07 Maja 2026, 04:51:47 czas Polski

Autor Wątek: Stolik od podstaw - fotorelacja  (Przeczytany 51389 razy)

Offline Łukasz G.

Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #75 dnia: 18 Stycznia 2018, 20:33:40 czas Polski »
OSKRZYNIA
Pora na przygotowanie materiału na oskrzynię.

Standardowa procedura - najpierw obejrzenie deski z każdej strony w celu wyłapania wszelkich oczywistych i ukrytych wad. Strugam oczywiście od prawej strony - najpierw wybieram środek deski.

Potem strugam do momentu uzyskania lekkiej wklęsłości wzdłużnie.

W ten sposób (dokładnie tak jak przy materiale na nogi) "uwalniam" narożniki. Tym razem jednak korzystam z metody alternatywnej do linijek - korzystam z płaskości blatu mojej strugnicy (specjalnie dbam o to żeby była płaska), deska położona struganą stroną na blacie będzie się "bujać" na uniesionych narożnikach.

Teraz doskonale widać które narożniki są do obniżenia. Zaznaczyłem je ołówkiem na desce. Strugam teraz od narożnika do narożnika - kilka przejść strugiem aż do uzyskania jednolitej strużyny.

Jeszcze mała poprawka ale już widać efekty - strugnica prawdę ci powie!

Teraz prawy narożnik i oczywiście znaczki wskazujące prawe strony.

Ustaloną szerokość trasuję za pomocą znacznika - oczywiście trasuję od prawej krawędzi.

Mamy już wstępnie przygotowany materiał na naszą oskrzynię. Uważni już pewnie się zorientowali, że coś jest nie tak. Gościu nie ostrugał lewej strony! Amator...ano właśnie - po to cały ten cyrk ze znaczkami - lewej strony NIE MUSZĘ STRUGAĆ ponieważ nie bierze ona udziału w konstrukcji. Na sam koniec przed złożeniem całości ostrugam je zgrubnie nie poświęcając im zbytnio uwagi. Dzięki temu nie tylko mam swoje znaczki ale czuję też wyraźnie pod palcami która strona jest prawa a która lewa. To są właśnie te skróty które kiedyś stosowano.
Krawędzie desek strugam na wspornicy (tak, chodzi o nieszczęsny shooting board) - jest pewna prosta technika dzięki której nie odłamują się krawędzie w trakcie strugania. Możemy potem do tego wrócić. Ważne jest żeby nóż był świeżo naostrzony. Cofnąłem też trochę odchylak bo przy takim struganiu tylko przeszkadza.

Wspornica ma wiele zastosowań :)

No i ostrugane


Chciałem jeszcze wrócić na chwilę do nóg.
Na tym etapie trzeba je dociąć jedną stroną - zachowując idealne kąty. Na tych krawędziach będzie leżał blat i wszelkie niedoskonałości objawią się brzydką szparą. Najlepiej zrobić to od razu od piły - poprawianie tego strugiem jest w praktyce niemożliwe. Wspornica też nie pomoże - nóż jest za wąski. Zamieszczam prosty sposób na równe ucięcie takiego graniaka.
Najpierw sposób na prawidłowe odznaczenie linii cięcia po obwodzie. Znowu będą nam potrzebne nasze znaczki. Zasada jest jedna - zawsze opieramy kątownik o krawędź płaszczyzny ze znaczkiem.
Raz...

Dwa...

Trzy...

I cztery...jeżeli linie się spotkały to jest dobrze.

Dzięki naciętym liniom możemy wybrać rowki które poprowadzę naszą piłę.

Teraz wykonujemy piłą płytkie nacięcia po obwodzie. Uważnie bo ta piła jest trochę zbyt agresywna.

Teraz tniemy od narożnika do narożnika. Uzyskujemy powtarzalny efekt.


Posiadacze ukośnic pewnie właśnie pokładają się ze śmiechu ;)
Teraz zaznaczam ułożenie nóg - ostatecznie wybieram które strony będą na zewnątrz. I znowu znaczki.

