Mam, przyszła wczoraj.
Po włączeniu piły słychać chrobotanie, tak jakby łożyskowanie wirnika miało jakieś problemy, co uzasadniałoby też spore iskrzenie na szczotkach. Po kilku minutach pracy iskrzenie odrobinę zmalało i to chrobotanie też. To chrobotanie na samym początku było tak silne, że uruchamiając piłę opuszczoną w połowie powodowały dodatkowe samoczynne opuszczanie piły. Teraz już tego nie ma (opuszczania). Nieprzyjemne odgłosy najlepiej słychać po zamknięciu włączonej piły w jakimś pomieszczeniu i słuchaniu z zewnątrz. Wtedy dźwięk piły i chrobotanie "ładnie" się separują.
Luzy jakie kolega wcześniej opisywał (
i
) też są, choć te akurat wydają mi się założone przez producenta.
Przykładnica równoległa OK. Stół OK. Jakość cięcia bardzo OK - można przeciąć skórę obciętymi krawędziami płyty czy nawet sosny. Przykładnice kątowe i sanki

, no cóż ... komentować się nie chce.
Ogólnie to już wiem czemu kupując elektronarzędzia dawno nie patrzę w stronę Boscha. Producent dając tej maszynce kolor niebieski i dodatek "Pro" bardzo się ośmiesza. Wszystkie "bosze", które dotąd miałem zaraz po zakupie lądowały w serwisie. Najczęściej oczywiście z dopiskiem serwisu o konieczności użytkowania zgodnie z przeznaczeniem

- rozbrajało mnie to przeokrutnie tym bardziej, że jak w tym przypadku, jeszcze pachniały nowością. W tym wszystkim bardzo się cieszę, że nie kupiłem jej w Polsce. Niestety chyba chcę z nią zostać bo nie widzę alternatywy w tej cenie.
Tu mam gorącą prośbę o pomoc do kolegów/ koleżanek, którzy mają tą piłę. Proszę napiszcie, czy ww. chrobotanie też ma miejsce w Waszych piłach.