zbliżyłem się praktycznie do finiszu, a tak mi sie przynajmniej wydawało gdy mój mały Król nie usiadł na krzesełku - stwierdził, że czyste i wygodne, ale po chwili okazało się że przed malowaniem czeka mnie jeszcze jedna praca ...
Otóż chciałem zrobić mebel dość prosty, i to w dosłownym chyba znaczeniu, bo oparcie krzesełka nie zostało ułożone przeze mnie pod kątem !! I to był błąd.
Mam więc teraz dwa wyjścia - albo ręcznie przy pomocy szlifierki o dużej gradacji ściągnę od na oparciu dołu ku górze robiąc kąt (zmniejszając grubość deski tak, aby na górze była węższa) albo utnę jednym ruchem piły tylko nogę tuż nad podłokietnikami i wtedy na pile dam kąt i znów wkleję oparcie wraz z nogami !
Które rozwiązanie może okazać się łatwiejsze a przede wszystkim estatyczniejsze ? Czy ktoś z was wie może czy jest jakiś uniwersalny kąt odchylanie oparcia krzesła ? bo faktycznie moja luba pokazywala mi kilka i jest (a ja gapa nie spojrzałem !!)
Zdjęcia przed malowaniem (i jak się okazuje modyfikacją) w załączeniu. Wiem że nie ma w tym doskonałości, ale to mój pierwszy 100% produkt, a nauki przede mną na bardzo długi jeszcze czas !