Kupiłem czołg w sobotę. W Lidlu, w którym byłem leżało ich ze 30, zerowe zainteresowanie. Sam szlifierka sprawa wrażenie zabawkowej, bo jest bardzo lekka. Metalowych elementów chyba tam w mechaniźmie nie ma. Podobne lub lepiej wyglądające na fotkach chińczyki są w tej samej cenie na allegro. Ale lekkość to też zaleta jak się nią pracuje. Rzeczywiście, dzwięk jest nie do wytrzymania, chociaż w nausznikach 3M da się już wytrzymać. Zdziera dobrze, myśle, że przyda mi się w najbliższym czasie w projekcie placu zabaw. Ciekawe ile podziała. Tego samego dnia w LeroyMerlin widziałem bardzo podobnego Boscha (nie brałem do ręki), na pierwszy rzut oka wyglądał masywniej, ale kształt bardzo zbliżony (ale cena ~450:)).
Papiery ścierne z parkside wyglądają na marnej jakości, szybko się strzępią.