nikt nie pytal mnie o zdanie. Rozumiem to ze nie byla to moja wlasnosc ale wygolocili cala miejscowosc z drzew i krzewow w pasie drogowym. Niedlugo wszedzie bedziemy mieli beton i asfalt, czy tak ma wygladac nasza przyszlosc. Drzewa nie rosna w 1 rok.
-
Odnośnie wycinki drzew. My ostatnio z kolegą sgt_raffie czyściliśmy moją działkę z drzew, I powiem że była to bardzo dobra decyzja.
Dlaczego nie dostałeś wcześniej zgody na wycinkę jak jeszcze trzeba było zgłaszać wniosek? Gmina jakoś to uzasadniła?
-
A kto mówi że potrzebne są jakieś wnioski?
Jak były stare przepisy to sie nie staralem jeszcze.
-
Aha... Czyli nie wiesz czy wtedy nie mogłeś wycinać, ale bardzo Cię cieszy że teraz możesz...
-
Panowie - poprosilem Jarka o wydzielenie tematu dot. wycinki. Kwestia na pewno bedzie wracac a jest dla nas, drewnolubow, dosyc istotna...
-
Henry.
Dokladnie.jak napisałeś. Bardzo mi to ja rękę. Jak pisałem, w miejsce.tych drzew będzie posadzony sad, co bardzo pozytywnie.wplynie.na ekosystem lokalny.
Sgt_raffie.
Popieram. Temat platana umówiony a dyskusja w innym kierunku bardzo się robi ciekawa
-
Jakub82. Jestem pewien, że gdyby ten przepis został wprowadzony 30 lat temu, to nie byłoby tak drastycznych wycinek. Zauważ, że masa ludzi starała się bez skutecznie o wycinki, w tym ja.
Mój wniosek został odrzucony pomimo, że drzewo rośnie na wjeździe do garażu w nowo wybudowanym domu. Gdyby to była moja posesja. To już bym je scinal. Niestety rośnie za płotem na terenie gminy i tak o to będę musiał prosić kolejne dwa lata aby zmienili decyzję.
-
Akwa czytałeś co pisałem o patencie ze strażą pożarną ?
-
Nie rozumiem - to drzewo chyba już rosło jak architekt robił projekt lub adaptację? Trzeba mieć fantazję żeby w takiej sytuacji robić wjazd na przeciwko drzewa rosnącego na terenie gminy.
-
Odnośnie wycinki. A czy ktoś policzył ile drzew zostało wycięte na zaś zanim wyrosło do rozmiarów gdzie już nie można ? To też myślę ważna kwestia. Sam znam przypadek gdzie gościu wyciął wszystkie drzewa na działce. Powód dla którego to zrobił był taki, że nie wie co za 10 lat będzie planował a drzewo może przeszkadzać. Jakby miał pewność wolnej ręki to drzewa rosłyby do dziś i zapewne jeszcze długo bo nadal działka pusta.
Ludzie wycinali ze strachu "bo nie wiadomo jak to później będzie". Tego nikt nie policzył.
-
MChObi - czytałem i pomyślę o tym, osp jest 300 metrów od mojej działki. Dodatkowo pół rodziny tam pracuje :-) myślałem też o zatruciu korzeni roundupem.
Miły - Tak, miałem fantazję :-) sam zdecydowałem o takim usutuowaniu budynku i byłem świadom tego drzewa. Da się wjechać do garażu ale lepiej jakby drzewa nie było. Robiłem to z nadzieją, że w ciągu 5 lat zanim się wprowadzę, uda mi się pozbyć drzewa.
Drzewo można wyciąć, domu już bym nie przestawił a obecna jego pozycja pozwala najlepiej wykorzystać działkę.
Prędzej czy później drzewo zniknie więc tym się nie martwię. Chodzi mi tylko o bezsensowne przepisy przez które teraz obserwujemy bum na wycinkę.
Gdybym miał drzewa do wycinki i byłbym pewien, że dopóki żyje, przepisy będą pozwalały mi wyciąć te drzewa, to wbrew pozorom pewnie bym ich nie wyciął dopóki nie zagrażałyby budynkom. Problem w tym, że ludzie ledwo co dostali pozwolenie, a już usłyszeli o zawieszeniu ustawy, więc zaczęli wycinać na przyszłość.
Widzę, że specu myśli podobnie :-)
Więc nie można mówić o swoich rodakach " że polaczki potrzebują bata"
Polacy potrzebują stabilnego prawa a nie nowych zasad co kadencję Sejmu.
-
Przepraszam ale po prostu muszę - każdy ma swój rozum a w moim czerwona lampka zapala się wtedy gdy fejsbuki i inne media zaczynają mi mówić jak mam myśleć. Jakieś "grupy przeciwdziałania rzezi drzew" jakieś niusy "z d...py" jakaś ogólna histeria...my się musimy leczyć z tego. Jak każdy tutaj uwielbiam drzewa ale bliższe jest mi prawo własności - "szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie" i kropka. Raffie - sorry za offtop - bierz platana bo warto brać wszystko. Pisz proszę jak postępy bo to wielce ciekawe zadanie będzie;-)
-
Pewnie, bede informowal.
Sam mam nadzieje, ze Jarek wydzieli temat bo chetnie bym podyskutowal. A pod tym co napisales podpisuje sie wszystkimi galazkami ;).
-
Lepiej żeby jednak wyciął ten offtop w pień.
-
Nie Henry , bo to by było "zamiatanie śmieci pod dywan".
Łukasz Tobie zapala się czerwona lampka i szermujesz hasłami ,które nijak mają się do tematu.
Prawo własności jest prawem naturalnym i jak każde inne podlega ograniczeniom, w tym wypadku ponad prawem własności indywidualnej stoi dobro ogółu , a to dobro ogółu to prawo do życia bez gówna w powietrzu. Nie będę rozwijał tematu fotosyntezy.
