Witam
i o rade pytam.
Sprawa wygląda następująco
szukałem pretekstu aby kupić nową zabawkę i znalazłem. Muszę wyciąć parę krzywizna (dopasowanie progów) i nie chcę kupować wyrzynarki bo później o niej zapomnę

.
Myślałem o wyrzynarce Bosch GST 150 CE ale znalazłem piłę jak na zdjęciach poniżej.
I tu zagwozdka cena prawie że taka jak wyrzynarka a taśmówka wydaje się znacznie bardziej uniwersalna. Szczególnie dla mnie ponieważ fajnie można formatować klocki przed toczeniem.
Pytanie do was Panie i Panowie czy ta maszyna jest coś warta?
Bo gdyby była to nówka to wiedział bym że nie ,a o co pytać bo w cenie~900zł nie dostaniemy niczego obiecującego.
Lecz maszyna ma 34lata i nauczony na przykładzie dwóch tokarek o podobnym wieku, wiem że tak niska cena i tak znaczny wiek nie muszą oznaczać szrotu... Tylko czy się nie mylę?
Jeżeli już się zdecyduje na nią to o co zapytać przed wyprawą (telefonicznie) bo jechać 300km na marne średnio mi się kalkuluje

I co sprawdzić na miejscu?
Szczerze przyznam że w życiu swym nie pracowałem na żadnej pile taśmowej i w tym temacie jestem zupełnie zielony.
Nie mam zamiaru rozcinać na niej metrów drewna raczej kilka kilkanaście deseczek miesięcznie lub jakieś wygibasy.