Witam,
chcę oheblować kilka sosnowych bali.
Wygląda toto tak jak poniżej.

Nigdy tego wcześniej nie robiłem, struga też nie mam, chcę dopiero kupić i uczyć się - pewnie na błędach, ale nie widzę innej możliwości. Zacząłem czytać od końca dział o strugach
Podpowiedzcie :
- czy do tego rodzaju nierówności (tu przy zoomie i pod słońce wygląda to bardzo nierówno, ale "normalnie" nie jest tak tragicznie) lepiej kupić gładzik (ew. spust) czy równiak (+gładzik) ?
- jak sobie radzić z sękami ? omijać, traktować siłowo ? nie chciałbym uszkodzić ani struga ani zrobić jakiejś spektakularnej dziury...
- czy heblowanie zaczyna się od początku belki i posuwa do przodu, czy może od końca i cofa ?
Znalazłem na wsi jakiś stary kiepski strug i wstępnie spróbowałem - na prostych niewysękowanych nawet to w miarę szło , robiły mi się po jednej stronie jakieś rysy (głębiej brał), pewnie dlatego że ostrze nierówno wystawało ze stopy albo za mocno dociskałem jedną stroną... Ale na sękach stawał.