@akwa-stolarz skoro Ty tak zdecydowałeś to się teraz męcz, drzewo było tam pierwsze i to ,że Ty masz siekierę w ręku to nie znaczy ,że ma ono Tobie ustąpić. A jeśli chodzi o tego platana to temat w/g mnie jest wyczerpany , jest to drzewo tak rzadkie w Polsce ,że brak jest wiedzy praktycznej.
-
Ale ja się wcale nie męczę :-D
To, że ktoś kiedyś posadził drzewo na polu, nie oznacza że po kilkudziesięciu latach, na osiedlu które się wybudowało wszyscy mają się z nim męczyć. To nie jest dąb Bartek. Zamiast tego drzewa, na mojej działce posadzę kilkanaście innych drzew i krzewów. Naturalna selekcja.
Pozatym nie wspomnę o tym, że takie drzewo młodsze nie będzie. Pewnie już od paru ładnych lat gnije od środka.
Robisz aferę, jakby ludzie wycinali puszczę i robili z niej pustynię. Za każdym wyciętym drzewem są dwa nowo posadzone.
-
Krzysiek, masz działkę to posadź na niej dla przykładu 500 drzew i przestań marudzić. Najwięcej jęczą Ci co nie mają drzew i w życiu żadnego nie zasadzili.
-
Tego się spodziewałem, choć nie pisałem.
Temat jak bomba z opóźnionym zapłonem.
Zaraz się zaczną awantury. A o co?
O prawo do decydowania o swoim i na swoim.
Łatwo jest krytykować tym, którzy nie mają problemów z drzewami kolidującymi z ich planami.
Ja wiem że każdy patrzy z własnego punktu widzenia lub miejsca siedzenia, ale dobrze by było aby choć trochę spróbować zrozumieć, a nie od razu atakować.
Inaczej będzie mówił mieszkaniec bloku którego temat przerośniętych, lub źle zasadzonych drzew nie dotyczy bezpośrednio, a inaczej właściciel działki, który ma z nimi kłopoty.
Według mnie przepisy obecne są dobre.
Jak już mowa o syfie w powietrzu, to ciekawe czy większą szkodę środowisku wyrządzi wycięcie drzewa, czy durny człowiek palący w piecach śmieciami.
Już teraz jest tylko jeden krok od przerzucenia odpowiedzialności za smog ze "śmieciarzy" (mam nadzieję że uraziłem tych co palą śmieciami w piecach) na niczemu winnego człowieka który wyciął drzewo i w jego miejsce posadził kilka innych.
Trochę dystansu
-
dobro ogółu to prawo do życia bez gówna w powietrzu.
O to to,tylko jaki mam wpływ na to co lata w powietrzu,mam na myśli samoloty ile tego lata możecie sobie na stronach internetowych pooglądać.To dziadostwo spala tony paliwa a spaliny?Do tego dochodzą (chemtrails)co nie którzy nie wierzą,ale co niektóre kraje przyznają że problem występuje.A nas się gania że dla dobra ogółu nie powinniśmy palić węglem bo trujemy,kasując węgiel,wzrośnie cena za prąd,ogrzewanie itp.A wracając do wycinki,nie bardzo mogłem znaleźć tego co chciałem.
http://vod.tvp.pl/14011029/06032014 (http://vod.tvp.pl/14011029/06032014)
Oglądać od 00.33min-to jedna z głupawych spraw które się toczyły.
Albo gość miał działkę na której były dość grube samosiejki, mieszkał w innej miejscowości,no i ktoś mu trochę przerzedził drzewostan.
Nie muszę pisać,ale wiecie kogo czepiali się,i nie pamiętam czy dali karę czy nie.
Na koniec zapytam skoro samochody tak trują,to dlaczego gaz w nich nie jest dotowany ,propagowany.A ludzie nie palą śmieciami bo chcą,tylko sytuacja ich zmusza,i też się wkurwiam jak czuję smród plastiku.
-
A ludzie nie palą śmieciami bo chcą,tylko sytuacja ich zmusza,
To chętnie oddam to co ściąłem i jeszcze zetnę u sąsiadki, a tego będzie trochę.
Starczy komuś na kilka tygodni palenia. Tak myślę.
I w ten oto sposób ja zetnę drzewa a ktoś nie będzie palił plastikiem . Przyczynię się w ten sposób do ochrony środowiska. To chyba ma sens?
W ten sposób wilk syty i owca cała.
-
@sylwek bardzo się zdziwisz : mam w Polsce działkę dość dużą i mam na niej drzewa i sadzone przeze mnie i samosiejki za kilka lat będzie to kawałek lasu, i chcę żeby tak było bo las to czyste powietrze.
Do czasu tej feralnej ustawy też można było wycinać , ale po uzasadnieniu ,uzyskaniu stosownego zezwolenia i po wniesieniu opłaty. Teraz te pozwolenia nie są wymagane i nie ma opłat i jak zwykle w Polsce okazuje się ,że można "wylać dziecko z kąpielą".
Jeśli twórcy tej ustawy liczyli na obywatelski rozsądek to się przeliczyli co wynika dobitnie z rozlicznych doniesień w tym i o wypadkach kuriozalnych jak ten z Łodzi. W Łodzi złodzieje zlecili wycięcie na działce 35 starych drzew.
-
Przy okazji, ktoś wie jak można sobie z tym poradzić? Mówię o legalnych sposobach w takiej sytuacji bo nie pójdę do sąsiada bo dla mnie gość nie istnieje.
Jest coś takiego jak "prawo sąsiedzkie" (Ustawa). Co w granicach Twojej działki, to Twoje. Więc tnij w linii działki.
