Masz wał ze zwykłymi nożami i takie krechy robi? Nie wiem jak to nawet możliwe, chyba noże masz posiekane czy co 
A co do feldera, ja jeszcze niedawno myślałem, że to taka super firma.... maszyna rozkręca się samoczynnie, zamiast równać szatkuje drewno, do tego serwis tylko dla wybranych bo odbiera kiedy che i od kogo chce. Obraz nędzy i rozpaczy jak to mówią.
Czytam to i sie zastanawiam o co tu naprawde chodzi?
Mam a3-41 z walem spiralnym od poczatku nie mam zadnych problemow, nozy jeszcze nie wymienilem a zrobilem kilka jak nie kilkanascie m3.
Nie rozumiem czemu kupujecie zwykle noze jak to jest przezytek... no powiedzmy sobie szczerze ze to wielka dupa i na dzien dzisiejszy gowno.
Noze to ja jeszcze mam w DW 733 jak musze cos dlugiego przejechac albo szkoda mnie 41ki
Ktos tam pisze ze felder drogi ze jakie ceny, drugi pisze ze porazka bo na black frajdejach szukaja frajerow a ja jak zwykly burak stawialem warunki przed zakupem i ustalilem cene mniejsza niz katalogowa i to nie o 100pln tylko ciut wiecej.
Ktos tam w watkach wspomina o jakis gownianych przykladnicach w tym modelu i o cienkich blachach... nie mam zielonego pojecie gdzie Wy macie jakies cienkie blachy w konstrukcji glownej czy slabe przykladnice.
Felder w mym mniemaniu dupy rzeczywiscie jakoscia nie urywa w stosunku do ceny ale bierze sie to stad ze patrzymy zarabiaja w PLNach a nie w Ojrosach i wydanie dla nas powiedzmy 15 kola czyli to czuc wzgledem zarobkow np. w Austrii czy Niemczech.
Hammer to najnizsza, najgorsza i najtansza polka feldera do ktorej czasami sie nawet nie przyznaje w katalogach. Hammer to taki tani sprzet zeby robic amatorsko, hobbistycznie, itd ale nie zeby na tym walic kapuche.
Jesli kupowaliscie przez oficjalnego sprzedawce z feldera to zapewne Wam powiedzial ze hammer to najnizsza polka i nie nadaje sie do pracy zarobkowej! A zarobkowa praca w ich mniemaniu to 8h dziennie. Tak wiec ja zostalem ostrzezony ale tez ten temat poruszylem.
Ostatnio ktos to mnie dzwonil z forum z pytaniami odnosnie hammera A3 i walu spiralnego. Powiedzial ze na egzeplarzu testowym wychodzila idealnie plaszczyzna, super jakosc ale miala mankament taki ze z jednej strony bylo przyciete na wysokosci wzgledem drugiego boku. Sam jednak powiedzial ze rozmawial ze sprzedawca a on z serwisem. Serwis powiedzial wprost ze maszyna nie byla fabrycznie kalibrowana pod klienta i trzeba to zrobic... ale to jest egzeplarz testowy... tak czy owak ten ktos mial tam kupic sprzeta wiec niech sie pochwali jak u niego to wyglada.
Nie bronie feldera bo doskonale zdaje sobie sprawe z tego ze tak samo zdzieraja kase jak inni. Wiem doskonale ze za jednego feldera mialbym z 2 chinczyki. Jednak z drugiej strony chinczyki ogladalem i dla mnie odpadaja bo szkoda nerwow.
Ktos wspominal ze sa jeszcze SCMy itp. Napisze wiec ze ostatnio bylem ogladac po kilku sprzedawcach wieksze grubosciowki takie 80cm-120. Mialem jednak okazje pobawic sie scmami i kikoma innymi firmami. Najlepsze jest to ze cale te roblandy, scmy itp to jest gorszej jakosci niz ten moj hammer. To widac golym okiem! A cena ta sama.
Jednak dalej zastanawiam sie czym ludzie sie kierujecie wydajac juz tyle kasy w spzret i kupujac zwykle noze ktore:
1. sa glosniejsze o 1/3
2. sa mniej wydajne
3. sa mniej zywotne... zdecydowanie mniej
4. efekt zaden, trzeba szlifowac a to dodatkowa kasa i czas
Chce poruszyc jeszcze kwestie jednej rzeczy a mianowicie sprzedawcy i serwisu. Ja nie wiem jak Wy macie ale ja potrafie zadbac o swoje interesy i zagwarantowalem sobie na papierze serwis pierwszy a nastepne za psie pieniadze. Jak widze czy slysze ze przyjezdza do Was gosc z serwisu i bierze 500pln za godzine to smiechem tego nie moge ogarnac a ktos pisal w watkach ze tak jest.
Co do sprzedawcy u ktorego kupuje to co jakis czas dzwoni i sie pyta czy wszystko gra i czy czegos nie potrzebuje. Wiec moze czas poprosic o kontakt z innym sprzedawca?
Po za tym jak maszyna robi jaja na materiale a powinno byc gites i nikt nie grzebal to telefon na serwis i maja byc i to naprawic. Albo maszyna na ich koszt idzie do nich jak im lepiej!