Może ktoś z posiadaczy frezarki zrobi jakąś recenzję? 
Pierwszy rzut oka dyletanta: wiotkie i delikatne.
Podstawa z miękkiego tworzywa sztucznego u mnie lekko nierówna/wybrzuszona (prawdopodobnie śrubki mocujące + źle spasowane otwory, damy radę pilniczkiem iglakiem). Na tyle miękka, że paznokciem zdrapałem naddatek materiału na brzegu otworu :-) .
Ogranicznik z tworzywa sztucznego taki sobie, przechyły w uchwycie po dokręceniu blokady nie rokują dobrze na przyszłość, trymer do precyzyjnego ustawienia głębokości chodzi na połowie obrotu lekko na drugiej połowie zgrzyta wysuwając śrubkę z trochę przypadkowym skokiem (sic!). Damy radę smarem silikonowym...
Stopka ogranicznika buja się na śrubce - damy radę podkładką i dokręceniem.
Pokrętła/uchwyty blokad z tworzywa sztucznego nie budzą zaufania - miękkie, strach docisnąć mocniej.
Frezy IMHO troszkę lepsze niż Condora, choć łożyska faktycznie ... hmm wyglądają na delikatne.
No i te sprężyny (odbojniki na prowadnicach) bez osłonek. Same prowadnice "na sucho" raczej nie gibają się na boki.
Późna noc więc nie włączałem, zobaczymy jutro jak zbiera materiał.
Miało być tanio, jest tanio, byle giry nie urwało ;-) .
O ściskach tylko tyle, że wiem na co będę zbierał w przyszłości w pierwszej kolejności i nie będą to ściski Parkside. Na razie pokombinuję co podkleić na stopki, żeby nie zjeżdżały z drewna po zaciśnięciu. Jakoś budżetowy metalowy top-tools budzi więcej zaufania po zamontowaniu i dociśnięciu materiału :-/ . Cóż w jednoręcznie zaciskowych cena niestety bezkonkurencyjna.