-
Przepraszam ale się wtrącę. Do zwolenników wycinki. Macie bardzo dużo zakazów dotyczących waszych nieruchomości i nie reagujecie na to.
Budujecie domy z określonym (narzuconymi) parametrami (np. wysokość, spadek dachu itp.),Jeżeli macie nieruchomość rolną
dzielicie i sprzedajecie (teraz bardzo dużymi ograniczeniami) według zasad określonych w przepisach. Kupujecie działki na terenach objętych planem
o określonych normatywach (nie mniej niż).itp. itd. Ale cieszycie się , że pozwalają wam wycinać drzewa na swojej działce. Zgadzam się z Krzyśkiem w 100%.
Jak wycinają tysiące hektarów w ameryce południowej to krzyk, że efekt cieplarniany itp.
Wszystko (prawo też) jest dla rozsądnych ludzi, ale ponieważ nasze prawo jest bardzo zmienne to też rozumiem wycinających.
-
mam w Polsce działkę dość dużą i mam na niej drzewa i sadzone przeze mnie i samosiejki za kilka lat będzie to kawałek lasu
Czyli nikt nie pilnuje,i niech tobie ktoś wytnie,a urzędnik tobie wlepi karę(ręce opadają).Niech ktoś tobie podrzuci śmieci(jakieś toksyczne w beczkach)są twoje i na twój koszt utylizacja,i wiele,wiele innych głupawych sytuacji. Może ustawa niedoskonała(cwaniacy zawsze furtkę znajdą) ale coś się robi w tym kierunku-tak trochę naiwnie myśle.
ale po uzasadnieniu ,uzyskaniu stosownego zezwolenia i po wniesieniu opłaty.
Pozwolenie-czasami zależy od humoru urzędnika(przerabiałem w innym temacie)myślę że wystarczyło by zgłoszenie i jak nie zostanie wniesiony sprzeciw,to tniemy.
Opłata-a dlaczego mam płacić za to,co jest moje.
Mnie to nie dziwi że ludzie tną,bo jak mają chodzić,czapkować,a teraz mogą,po prostu boją się że przepisy się zmienią.
@Lirorobert Podejrzewam że wbicie tabliczki,,oddam ścięte drewno za darmo"by wystarczyło,albo rozejrzeć się trochę.
Chyba potrzebny jest wątek ekologiczny,żeby móc wyrzucić z siebie żal,bo z jednej strony niby medialnie dba się o środowisko,a życie pokazuje co i jak.
Jedno wiem,trzeba rozmawiać,pisać,nie ma co strzelać fochów ;D
Ja cie jedna buźka-zachorowałem?
-
Działka trochę na uboczu wiec nie wiele osób tam sie kręci. Jest juz jedna osoba która ma moją zgodę na zabranie ile chce.
Mam nadzieję ze skorzysta.
-
Przepraszam ale się wtrącę. Do zwolenników wycinki. Macie bardzo dużo zakazów dotyczących waszych nieruchomości i nie reagujecie na to.
Budujecie domy z określonym (narzuconymi) parametrami (np. wysokość, spadek dachu itp.),Jeżeli macie nieruchomość rolną
dzielicie i sprzedajecie (teraz bardzo dużymi ograniczeniami) według zasad określonych w przepisach. Kupujecie działki na terenach objętych planem
o określonych normatywach (nie mniej niż).itp. itd. Ale cieszycie się , że pozwalają wam wycinać drzewa na swojej działce.
Bez urazy ale to porównanie jest głupie. Póki był zakaz też nie słyszałem by było o tym głośno. Przepis się zmienił więc i ludzie zareagowali. Jakby zmieniono przepisy budowlane też byłoby głośno. Do tego temat został rozdmuchany i mamy aferę.
Żeby nie było to nie jestem za bezmyślnym wycinaniem w pień. Ale rozumiem ludzi którzy korzystają z przepisu. I żeby nie było, że jestem przeciw ekologii. Przeczytaj mój wcześniejszy wpis. Pomyśl teraz ile zostało wycięte na zaś. Tego nikt nie policzył a myślę, że liczby są spore. Może, podkreślam MOŻE, patrząc w ten właśnie sposób okazałoby się, że jakby od zawsze był ten przepis to jak na ironie byłoby więcej drzew na ziemii. Wszystko zależy od sposobu przedstawienia tematu. Pomijam już nawet temat ścięcua drzewa a palenia śmieci o którym już ktoś wspomniał.
Niestety temat został w mediach przedstawiony bardzo wybiórczo by wywołać znów gównoburzę pomiędzy ludzmi. Czyli jak ze wszystkim w nie tylko naszym kraju.
-
Ooo...i gow..o burza.
Wycinanie starych drzew w parku w srodku miasta, tylko dlatego, ze kawalek jest "prywatny" - debilizm do kwadratu. W terenach miejskich drzew faktycznie jest za malo.
Ale....Pomieszkajcie troche na wsi, takiej w miare prawdziwej, gdzie natura nie tylko jest piekna i pozyteczna ale tez czasami przeszkadza. Pouzerajcie sie z urzednikami, podenerwujcie sie na sasiadow ktorzy zaniedbali swoja wlasnosc i ich drzewa po prostu przeszkadzaja i zagrazaja..
W TEORII przy poprzedniej ustawie mozna bylo dostac pozwolenie na wycinke, jak sie zlozylo odpowiedni wniosek, zaplacilo i jeszcze przeszlo "sciezke zdrowia" od biura do biura. Pomijajac fakt, ze wszystkie te operacje brzmia ABSURDALNIE w stosunku do czegos, co jest moja wlasnoscia, to cala sprawa byla w 100% zalezna od dobrej woli i humoru urzednika, ktory z reguly o drzewach wiedzial tyle, co nic (na ostatnim kwicie z czasow starej ustawy, po wizji lokalnej, robinia byla opisana jako dab). Oprocz tego, pare razy zdarzylo sie, ze zanim przyszla decyzja to drzewo juz narobilo wiekszych szkod.