Dla wszystkich precyzyjnych - nogi nie są idealnie prostokątne - nie muszą być. Później się okaże dla czego...
Pozdrawiam

Fulicarius

  • Gość
Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #76 dnia: 18 Stycznia 2018, 20:55:29 czas Polski »
Masakra!

I mimo, że mam ukośnicę, wcale się nie pokładam ze śmiechu tylko chce się nauczyć właśnie tak pracować ręcznymi narzędziami!

PS
Wysyłam PW

Offline Przemek

Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #77 dnia: 19 Stycznia 2018, 09:29:47 czas Polski »
Witaj,
Rewelacyjny materiał! Szacunek za poświęcony czas i przekazywanie naprawdę użytecznej wiedzy!
Teraz takie czasy mamy, że każdy może robić z siebie mega guru. Jak patrzę na niektóre kanały YT z naszymi (i nie tylko) "stolarzami" to aż słabo się robi. U Ciebie widać, że zgłębiasz wiedzę zanim coś przekażesz dalej.

Wrócę jeszcze do strugów, nie wiem jak większe modele stalneya ale kupiłem równiak z niskim kątem ostrza i jakość jest dramatyczna, ostrza ustawić się nie da względem ust równolegle, dźwignia od blokowania ostrza zerwała nit mocujący przy pierwszym użyciu, szkoda pieniędzy i nerwów :(
Pozdrowienia
Przemek

mefjuu

  • Gość
Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #78 dnia: 19 Stycznia 2018, 09:33:15 czas Polski »
nie wiem jak większe modele stalneya ale kupiłem równiak z niskim kątem ostrza i jakość jest dramatyczna

Jaki dokładnie ten równiak kupiłeś?

Offline Łukasz G.

Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #79 dnia: 19 Stycznia 2018, 09:37:22 czas Polski »
Przemku - dzięki za uznanie :) Odnośnie Stanleya - niestety nie odpowiadam za jakość ich strugów. #5 który kupiłem na potrzeby tego wątku działa bez zarzutu. Wyciągnąłem z pudełka, przetarłem szmatką, dokręciłem rączki i przygotowałem nóż i odchylak. To wszystko.

Offline Przemek

Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #80 dnia: 19 Stycznia 2018, 09:41:33 czas Polski »
Hej nie mam do nikogo pretensji (no do siebie trochę), sam wybrałem ;) Model to S1-12-060. Niestety kilkaset złotych na taki strug dobrego producenta nie mam obecnie i muszę jakoś ten doprowadzić do użyteczności.
Pozdrowienia
Przemek

Offline Łukasz G.

Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #81 dnia: 19 Stycznia 2018, 09:57:08 czas Polski »
Wel. Przy okazji zerknę na ten strug. Może rzeczywiście jest do bani?

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5609
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #82 dnia: 19 Stycznia 2018, 10:02:22 czas Polski »
Łukaszu zadziwiasz mnie swoją wiedzą :) i sposobem jej przekazania.

A teraz moje  trzy grosze.

Ńogi
Czy nie uważasz ,że nr1 i nr 3 powinny być obrócone tak by ich obecny  styk z lewej  strony , był jako krawędzie  zewnętrzne w stole ( baza "winkel/kant).Są to  w mojej ocenie prawe  krawędzie nóg , które powinny  znaleźć się na zewnątrz w stole.
Cięcie
Do takiego ręcznego cięcia w poprzek  ( nogi , odcinanie  czopów , ucinanie  na  długość itp.) opłaciło by się wykonać  korytko (przyrznia ,w moim rejonie zwana "gierongz/ladą"

Offline Łukasz G.

Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #83 dnia: 19 Stycznia 2018, 10:09:56 czas Polski »
Masz rację Tomku ale te nogi mają wady które znikną w trakcie strugania do zbieżności. Jedynie ustawiając je w ten sposób mogę to jakoś obejść. Dzięki za cenne uwagi.

Offline maniek7

Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #84 dnia: 19 Stycznia 2018, 11:44:26 czas Polski »
Łukasz piszesz i pokazujesz naprawdę podstawy Ale takie o których mało kto mówi- Wielkie dzięki za Twój cenny czas
P.S
Ładne zdjęcia

Offline Łukasz G.

Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #85 dnia: 20 Stycznia 2018, 18:18:10 czas Polski »
POŁĄCZENIA CZ.1
Do mojego "zestawu" dłut dokładam dłuto 8 mm. Nawet go nie ostrzę bo będzie służyć tylko do wybierania urobku. Dzisiaj gniazda. Trochę faktów - połączenia na wczepy czyli popularne "jaskółki" to bułka z masłem w porównaniu do poprawnego wykonania tego połączenia. Tymczasem jest to jedno z najpopularniejszych połączeń wykorzystywanych przy budowie mebli skrzyniowych. Aby ułatwić nieco sprawę wykonałem prowadnik która ma kilka zalet:
- pozwala na prostopadłe dłutowanie gniazd
- po naniesieniu wymiarów samych czopów pozwala na powtarzalne wykonywanie identycznych gniazd - taka mała "linia produkcyjna"
- wykonane gniazdo będzie idealnie prostoliniowe i równoległe do krawędzi nogi

A tak to działa - prowadnik równamy z nogą i dłutujemy gniazda. Metody dłutowania niestety nie jestem w stanie wyjaśnić za pomocą zdjęć - jest co najmniej (jak zwykle ;)) kilka sposobów

Urobek wybieram dłutem 8 mm

Wszystkie czopy będą podwójne-szregowe z prostopadłą odsadzką - brzmi jak jakaś abra-kadabra - omówimy to przy okazji samych czopów - teraz gniazda...


Teraz odsadzka

Pierwsze gniazdo w całości

Przed ściągnięciem prowadnika warto wyrównać ściany gniazda szerokim dłutem

Jeszcze trzy nogi i przechodzimy do samych czopów.

Do ich odsadzenia wykorzystam prowadniki magnetyczne. Właśnie takie...

Dołączę również do zestawu piłę do połączeń. Tym razem już nie z marketu ale spokojnie do kupienia w PL.

Pozdrawiam
PS. pomysł z prowadnikami oczywiście nie jest mój :)
« Ostatnia zmiana: 20 Stycznia 2018, 18:34:20 czas Polski wysłana przez Łukasz G. »

Offline Łukasz G.

Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #86 dnia: 21 Stycznia 2018, 19:35:19 czas Polski »
ANATOMIA CZOPA(U?)
W tej budowie wykorzystam taki sposób czopowania. Oczywiście nie jest to jedyny sposób na wykonanie tego typu połączenia ale z różnych względów myślę, że ten rodzaj jest najodpowiedniejszy. We wcześniejszym wpisie użyłem skomplikowanego i baaaardzo mądrego nazewnictwa. Rozłóżmy czop na czynniki pierwsze:

*1 - odsadzka prostokątna - są jeszcze inne typy odsadzek, ja zdecydowałem się na prostokątną bo jest najprostsza do wykonania i chyba najlepiej spełnia swoją rolę. Jej funkcja to przede wszystkim przeciwdziałanie siłom skrętnym. Pełni jeszcze kilka pomniejszych funkcji - jeżeli spojrzycie na gniazdo, gdym nie zastosował odsadzki to pozostałby krótki odcinek od gniazda do czoła nogi. Taki słaby element nogi.
*2 - czop 1
*3 - nazwijmy tę część "mostkiem", w przypadku zeschnięcia się drewna nie będzie widać szpetnej smużki światła
*4 - czop 2 - stąd nazwa "czop podwójny - szeregowy"
*5 - nie znajdziecie na zdjęciu, chodzi o wycięty "ząbek" po prawej stronie całego połączenia. Brak tam odsadzki. Ta część maskuje gniazdo czopa #2 dzięki czemu można sobie pozwolić np. na oparcie dłuta o krawędź gniazda w trakcie wybierania urobku
Teraz metoda wykonania za pomocą prowadników magnetycznych przedstawionych w ostatnim wpisie. Procedura:
Najpierw prowadnik #1

Oba prowadniki mocuję od tej samej strony. Oczywiście strony ze znaczkami;-)

Wystarczy piłować

Teraz prowadnik #2, tak prawe cięcie jest dłuższe. Specjalnie. Zaraz wyjaśnię...

