przy takiej cenie samego cyklonu istnieje wątpliwość co do opłacalności projektu, bo może lepiej kupić odciąg do trocin np. makteka. Przy dwóch odkurzaczach to masz około 3 kw poboru mocy, a w takim odciągu masz 1,5 kw . nie wiem jaka jest różnica w sile ssania, może się ktoś wypowie, kto ma porównanie.
Na takie rozwiązanie zdecydowałem się z 4 powodów:
- praktycznie każda moja wizyta w warsztacie wiąże się z włączeniem odkurzacza - jest najczęściej przeze mnie używanym narzędziem
- nie chciałem dublować funkcji urządzeń
- najważniejszy powód - tani odciąg rozrzuca po warsztacie drobny pył, natomiast cyklon w połączeniu z odkurzaczem bardzo skutecznie filtruje powietrze
- zależało mi na mobilnym wózku z wężami, adapterami, beczką, odkurzaczem - żebym mógł obskoczyć każdy kąt w warsztacie i żebym mógł schować między półkami w centralnej części pomieszczenia - przy okazji zmieściłem z boku kilka zacisków

Na szczęście obydwa odkurzacze mają regulację mocy, dodatkowo mam je oddzielnie sterowane pilotem - także kiedy mam potrzebę na większego kopa zawsze pozostaje możliwość funkcji "turbo"

Koszt całości wyniósł mnie ok. 400zł (cyklon plus węże), beczkę miałem, drewno to resztki, hydrauliczne łączniki to też pozostałości ze zleceń. Zalecam ostrożność przy zakupie gotowych zasuw z blachy - przepuszczają powietrze oraz mają błąd w konstrukcji - np. zawór 50 jest tak zanitowany, że jego pełne otwarcie to tak naprawdę 50% - wewnątrz pozostaje połowa zamknięta - także zrobiłem swoją zasuwę i zostawiłem tylko króćce.