Dlaczego ja, kupujac nieruchomosc, mam cierpiec za to, ze poprzedni wlasciciel zaniedbal i ma dzialke pelna "badylakow", ktore podopadaja pod ustawe a drzew z nich nigdy nie bedzie? To nie sa 300 letnie deby (chociaz przyznam, ze padl taki naprawde stary olbrzym kolo mnie ostatnio i juz ze 2 tygodnie lezy nie ruszony), to nie jest las pierwotny. Tak, wiem, juz tam rosly zanim kupilem. Czyli jak kupicie dzialke, gdzie okazuje sie, jest cyganski oboz, to nie probujecie ich wyzucic? Bo juz tam byli wczesniej? Do brzegu, po sie rozwlekam..
Sa dwie strony medalu, temat nie jest czarno-bialy a polaryzacja pogladow w tym temacie jest az nadto widoczna.
Co do palenia syfem - ludzie beda palic syfem do momentu, kiedy nie bedzie ich stac na normalny opal. Jak by wasze dzieciaki chorowaly cala zime, bo nie macie kasy na opal to tez byscie palili syfem (przyklad przekoloryzowany celowo). Nie usprawiedliwiam, bo mnie to wkurza, ale jestem w stanie zrozumiec. Inna sprawa jak jeden debil z drugim pala smieci bo nie chca wydawac pieniedzy na ich wywoz..ale na debili nie poradzisz... . Tylko ze kwestia wycinki z kwestia palenia niewiele ma wspolnego IMHO. Wiekszosc scinanych drzew dookola mnie idze w rebak. NIE WIEM dlaczego, ale tak jest.
-
przeszlo "sciezke zdrowia" od biura do biura.
Ta...tu czekolada,tam bombonierka,a może kawa i koniak :P
*to takie wspomagacze,żeby człowiek sprawnie myślał,bo średnio ma 14 dni na rozpatrzenie(chyba).
-
"Bez urazy ale to porównanie jest głupie." - nie wiem jak wkleić teks z innego postu ;D.
Nie czuję urazy. ;D. Chciałem tylko zaznaczyć, że w prawie istnieją ograniczenia nakładane na nieruchomości.
Ograniczenie w wycince drzew na nieruchomościach było tylko jednym z nich.
-
nie wiem jak wkleić teks z innego postu ;D
Zanaczasz na niebiesko,i z prawej strony jest Cytuj(zaznaczone) :)
I poszłooo... ;)
-
W TEORII przy poprzedniej ustawie mozna bylo dostac pozwolenie na wycinke, jak sie zlozylo odpowiedni wniosek, zaplacilo...
Na jesieni zeszłego roku wycinałem na działce dwie topole. Pozwolenie owszem potrzebne było, przyjechali urzędnicy, popatrzyli i poszli. Po miesiącu przyszła decyzja. O opłacie za wycięcie nikt nie wspominał.
-
Pewno 1/3 drzew została wycięta , tylko przez to , że powstała histeria na tym punkcie i ludzie rąbią na zapas , obawiając się zmian w przepisach .
-
Tego na 100% nie wiemy, z własnego podwórka (Śląsk) co do palenia śmieciami, dosyć często górnicy czy emeryci sprzedawali deputaty węglowe po to aby kupić muł węglowy który jest o wiele tańszy aby na tym jeszcze zarobić.
Potrzebna jest edukacja, świadomość i zmiana mentalności ale na to również potrzeba czasu.
-
Krzysiek mialem o tobie lepsze zdanie. Choć jednak troche to dobre powróciło gdy pojawił się większy hardcor mówiący, że Polacy potrzebują bata.
Jakub mam nadzieje, że dosięgnie Cię sprawiedliwość za te słowa.
Temat jest dosyć delikatny, ale sam go zacząłeś. Wprowadzili w styczniu nowe przepisy, a ze zima była sroga, to piły spalinowe siedziały cicho. Nadeszła wiosna, i gdy ludzie wycinali drzewa, które im przeszkadzały, zrobiło się wielkie larum. To nie jest wina społeczeństwa, lecz faktu, że dziesiątki lat drzewa były własnoscią Państwa, a przypadkowo calkiem, na prywatnych posesjach sie znajdowały. Gdy te drzewa naprawdę przeszkadzały.
Najwięcej krzyczą Ci mieszkający w mieście i nie posiadają swojej własności.
Dostali ludzie ten nędzny ochłap wolności i po prostu z tego czerpią i bardzo dobrze. A to, że Kaczyński na konferencji prasowej powiedział, że prawo dot wycinki zmienią, to wywołało panikę i zamiast w innym terminie ludzie zaczęli wycinać juz. Gdyby prawo było stabilne lub takie wrażenie sprawiało, to czlowiek by wyciął drzewo które go wkurza, a posadził w innym miejscu.
Gdy sowieci wyzwolili Aushwitz, to więźniowie rzucili się na jedzenie dane im przez żołnierzy. Cześć z nich pomarła.
''Jedyne co pamiętam to nieustanny głód''
Ten prosty przykład pokaze Ci ze człowiek tłamszony fizycznie czy psychicznie robi różne rzeczy. Więźniów Auschwitz tez nazwiesz debilami bo sie sami zabili?
Gdy drzewo Cię irytuje 25lat, a nie mozesz go wyciąć, to nie jest psychiczne tłamszenie?
Ale wbrew emocjom apeluje abyś nie wygłaszał tak plugawych opinii nt społeczeństwa ponieważ wbrew pozorom na tym forum nie jestes anonimowy, bo cię znają.
Polacy to debile, to na Onecie lub Wyborczej przejdzie. Tam oklaski dostaniesz.
