Wielofunkcyjne 220V robi swoje i nie narzekam na moc, czy pracę, ale odprowadzenie pyłu, dopóki nie obwiniesz na stałe taśmą izolacyjną (taka czarna dysza montowana pod urządzeniem) potrafi doprowadzić do szału ciągłym odpinaniem się od korpusu w trakcie pracy: ciężar rury odkurzacza to za dużo dla objemki z tworzywa sztucznego mocowanej na wypuście przewodu zasilającego.
Do tego nie licz za bardzo na jakość tarcz i pił. Piłka straciła zęby po kilkudziesięciu podpiłowaniach dębiny i paneli mdf. Od razu rozejrzyj się za kompletem tarcz (np. chiński lux-tools i dedra daje trochę sobie radę trochę lepiej przy dość przystępnej cenie).
Do środka nie zaglądałem, ale ogląd sytuacji z sieci nie wróży dobrze przy dużych obciążeniach (wykonanie, monolityczna przekładnia) :
http://www.panfleks.pl/2011/10/parkside-pmfw-280a1-elektronarzedzia-z-marketu-spozywczego-cz-2.html .
Szlifowałem nią chwilę mebelki kuchenne (przerwy na wychłodzenie), potem kupiłem niewiele droższą szlifierkę macallister (niebieska) i zapomniałem o parkside.