Ze swojej strony i po 12-letnim użytkowaniu mogę z czystym sumieniem polecić bity Tecos. Producent to bodajże duńska? firma Wareco.
Zużyłem 3-4 opakowania 100-elementowe - z tego ukręciłem dosłownie kilka sztuk torx-owych końcówek - z winy kiepskiej jakości dłuższych wkrętów (90 mm w górę). Reszta została pogubiona jak to w pracy na konstrukcjach i podobnie jak to się dzieje z ołówkami - odłożone gdzieś na chwilkę...

Oczywiście były w międzyczasie inne małe pakieciki: Metabo, DeWalt, Bosch, Hitachi... ale Tecos rządzi!
Ech... sieć proof-sklepów w których kupowałem zawinęła się niestety - muszę szukać nowego źródła i zapewne będzie droższe..
Strona 16...
http://www.wareco.no/katalog/pdf/lib/no/tecos.pdfA przy okazji - zniszczony bit to nie tylko jego wina - często gęsto jest to wina fatalnej jakości wkrętów - miękki materiał bądź wielkość otworu bitowego zbyt mała do długości wkręta i wielkości łebka.
Piję tu zwłaszcza do wkrętów sprzedawanych w np. Julii, firma Heco? bodajże.. o długościach większych niż 70 mm, zwłaszcza do zastosowań zewnętrznych - fatalny produkt.
Jeszcze jedno - niektórzy pisali, że przesiadają się na torx-y... - niestety, tak to nie działa. Do części zastosowań produkowane są wkręty o odpowiednim kształcie prowadzącym. Np. do gipsów tylko wkręty krzyżykowe (Pz). I inne nigdy nie będą ze względu na zautomatyzowaną technologię wkręcania (używania ograniczników głębokości) - bit musi 'wyskoczyć' z łebka.
Tak naprawdę do zastosowań amatorskich potrzebujemy końcówek Pz2, PH2, Torx 15,20,25, 2 wymiary płaskiego? - i na te warto wydać większe pieniądze.
Jeszcze o bicie kwadratowym - stosuję go przy wykonywaniu podłóg drewnianych (deska pióro-wpust) - i tego typu kształt końcówki bita narzucany jest przez cylindryczny łepek wkręta stosowanego do połączeń desek z legarami.
Pozdrawiam