-
Polskie portale informacyjne są pełne doniesień o bezmyślnej wycince drzew i stąd moja reakcja i określenie : "jak debile doprawdy" ,które może nie dotyczyć tego konkretnego przypadku. Platan jest w Polsce tak rzadkim drzewem ,że każdy egzemplarz powinien być traktowany z wielką troską i uwagą.
Na podstawie cytatu,można w pewnym sensie rozgrzeszyć kolegę ??? Mam koleżankę prawie 30l za granicą no i muszę czasami pewne rzeczy dziejące się w kraju tłumaczyć,prostować.
I na koniec nie oceniajmy pochopnie kolegów-każdy ma swój gorszy dzień.
WIEM!!! >:( co piszę ::) bo sądzę po sobie :P ;D ;)
-
Właśnie mialem się odnieść do tego cytatu i krzysztof mi pod nos go podstawił ale w natłoku różnych mysli jakoś mi uciekło.
Dwie sprawy dodam jeszcze krótko.
Portale informacyjne, a raczej uprawiające dziennikarską prostytucje można by rzec. Słyszał ktoś o uroczej wiewiórce która zdechła na ''ściętym'' drzewie?
Łykanie wszystkiego jak pelikan i reagowanie emocjonalnie, to coś co chcą osiągnąć.
Nie ważne czy oglądasz TVN, TVP, Polsat, TV Republika. Nie ważne czy czytasz wyborczą, Gazetę Polską, Rzeczpospolitą, Gościa niedzielnego. Każdy artykuł należy przeczytać z odpowiednią dozą sceptycyzmu, nie zawsze jest to łatwe, acz wykonalne.
Platana rzeczywiście należy otoczyć opieką i troską gdy rośnie w parku i prezydent, burmistrz, wójt, sołtys z publicznej kasy przeznaczy pieniądze na zakup sadzonek platana i posadzenie w miejscu w którym dana jednostka terytorialna sobie wymyśliła.
Jadę do sklepu, nad drzwiami jest szyld. Na szyldzie napisane są dwa słowa: Sklep Ogrodniczy. Chodzę sobie po sklepie i natrafiam na sadzonke Platana - patrze na cenę - 24PLN brutto (w tym 18% VAT) biorę tą sadzonkę platana pod pachę i idę do kasy fiskalnej. Sięgam do prawej kieszeni na dupie, bo tam zawsze trzymam portfel (gdy jestem w jeansach, bo w dresie są tylko dwie kieszenie, ale do sklepu zawsze zakładam jeansy). Wyciągam z niego MOJE 24PLN. Jadę do domu z platanem w bagażniku. Opisałbym jeszcze bardziej szczegółowo czynności ale nie chce was zanudzać.
Sądzę platana...
Pomnę tylko, że sadzę na swojej ziemi, którą mi ojciec zapisał. Tego platana ja otoczę swoją opieką, a nie społeczeństwo. To jest różnica którą większość dostrzega lecz nie wszyscy.
-
Opisałbym jeszcze bardziej szczegółowo czynności ale nie chce was zanudzać.
Fota dobra na wszystko,znaczy posadzonego platana :)
Byłby fajny Happy End tego wątku ;)
-
Happy end to bedzie jak posztapluje ;).
-
Sądzę platana...
O to foto mi chodziło,ale może być ścięty i nowy,posadzony= wszyscy zadowoleni :)
Coś w stylu ,,umarł platan,niech rośnie platan" :P
-
Pomnę tylko, że sadzę na swojej ziemi, którą mi ojciec zapisał. Tego platana ja otoczę swoją opieką, a nie społeczeństwo. To jest różnica którą większość dostrzega lecz nie wszyscy.
Żyjesz w społeczeństwie więc nie sadzisz dla siebie tylko dla wszystkich, na ziemi która jest "twoja" bo społeczeństwo pozwoliło ci z niej korzystać, a drzewem masz się opiekować bo jesteśmy zbyt biednym państwem żeby ci w tym pomóc. To jest różnica której większość nie dostrzega lecz, na szczęście, nie wszyscy.
-
"twoja" bo społeczeństwo pozwoliło ci z niej korzystać
Pozwoliło mi z niej korzystać nie społeczeństwo tylko prawo własności powstałe w skutek ZAKUPU tej ziemi.
Jeśli żyję w społeczeństwie to mam prawo nie zgodzić się na reklamę wiszącą na płocie sąsiada bo mi się nie podoba? Nie bo jeśli nie ma do tego prawnych przeciwwskazań to mogę sobie chcieć a sąsiad zrobi i tak jak będzie chciał.
-
Kolega Henry się zagalopował moim zdaniem.
Tym tokiem rozumując to dzięki wspólnej pracy calego narodu kolega Henry mogl wejść w posiadanie np mieszkania a nie domu. Czy to oznacza że ma obowiazywac w tym mieszkaniu zakaz jakiś? Np palenia papierosów bo jest szkodliwe szczególnie dla biernych palaczy jak dzieci. Zgodzi się kolega na to?
Własność nabyta to własność i wara innym od tego.
Komunizm to już był a to durne stare prawo o drzewach to pozostalosc po nim.
-
Jeśli żyję w społeczeństwie to mam prawo nie zgodzić się na reklamę wiszącą na płocie sąsiada bo mi się nie podoba? Nie bo jeśli nie ma do tego prawnych przeciwwskazań to mogę sobie chcieć a sąsiad zrobi i tak jak będzie chciał.
Jeśli reklama usytuowana jest bliżej niż w tabeli
https://www.arslege.pl/zasady-usytuowania-obiektow-budowlanych-przy-drogach/k95/a15820/
to można wpłynąć na jej likwidację.
-
Klo ja bym chcial aby np Jakub82 sam zgłosił się na najbliższym komisariacie policji z art 133 kk.
