Ja bym złotówki za to nie dał. elektronarzędzia MEEC to największa chała jaką kiedykolwiek widziałem , nawet bezmarkowe gnioty z marketów spozywczych czy jakieś barachło od rumuna z targu będzie lepsze niż ten cały MEEC. Korpusy tych elektronarzędzi szczególnie tej serii szarej są takie jakby je zrobiono z kubeczka po margarynie aż strach włączyć żeby się nie rozpadło.Miałem wiertarkę kiedyś meeca to po upadku z takiego maleńkiego stołeczka o wysokości ok 30cm na podłogę z desek przykrytą grubym gumolitem rozpadła się na trzy części

, poza tym FERM to niewiele lepsze barachło i SKIL tak samo tych dwóch marek też bym nie kupił nawet za półdarmo.
W ogóle w JULI jest prawie sam GRUZ nie nadający się do niczego, 90% towaru stamtąd to popelina, można ew. kupić coś co z racji swojej konstrukcji nie może się popsuć , jeszcze ewentualnie frezy i wiertła z HARD HEAD ujdą do hobbystycznej roboty , ale już tarcze są ciulowe raz trafiłem na dobrą a pozostałe dwie były krzywe ...... Szkoda pieniędzy na jule....