Może jest tak, że robią na tych sprzętach niską marżę więc ze względów logistycznych nie jest opłacalna dystrybucja dużych ilości. Ma to podziałać jako wabik na tych co po robocie po 16 jadą na zakupy codzienne z nadzieją, że zagłębiarka leży. Jak nie ma to trudno ale zakupy i tak trzeba zrobić więc jajko, mleko, chlebek i browar lądują w koszyku.