-
Kolega Henry się zagalopował moim zdaniem.
Zagalopował? Po prostu piszę jaka jest sytuacja prawna w naszym, trochę cywilizowanym, kraju (znasz konstytucję i obowiązujące prawo?).
Komunizm to już był a to durne stare prawo o drzewach to pozostalosc po nim.
Dlatego trzeba je ulepszyć, np na wzór z krajów zachodniej Europy, gdzie pozwolenie jest konieczne w zależności od tego gdzie mieszkasz. Ja na przykład sam pomagałem ostatnio sąsiadowi wyciąć drzewo, ale okolica mojego domu rodzinnego wygląda tak:
(http://www.pbase.com/hfoto/image/164910109/original.jpg)
Ale to nie znaczy że można wprowadzić prawo jeszcze gorsze, pozwalające na totalną samowolkę wszędzie. Bo wbrew marzeniom Gerdo - większość społeczeństwa jest nieodpowiedzialna i nie potrafi myśleć o przyszłych pokoleniach tylko reprezentuje postawę "co? ja nie mam racji?". I na przykład takie metody MChObi z załatwianiem czegoś poza prawem przy pomocy flaszki, to nie jest efekt tego że "tak trzeba bo opresyjny system nie pozwala inaczej" tylko są efektem zwykłego cwaniactwa i kombinatorstwa.
-
Klo ja bym chcial aby np Jakub82 sam zgłosił się na najbliższym komisariacie policji z art 133 kk.
Niby dlaczego, bo nie rozumiem?
Że napisał to:
wschod gdzie mueszkam mali kto myslu logicznie, polak jak dostaje troche wolbisci to mu odbija , nasz narod musi miec bata
I ma chłop rację.
To, co się wyrabia ująłbym w jednym zdaniu: "Po nas choćby potop".
-
... A wracając.
I jak Raffie z tym drewienkiem ?
-
Klo ja bym chcial aby np Jakub82 sam zgłosił się na najbliższym komisariacie policji z art 133 kk.
Powinieneś dostać bana i tyle w tym temacie. Niestety fora dyskusyjne nie są dla wszystkich, a to konkretne jak juz zauważono w innych wątkach nie jest wystarczająco moderowane by powstrzymywac rozwój dyskusji w takich kierunkach.
-
Te słowa kolegi Jakuba82 są skandaliczne i nawet gdy reszta forum podzieli Twoje zdanie Klo, to ja pozostane przy swoim. Ale mam nadzieję - i może faktycznie coś z wiary mam, że taka opinia pozostanie marginalna.
Gdy w Krakowie Majchrowski od 2010r wydał zgodę na wycięcie 60 tys drzew z terenów miejskich ludzie nie protestowali.
Gdy w warszawie w latach 2009-2015 wycięto 160 tysięcy drzew. Nie protestowali.
Gdy wycinano drzewa i krzewy w mojej okolicy pod Biedronkę!! Tak, ten supermarket. Nie protestowali.
Gdy zalesianie nie wypełnia ubytków drzewostanu po wycinkach. Nie protestowali.
Ale jak pozwolono Kowalskiemu wyciąć drzewo w ogródku, to wielkie larum i protesty.
Na szczęście nie ty decydujesz kto bany dostaje.
-
Mam mozliwosc skolowania sobie platana
Brać i koniec. Co do reszty wypowiedzi to każdy ma swoją rację i jej będzie się trzymał.
Było drzewo, jest drewno i nerwy nic tu nie pomogą.
Miłego dnia wszystkim życzę :)
-
Krzysiek mialem o tobie lepsze zdanie. ... itd ... Tam oklaski dostaniesz.
Nic nie zmieni mojego zdania na temat konsekwencji ustawy ,którą wymyślił "głupek spuszczony ze smyczy".
Dobrze będzie jak 10% tego ściętego drewna zostanie wykorzystana w dobry sposób , reszta zostanie spalona by . Bo tak pisane jest w kraju , którym wszystko można ukraść i wszystko nadaje się do kradzieży bez względu czy to jest 35 drzew na czyjejś posesji czy 100 metrów trakcji elektrycznej.
Życzę miłego rżnięcia wszystkim pilarzom , drwalom.
-
reszta zostanie spalona
M.in. do tego służy drewno. :)
Mnie martwi coś innego.
Codziennie jeżdżę wokół komina i widzę, że ludzie tną, bo wolno. Nawet, gdy drzewo rosło na skraju działki, gdzie nikomu nie przeszkadzało.
Ale co dalej?
Otóż... Nic. Leży ścięte, pocięte w kłody, gdzieniegdzie w pieńki narzucane na hałdy. I zanim właściciel - dawny pracownik PGR dojrzeje do porąbania i wysuszenia, będzie środek zimy. Do tego czasu połowa drewna zmurszeje i wartość opałowa będzie na poziomie kartonu po butach. A to już jest marnotrawstwo i skrajny idiotyzm.
Uważam, że właściciel działki powinien mieś możliwość wycięcia drzewa na swojej działce - po zgłoszeniu do urzędu, ale w granicach rozsądku. Np. 2 drzewa rocznie i tylko na własny użytek.
Dlaczego powinno się zgłosić wycinkę?
1. Dlatego, aby nie handlowano drewnem na prawo i lewo.
2. Do celów statystycznych.
3. W celu aktualizacji map geodezyjnych.
-
Mam mozliwosc skolowania sobie platana (...)
Witaj Rafale, jak sam nie będziesz brał tej kłody to proszę zrób dla mnie rezerwację! Na majówkę będę w okolicach więc idealnie pasuje... Jeśli trzeba coś uiścić gospodarzom to nie ma sprawy, dogadamy się.
-
Hej.
Czekam na informacje, ze gotowa do zabrania.