Powtarzalność jest gwarantowana. Czop ma idealnie taką samą szerokość jak dłuto którym wykonaliśmy gniazdo

Teraz nacięcie lini i wybranie dłutem rowka dla naszej piły. Właśnie - piły...

O ile odsadzenie czopa jest spokojnie wykonalne naszym tanim Prizecutem o tyle wykonanie precyzyjnego cięcia które pokazałem na zdjęciu jest praktycznie niemożliwe. To znaczy, można je wykonać czysto ale jest wysoce prawdopodobne, że coś się nie uda. W moim przypadku na jakieś pięć prób jedna się udawała. Jeżeli włożycie wysiłek i czas w przygotowanie materiału i kolejnych komponentów ręcznie, ostatnią rzeczą jakiej byście chcieli to spitolenie całego elementu przez brak odpowiedniego narzędzia. Tutaj najodpowiedniejsza jest grzbietnica. I tak będziemy jej potrzebowali przy budowie szuflady. Zatem jaka grzbietnica. No...moim zdaniem tutaj nie warto oszczędzać! Testowałem różne grzbietnice. Posiadam dużo starych pił. I...

Nie znalazłem w ofercie marketów budowlanych nic godnego uwagi, nawet w przedziale cenowym 100+, stare piły odpadają bo ich przygotowanie może być trudne i wymaga sporo wiedzy. Wybieram więc:

Veritas 12 PPI. Wiem, wiem. To grubo ponad dwie stówy i nie jest to piła idealna ale moim zdaniem za podobne pieniądze nie kupimy nic lepszego. Tyle. Wracam do budowy.

I to jest właśnie precyzja Veritasa

Po odsadzeniu czopów widać, że lewa strona jest niżej. Zaraz do tego wrócę.

Wymiary czopów przenoszę ze znacznika do dłutowania gniazd.

I wycięte. Na zdjęciu widać jak bardzo przydatne są znaczki. Popełnił bym błąd wycinając zakreskowany element. Na szczęście jedno spojrzenie gdzie są znaczki i ustrzegłem się wykonywania całego elementu od nowa.

Teraz wyjaśnienie zagadki nierównego czopa. Część przednią tnę precyzyjnie do linii. Część tylnią (od wnętrza stołu) tnę za linią. Dzięki temu powstanie tam mała szparka (bez skojarzeń).

Po co? Chodzi o to, że więcej nie będę się nią musiał zajmować. Jest to przemyślany skrót. Ktoś kto to wymyślił (nie ja oczywiście) wcale nie był leniwy ale posiadał głęboką wiedzę na temat budowy mebli. Ta mała spacja pozwoli na delikatne manewrowanie całym elementem bez pojawienia się brzydkiej szpary z przodu.
To tyle.
Over
« Ostatnia zmiana: 21 Stycznia 2018, 19:43:43 czas Polski wysłana przez Łukasz G. »

MChObi

  • Gość
Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #87 dnia: 21 Stycznia 2018, 20:00:15 czas Polski »
Jak zwykle super.
Co do piły to czy dzapanersie piły nie dałyby rady zamiast veritasa ?

Offline Łukasz G.

Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #88 dnia: 21 Stycznia 2018, 20:04:49 czas Polski »
A dały by radę. Ale ja nie używam ;D Może nawet było by taniej...

Offline szymonrc

Odp: Stolik od podstaw - fotorelacja
« Odpowiedź #89 dnia: 21 Stycznia 2018, 20:10:36 czas Polski »
A dały by radę. Ale ja nie używam ;D Może nawet było by taniej...
Też pomyślałem np. o takiej: https://dluta.pl/ciecie/przycinanie-poprzeczne/pila-dozuki-universal.html

Wysłane z mojego Lenovo PB2-690M przy użyciu Tapatalka