Jako "doświadczony" wykonawca jak na razie jednego regału z szufladami mogę coś podpowiedzieć.
1. Czy wystarczy zrobić połączenia na kołki i konfirmaty?
Ja robiłem na same kołki przy użyciu przyrządu Wolfcrafta
2. Czy do połączeń kołkowych używać kleju? Jeśli użyje kleju to już nie rozłożę tej szafki (tylko nie wiem po co miałby to robić). Jeśli kleić to gdzie i jaki klej można tanio kupić, może być np. jakiś Pattex z marketu?
Używałem kleju Soudala, cos w rodzaju wikolu, biały, klej dawałem na kołek, troche do otworu i na powierzchnie styku.
3. Chciałbym, aby góra szafki była gładka, tzn. była zrobiona z jednej formatki (ścianki boczne będą pod nią) i teraz pytanie jak wykonać nie widoczne połączenia? Czy wystarczą kołki i klej, czy opłaca bawić się w mimośrody lub inne nie widoczne połączenia (widziałem np. takie systemy od Krega lub Wolfcrafta)?
Najprościej to chyba na kołki, żeby było niewidoczne.
4. Jak wymierzyć szufladę i dobrać prowadnicę? Czy od szerokości wewnętrznej szafki wystarczy dojąć grubość prowadnic? Chyba na pierwsze szuflady najlepiej kupić sobie trochę większe formatki z sklejki i dociąć w domu, jak już będzie korpus.
To pewnie zależy od rodzaju prowadnic, masz prowadnice kulkowe za 7 zł i takie za 70 zł, różna jest ich konstrukcja i w zwiazku z tym różne wymiarowanie
5. Czy muszę dodawać nóżki do korpusu? Jeśli tak to gdzie takie można kupić w niskiej cenie? Gdzieś widziałem taką opcje regulowania od środka korpusu.
Najtaniej to podkleić podkładki filcowe, podloga sie nie rysuje. Szafki z Jyska czy Ikei czasem w ogole nie mają nóżek.
Dla amatora najtrudniejsze jest chyba zrobienie szuflad. Przy klejeniu musisz mieć kilka ścisków, ewentualnie coś by dociążyć klejone powierzchnie.
Wrzuć jakiś rysunek to majstry ci podpowiedzą bardziej fachowo..
Powodzenia.