Bede bral na 100%. Mozemy sie spokojnie dogadac na pare desek.
Jesli nadal masz tego klona to pomysl o mnie jak bedziesz jechal na majowke i sie odezwij na maila...
-
jak bym mógł zapomnieć.... bliżej wyjazdu odezwę się.
-
I ja moze wtrace swoje 3 grosze ;D
Henry dobrze pisze o tym ze wiekszosc ludzi to idioci i beda kosili co sie da...
... jednak nie tak do konca! Przez lata mieli problemy z usunieciem drzew wokol domow czy blokow zagrazajacych zyciu czy zdrowiu i tak na powaznie. Jako ze robie w tym w czym robie jezdze po klientach i mam porowananie co sie dzialo powiedzmy 2 lata temu a co powiedzmy od stycznia odwalili.
Ludzie przez lata nie mogli usuwac drzew poniewaz jedne urzedas z drugim nie dali zgody... finito! Teraz wiec jak nadazyla sie okazja to cieli wszystko co sie dalo... proste. Trzeba sie ustawic po 2 stronach medalu.
Co do ciecia jak leci i glupoty ludzi to jak pisalem wynikalo to z debilnych przepisow pisanych przez debili. To zaszlosci PRLu i checi kontroli obywatela przez panstwo.
Niestety potwierdzilo sie to co przypuszczalem ze debilizm jednak siega zenitu... i jak widac w rzadzie postanowili udupic wycinke czy to masowa czy dla prywatnych osob pojedynczych drzew. Teraz bedzie przychodzil urzednik i ON ocenial czy moge wyciac drzewo czy nie...
Na szczescie dla tych co nie dostana zgody od urzedasa na wycinke obok domu max 10m watro wiedziec ze w razie uszkodzenia domu, garazu, samochodu, smierci lub kalectwa mozna go bezposrednio scigac skladajac wniosek o popelnienie PRZESTEPSTWA ;D jest to proste do udowodnienia jako ze urzednik oddelegowany ktory wam odmowi ma wyslac lub dac do reki pismo ;D a to juz podstawa do trzepniecia go po tylku.
Tlumaczeniem sie ze on sie nie znal, nie wiedzial jaka wysokosc ma drzewo, itp nic nie wskora poniewaz urzednicy maja byc po szkoleniach oraz maja uzyskac zaswiadczenie ze przeszli takie szkolenie i nas to nie interesuje czy przeszli czy nie.
Co do samego prawa ... jesli w USA znajdziesz zloto... jest twoje... jesli rope to jest twoja... jesli nie podoba Ci sie drzewo kroisz je.
Ty zaplaciles za swoj teren i robisz na nim co chcesz w miare mozliwosci, wiedzy i przepisow.
W Polsce kupujesz ziemie... i nie jestes jest wlascicielem do konca ... a nawet w polowie.
Takie durne przepisy winny zostac zmienione juz dawno. Mnie tam gowno obchodzi czy samolot w smolensku sie rozpieprzyl o sosne, wierzbe czy kot z laserami w oczach porozcinal go na kawalki. Nie interesuje mnie czy byla tam bomba czy ladunek nuklearny czy po prostu ktos mial sraczke zeby ladowac w warunkach zerowej widocznosci na lotnisku dla malych samolotow.
To idzie za moja ciezko zarobiona mamone !!! Wiec do cholery chcialbym aby te jelopy w koncu daly sobie siana z wrakiem ruskiego zlomu a zajeli sie usprawnianiem mojego i nie tylko zycia doczesnego.
Dlatego jestem za wycinka przez wlasciciela... jesli ludzie beda miec wybor to w koncu zrozumia ze nie mozna tylko wycinac ale trzeba tez sadzic.
A jesli nie maja wyboru to beda robic wszystko to co dla Henrego jest niedopuszczalne... i to za flaszke!
-
Średnia gęstość zaludnienia w USA - 30 os/km2 (mają stany gdzie jest dużo niższa), w Polsce 124 os/km2. Zalesienie 33% v. 28%. No i nie wszędzie w USA można wycinać bez pozwolenia - czasami prawa lokalne czy stanowe to ograniczają. Poza tym to kraj w którym kasa rządzi i stawianie ich za przykład jest bez sensu - szczególnie teraz jak rządzi Trump.
Poza tym nie rozumiem Twojego podejścia - twierdzisz że urzędnicy nie są dość kompetentni, więc lepiej żeby decydowali ludzie którzy są jeszcze mniej kompetentni? I jeszcze myślisz że się ogarną i nauczeni błędami zaczną dbać o drzewa? Czy tylko ja mam wrażenie że raczej skończy się tym że wzrosnie sprzedaż żagli przeciwsłonecznych do ogrodów, klimatyzacji i ceny miejsc w gospodarstwach agro bo jak ich słońce przypiecze to będą woleli wyjechać gdzieś.Może jestem pesymistą ale ode mnie polskie społeczeństwo nie dostanie kredytu zaufania - niech najpierw udowodni że jest odpowiedzialne, a dopiero wtedy można luzować prawo.
-
niech najpierw udowodni że jest odpowiedzialne, a dopiero wtedy można luzować prawo.
Ale może właśnie to udowadnia? Wycinkę widać od razu, posadzenie nowych nie bo trochę potrwa zanim urośnie drzewo.
Wg mnie tak krytycznym możesz być za kilka lat jak będzie można coś więcej powiedzieć czy ludzie posadzili drzewa czy nie.
-
Stereotypy - niech niektórzy z was wpiszą sobie to słowo w Wikipedie.
