matryce mają dziś przyjechać. ale się cieszę jutro pierwszy użycie. już nie mogę się doczekać jak powoli będę sciagał z nich zabezpieczenie, potem rozpakuje pudełko tekturowe z pięknym pomarańczowym oznaczeniem, a następnie będę ją macał i macał, gładził jej gładkie niczym porcelanowe powierzchnie, pogładzę również odstające wypustki a następnie położę na materiale i wyciągnę mój sprzęt do zagłębiania. Już to czuję kiedy wezmę świder i drążącą ręką, pierwszy raz zagłębię się w materiał, powoli się wycofam a następnie poprawię zrobiony otwór. powoli z pewną dozą nieśmiałości przejdę do kolejnej dziurki i znowu poczuję jak świder wchodzi w materiał. i tak dalej i tak dalej