Witam .
Z dużą przyjemnością obejrzałem piękne siekierki i noże ,przyznam się ,ze są to moje klimaty .
Co do siekier i toporów ,to mam pewne wątpliwości ,jako ,ze sam kilka wykułem i parę siekier
przez moje ręce przeszło . Wątpliwość moją wzbudza twardość stali . Zastanawiam się czy przy
60 Hrc ostrze nie będzie się wykruszało . Moim skromnym zdaniem taka twardość jest dobra tam gdzie
tniemy a nie ,,walimy". Kilka lat temu miałem piękną siekierkę ,podobnej klasy jak przedstawioną
powyżej i jakie było moje zdziwienie ,gdy przy rąbaniu dębowego pieńka pękło ostrze na całej długości .
Opisywałem Wam wcześniej moją przygodę z dłutem Japońskim ,z wyższej półki i tam działo się
to samo , ostrze na dębinie się wykruszało . Reasumując ,z jakością też można przesadzić .
Siekierkę ,którą wożę w bagażniku to Szwedzka ,ręcznie kuta o sygnaturze S.A.W .
Co do cen to myślę ,ze producent lekko przesadził.
pOZDRAWIAM.