-
Moze dam w inny sposob do myslenia... u Ruskich owego czasu Car jezdzil po kraju swym i zobaczyl ze Rosja pnie sie ale zobaczyl tez duze rozwarstwienie ktore tlumaczyl piciem wodki, samogonow, itp. Wiec zakazal picia :D
Oczywiscie wszystko co nielegalne powoduje problemy, a problemem Ruskich nie bylo picie bo oni maja to we krwi. Problemem bylo to ze mlody Car nie potrafil tego zaakceptowac i na to zrzucal czesc niepowodzen kraju. Bo rzeczywiscie wodka lala sie litrami jednak znalezc takiego pijaka mozna bylo jednego na wioske gora. A samo pojanstwo nie zawsze wynikalo z tego ze chcieli ... ale czasem musieli - szczegolnie w okolicach Syrberii.
No mam nadzieje ze rozjasnilem co nie co. Ah te moje skroty mysleniowe ;D
-
......
"Następną planetę zajmował Pijak. Te odwiedziny trwały bardzo krótko, pogrążyły jednak Małego Księcia w głębokim smutku.
- Co ty tu robisz? - spytał Pijaka, którego zastał siedzącego w milczeniu przed baterią butelek pełnych i baterią butelek pustych.
- Piję - odpowiedział ponuro Pijak.
- Dlaczego pijesz? - zapytał Mały Książę.
- Aby zapomnieć - odpowiedział Pijak.
- O czym zapomnieć? - zaniepokoił się Mały Książę, który już zaczął mu współczuć.
- Aby zapomnieć, że się wstydzę - stwierdził Pijak, schylając głowę.
- Czego się wstydzisz? - dopytywał się Mały Książę, chcąc mu pomóc.
- Wstydzę się, że piję - zakończył Pijak rozmowę i pogrążył się w milczeniu."
....
;)
-
Jako ze robie w tym w czym robie jezdze po klientach i mam porowananie co sie dzialo powiedzmy 2 lata temu a co powiedzmy od stycznia odwalili.
Dali wolną wolę i co ??? było by źle,ale cwaniacy to wykorzystali-a zwykli ludzie co mieli problem to go usunęli(ścieli).A co by było jakby rzucono popularne hasło,,róbta co chceta ''to by się działo ???
To zaszlosci PRLu i checi kontroli obywatela przez panstwo.
A to coś się zmieniło ???
U nas wolny to chyba jest tylko bezdomny z wyboru.
Takie durne przepisy winny zostac zmienione juz dawno.
A kto to ma zmienić ???
Jak pisałeś pewne sprawy ciebie ,,go...''obchodzą,a to działa w obie strony.(pisane przez ,,go...''bo kolega znaków nie używa,a chciałem zacytować prawie dokładnie) :P
Ale spokojnie my tu będziemy się przekomarzali(sprzeczali) aż przyjdzie ktoś kto nas pogodzi(historia lubi się powtarzać)
Dlatego jestem za wycinka przez wlasciciela... jesli ludzie beda miec wybor to w koncu zrozumia ze nie mozna tylko wycinac ale trzeba tez sadzic.
Zrozumie następne pokolenie,teraz jak właściciel nie będzie miał kasy,to sprzeda ostatni pieniek z lasu.
To taki mój punk widzenia,który wiadomo...zależy od punktu siedzenia :)
Ale nie jestem zatwardziały w przekonaniach ;)
-
Jak nie było można wycinać drzew, to ludzie się wściekali bo nie mogli na swojej posesji wjazdu zrobić lub odcienić budynek.
Czasami idioci z urzędu nie rozumieli że drzewo rozwala fundamenty.
Prawo zostało zmienione.
Co się zrodziło w głowach właścicieli działek? No w końcu można zrobić porządek. Wyciąć stare, dać więcej światła innym roślinom. Wywalić przerośnięte drzewa, które mają tyle liści co kot napłakał, bo walczą o światło między sobą i pną się w górę.
Cienia od cholery, liści brak i ta produkcja masy własnej z C02 marna.
Uratować budynek itp... itd...
Tak więc obywatel planował. Miał plan.
Przyszła jednak myśl do głowy obywatelowi, a co będzie jak cofną? Przecież w kraju naszym prawo jest zmieniane co chwila. Tak więc obywatel był czujny.
Czujność obywatela przeradzać się zaczęła w podejrzenia że jednak coś się szykuje. Media polskie ( tak przy okazji w Anglii też) zaczęły snuć wizję katastrofy. Polskie lasy wycięte, Europa upadnie a świat ulegnie zagładzie (może trochę przesadziłem, ale taki jest wydźwięk informatyczny).
Tak więc obywatel zaczyna panikować, że z jego planów nic nie będzie.
Pędzi do sklepu kupuje piłę i w panice wycina, bo przestał planować, tylko działać, czasami bezmyślnie niestety.
Tak było ze mną. Jak tylko dowiedziałem się że ma być nowelizacja przepisów, wziąłem wolne i w te pędy na działkę.
Tylko że ja mam plan. W miejscu starych będzie nowy sad i pasieka mała. Docelowo środowisko tylko zyska.
Czy zrobił obywatel źle? Zapewne w niektórych przypadkach tak, aczkolwiek kilka młodych drzewa które posadzi będą produkować więcej tlenu niż jedno stare zniszczone.
Efekty zobaczymy za kilka lat.
O co mi chodzi. Już ktoś pisał wcześniej, że gdyby prawo było stabilne. gdyby nie było takich częstych zmian i nowelizacji, to obywatel wycinałby sobie drzewka w miarę potrzeby. Nie ciąłby hurtem i wszystko korzystając z możliwości.
-
Robert nie brnij w to. Oni mają rację. Nie można wycinać państwowej własności ponieważ w Polsce do właściciela należy co najwyżej ściółka.
System korzeniowy dużych drzew sięga już do państwowych głębokości. Na poparcie mojej tezy podam taki oto przykład. Jak posadzisz malutkiego platanika, to za tydzień możesz go wyciąć, bo posadzony jest na ściółce, która jest Twoja.